Profilaktyka zdrowotna seniorów w Polsce to dziś nie luksus, a konieczność. Podczas konferencji w Sejmie eksperci i decydenci podkreślali, że zbyt wielu seniorów trafia do lekarzy za późno, a codzienne nawyki i brak wiedzy o profilaktyce decydują o jakości życia w starości. Wczesna diagnostyka, ruch, odpowiednia dieta i edukacja zdrowotna mogą realnie uratować zdrowie i niezależność tysięcy osób starszych. To wydarzenie pokazało jednoznacznie: profilaktyka to inwestycja w życie – i każdy dzień się liczy.
Konferencja „Zdrowe i godne starzenie - profilaktyka i edukacja zdrowotna seniorów w Polsce" była próbą kompleksowego spojrzenia na proces starzenia się społeczeństwa i rolę, jaką odgrywa w nim profilaktyka zdrowotna. Wydarzenie, zorganizowane w formule okrągłego stołu, zgromadziło ekspertów, polityków oraz przedstawicieli administracji publicznej, którzy wspólnie analizowali systemowe braki i możliwe rozwiązania.
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska już na początku spotkania nadała ton całej dyskusji, podkreślając powszechność problemu oraz jego praktyczny wymiar. Jak zaznaczyła, nie jest to kwestia przyszłości, lecz teraźniejszości dotykającej milionów obywateli:
Temat dzisiejszego spotkania dotyczy nas wszystkich, bez wyjątku. Zdrowie i godne starzenie to nie jest abstrakcja, to codzienność milionów Polek i Polaków. Starzenie nie musi oznaczać utraty jakości życia. Ono może i powinno oznaczać aktywność, bezpieczeństwo, niezależność, ale warunek jest jeden – skuteczna, dostępna i mądrze prowadzona profilaktyka, którą niestety zbyt często odkładamy „na później” i zbyt wielu pacjentów trafia do systemu dopiero wtedy, gdy choroba jest zaawansowana. Dlatego kluczowa jest profilaktyka zdrowotna od najmłodszych lat.
To stanowisko wyraźnie wskazuje na główny problem systemowy: brak nawyku regularnego dbania o zdrowie oraz odkładanie badań profilaktycznych, co skutkuje późnym wykrywaniem chorób.
Jednym z centralnych tematów debaty była edukacja zdrowotna seniorów oraz ich bliskich. Uczestnicy podkreślali, że dostęp do badań i nowoczesnej diagnostyki nie jest dziś największym problemem – kluczowe jest to, czy pacjenci z tych możliwości korzystają.
Monika Wielichowska zwróciła uwagę na potrzebę upraszczania komunikacji i dostosowania jej do realnych potrzeb osób starszych:
Zdrowe starzenie to nie przywilej, a prawo. Seniorzy i ich bliscy potrzebują przede wszystkim prostych, zrozumiałych i praktycznych informacji: co badać, kiedy reagować i gdzie się zgłosić. Profilaktyka musi być prosta, bliska ludziom i wpisana w naszą codzienność, a badanie musi być świadomą inwestycją.
Reklama
Kluczowa bariera: brak przystępnej informacji i niewystarczająca komunikacja między systemem ochrony zdrowia a pacjentem. To właśnie ten brak przekłada się na niską zgłaszalność na badania profilaktyczne.
W trakcie konferencji wyraźnie zaznaczono, że odpowiedzialność za zdrowie seniorów nie może spoczywać wyłącznie na jednostce. Coraz częściej mówi się o konieczności systemowego podejścia, które łączy profilaktykę, edukację i dostęp do świadczeń.
Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marzena Okła-Drewnowicz wskazała na konkretne działania i inwestycje:
Chcemy nie tylko rozmawiać, ale i zainicjować tego typu przestrzenie, poświęcone edukacji zdrowotnej, w tym zaadresowanej do osób starszych, w każdym województwie.
Rozwijając tę myśl, podkreśliła znaczenie finansowania ochrony zdrowia oraz inwestycji infrastrukturalnych:
Istotne jest, by być starszym, ale w dobrym zdrowiu. W tym celu musimy zainwestować w ochronę zdrowia. Dobrze się stało, że po odblokowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy, duże środki finansowe trafiły właściwie do każdego regionu, na opiekę długoterminową, inwestycje w kardiologię, onkologię.
