Reklama

Recepty pielęgniarskie kolejek nie zmniejszyły

Polityka Zdrowotna
06/04/2022 16:01

Pielęgniarki wystawiły w tamtym roku ponad 3 mln recept. Liczba wydaje się duża, ale w skali 180 mln porad udzielanych rocznie w NFZ, to kropla w morzu potrzeb. Nie wszystkie też specjalistki mają ukończone kursy uprawniające je do ordynowania leków. 

Od 2016 roku pielęgniarki i położne dostały możliwość wypisywania recept. Prawo takie otrzymały specjalistki, które ukończyły studia magisterskie, licencjat, a pozostałe, z ukończonymi szkołami medycznymi, musiały odbyć w tym celu specjalny kurs. Z danych NFZ wynika, że z roku na rok rośnie liczba recept pielęgniarskich, wystawianych w ramach kontynuacji leczenia. O ile w 2016 r. było ich 25 tys., o tyle w 2021 r. pielęgniarki i położne wystawiły ich ponad 3 mln. 

Recepty wystawiają też akuszerki

Reklama

W 2016 r. było ich mało, gdyż w połowie roku zaczęły dopiero obowiązywać przepisy. Ale już w 2017 r. pielęgniarki wystawiły ponad 200 tys. recept, 360 tys. w 2018 r., 650 tys. w 2019 r. i prawie 2 mln w 2020.

Ze statystyk NFZ wynika, że recepty wystawiają tez akuszerki. W 2016 r. było ich zaledwie ponad 400, ale już rok temu wystawiły  pacjentkom 133 tys. recept.

Choć liczby milionowe za 2021 r. mogą się wydawać imponujące, w skali kraju i potrzeb to jest kropla w morzu -Pielęgniarki wcale nie tak chętnie wystawiają te recepty. Nieliczne z nich mają ukończone specjalistyczne kursy uprawniające do tego. Poza tym odpowiedzialność za pielęgniarską poradę receptową jest duża, a odpłatność z NFZ niewielka - wskazuje Mariola Łozińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych

Reklama

44 zł za wystawienie recepty

Jak informuje Paweł Florek, z biura prasowego NFZ, zgodnie z zarządzeniem Prezesa NFZ nr 38/2022/DSOZ z 29 marca 2022 r., od 1 kwietnia 2022 r. wzrośnie wycena świadczeń w POZ. W przypadku świadczeń pielęgniarki POZ od 1 kwietnia br. stawka kapitacyjna będzie wynosiła 43,8 zł. W przypadku świadczeń pielęgniarki POZ z certyfikatem akredytacji będzie to 44,04 zł.

Recepty pielęgniarskie były reklamowane jako sposób na rozładowanie kolejek do lekarzy rodzinnych. Okazuje się, że jednak w praktyce efekt nie jest imponujący. Choć warto zaznaczyć, że to krok w dobrym kierunku, tylko zmiany kiełkują po woli.

Reklama

- Wszystkie przychodnie rodzinne udzielają rocznie 180 mln porad. Zatem 3 mln recept pielęgniarskich wobec tej liczby to jest procent jednocyfrowy. To jest kropla w morzu potrzeb. Poza tym, wystawianie recept w ramach kontynuacji leczenia nie jest wcale prostą sprawą. Tu trzeba wiedzy specjalistycznej i trochę brakuje cyklu szkoleń dla pielęgniarek z tego zakresu - mówi Michał Sutkowski, szef Kolegium Lekarzy Rodzinnych

Muszą ukończyć kursy

Prawo do wystawiania recept i zleceń na badania, według ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej, mają absolwentki studiów magisterskich, licencjackich i szkół medycznych, ale wszystkie muszą ukończyć kursy specjalistyczne. Zakres ich możliwości jest stopniowalny w zależności od stopnia wykształcenia. Pielęgniarki oraz położne z tytułem zawodowym magistra z pielęgniarstwa lub położnictwa mają prawdo ordynowania leków oraz środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, w tym wystawiania na nie recepty oraz ordynowania wyrobów medycznych, wystawiania na nie zlecenia, pod warunkiem ukończenia odpowiedniego specjalistycznego kursu.

Reklama

Z kolei pielęgniarki oraz położne z tytułem zawodowym licencjata w powyższych dziedzinach uzyskają prawo, wyłącznie na zlecenie lekarza, do wystawiania recepty na określone leki oraz środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego niezbędne do kontynuacji leczenia, pod warunkiem ukończenia odpowiedniego specjalistycznego kursu.

Pielęgniarki i położne, przynajmniej te z tytułem zawodowym licencjata, będą uprawnione do wystawiania skierowań na wykonanie określonych badań diagnostycznych. Także medycznej diagnostyki laboratoryjnej, ale gdy ukończyły kurs specjalistyczny, którego tematyka została objęta tym zakresem.

Reklama

Pielęgniarki-emerytki

Obowiązek ukończenia tego kursu nie będzie jednak dotyczył specjalistek, które w ramach kształcenia w szkołach pielęgniarskich (lub szkołach położnych) nabyły wiedzę objętą takim kursem. 

W ochronie zdrowia pracuje sporo pielęgniarek z ukończoną szkołą medyczną, bez tytułu magistra. Nie wszystkie też chcą kończyć kursy. Wiele z nich jest tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego. To tłumaczy być może małą liczbę recept pielęgniarskich. Nie wszystkim też chce się dokształcać. Inne panie tłumaczą, że wynagrodzenia są zbyt niskie na to. 

Reklama

 

Polecamy także:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości