Ruszyła kontrola kart szczepień, której celem jest dokładne sprawdzenie stanu zaszczepienia obywateli. Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Marek Waszczewski, zaznaczył, że nie chodzi tu o sprawdzanie dzieci ani ich rodziców, ani przychodni. Kontrola ma na celu zebranie danych o liczbie osób zaszczepionych i przeciwko jakim chorobom.
We wtorek ruszyła kontrola kart szczepień, która obejmie blisko 10 tys. publicznych i prywatnych poradni oraz przychodni, w których znajdują się punkty szczepień. Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Marek Waszczewski, poinformował, że w ciągu kilku dni kontrolerzy będą mieli wgląd w karty szczepień w tych placówkach. Celem kontroli jest sprawdzenie, jak są prowadzone karty, w jaki sposób są wypełniane oraz czy nie brakuje w nich ważnych wpisów.
Ekspert zaznaczył, że kontrola nie obejmuje dzieci, ich rodziców ani samych przychodni. Chodzi wyłącznie o sprawdzenie, jak dokumenty są prowadzone, a także o zebranie danych na temat liczby osób zaszczepionych i przeciwko jakim chorobom. Jest to krok w stronę cyfryzacji kart szczepień, co ma umożliwić łatwiejsze monitorowanie stanu zaszczepienia obywateli.
Rzecznik GIS podkreślił, że kontrola nie ma na celu karania placówek, lecz jest to raczej "spis z natury", który pomoże dokładnie określić, ilu Polaków jest zaszczepionych. Chodzi o zebranie danych, które umożliwią lepsze planowanie działań związanych ze szczepieniami w przyszłości.
Rzecznik GIS, Marek Waszczewski, poinformował, że przychodnie regularnie informują sanepidy o przypadkach uchylania się od szczepień. Jednak pojawił się także problem dzieci, które „zniknęły” z systemu.
GIS stara się ustalić, co się z nimi stało. Istnieje kilka roboczych hipotez, jak to możliwe: dzieci mogą być zaszczepione w prywatnych placówkach, a ich karty szczepień nie zostały przekazane do publicznych przychodni, rodzice mogli zabrać je za granicę lub przeprowadzić się, przez co dokumenty nie zostały przeniesione do nowych placówek.
Rzecznik GIS zapowiedział, że Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzenie elektronicznych kart szczepień do końca 2025 roku. Będą one dostępne na Internetowym Koncie Pacjenta (IKP), podobnie jak informacje o szczepieniu przeciwko grypie.
Dzięki temu rodzice będą mieli pełną dokumentację na temat dat, miejsc oraz użytych szczepionek. Marek Waszczewski podkreślił, że nie będzie już potrzeby przesyłania fizycznych kart szczepień, a wszystko będzie dostępne w formie elektronicznej.
Rzecznik GIS zaznaczył również, że kontrola kart szczepień nie jest związana z przypadkiem błonicy, który miał miejsce w marcu. To dziecko, które wróciło z Zanzibaru, nie było zaszczepione. Ekspert wyjaśnił, że kontrola była zaplanowana znacznie wcześniej i została przesunięta z powodu sezonu grypowego, aby nie utrudniać pracy przychodni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nogi tez beda przymusowo obcinac bo nfz dobrze placi? To wyglada na budowany totalitaryzm.
Nogi tez beda przymusowo obcinac bo nfz dobrze placi? To wyglada na budowany totalitaryzm.