Reklama
Jednocześnie zwróciła uwagę na ograniczenia samego prawa, jeśli nie towarzyszy mu świadomość społeczna:
Nawet najlepsze prawo nie będzie optymalnie skuteczne jeżeli nie będziemy mieli wiedzy i świadomości jak z tego prawa skorzystać. Nie będzie lepszej inwestycji w zdrowie niż inwestycja w profilaktykę.
Wnioski z debaty jasno wskazują, że jednym z największych problemów jest zbyt późne wykrywanie chorób. Pacjenci trafiają do systemu ochrony zdrowia w zaawansowanych stadiach schorzeń, co znacząco ogranicza skuteczność leczenia.
Wicemarszałek Sejmu w swoim komentarzu podkreśliła, że nie chodzi o brak narzędzi, lecz o sposób ich wykorzystywania:
Mamy dziś dostęp do badań, programów przesiewowych i nowoczesnej diagnostyki. Dysponujemy wiedzą i narzędziami. A jednak zbyt rzadko z nich korzystamy. Pacjenci trafiają do systemu za późno, badania odkładane są „na później”, a profilaktyka wciąż przegrywa z leczeniem. To nie jest problem braku rozwiązań. To problem nawyków, świadomości i czasem zaufania.
To diagnoza, która przesuwa ciężar dyskusji z infrastruktury na zachowania społeczne i edukację.
Ważnym głosem eksperckim podczas konferencji była wypowiedź prof. Artura Mamcarza, kierownika Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego wystąpienie koncentrowało się na znaczeniu stylu życia jako fundamentu zdrowia w starszym wieku.
Ekspert podkreślił długofalowy charakter zdrowia:
Od tego, w jaki sposób żyjemy przez całe życie, zależy to, jak będziemy przeżywać starość.
W sposób szczególnie obrazowy odniósł się do roli aktywności fizycznej:
Ruch jest w stanie zastąpić wszystkie leki razem wzięte. Odwrotnie – nie.
Jego wypowiedź wpisuje się w rosnący konsensus naukowy: regularna aktywność fizyczna, odpowiednia dieta, sen oraz relacje społeczne mają fundamentalne znaczenie dla ograniczania wielochorobowości, która – jak zaznaczył – jest standardem w geriatrii:
W geriatrii nie ma pacjentów jednochorobowych.
Podczas debaty poruszono również szereg szczegółowych problemów, które wpływają na jakość życia seniorów w Polsce. Wśród nich znalazły się wielochorobowość i wielolekowość (polipragmazja), które wymagają skoordynowanej opieki medycznej, a także ograniczony dostęp do rehabilitacji i badań profilaktycznych.
Istotnym wyzwaniem pozostaje również wykluczenie cyfrowe, które utrudnia korzystanie z nowoczesnych form kontaktu z systemem ochrony zdrowia oraz dostęp do informacji.
W odpowiedzi na te problemy uczestnicy wskazywali na potrzebę budowania systemu „blisko ludzi”, który integruje profilaktykę, diagnostykę i edukację.
Symbolicznym, ale potencjalnie przełomowym elementem jest ogłoszenie roku 2026 Rokiem Profilaktyki Zdrowotnej. Jak podkreśliła Monika Wielichowska, nie może to być jedynie gest o charakterze deklaratywnym:
To nie może być tylko symboliczny gest. To musi być moment przełomu. Wszyscy musimy zadbać o to, by profilaktyka stała się standardem a nie wyjątkiem, a edukacja zdrowotna docierała do każdego seniora i dziecka w szkole.
W podobnym tonie podsumowała całe wydarzenie:
Profilaktyka musi stać się jednym z filarów polityki zdrowotnej w Polsce. To od niej w dużej mierze zależy nie tylko długość życia, ale przede wszystkim jego jakość.
Konferencja w Sejmie pokazała wyraźnie, że przyszłość ochrony zdrowia w Polsce zależy od przesunięcia akcentów z leczenia na zapobieganie. Kluczowe jest połączenie działań systemowych z realną zmianą postaw społecznych.
Jak podsumowała wicemarszałek:
Potrzebujemy systemu, który łączy profilaktykę, edukację i diagnostykę – i jest blisko ludzi, także tych starszych i wykluczonych cyfrowo. (…) Zadbajmy wspólnie, aby profilaktyka była standardem, edukacja docierała do każdego, a diagnostyka była dostępna i wykorzystywana. Bo zdrowe starzenie się to nie przywilej. To prawo.
To właśnie ta zmiana myślenia – od reakcji na chorobę do świadomego dbania o zdrowie – może okazać się najważniejszym efektem tej debaty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze