Motoambulans to nowa forma zespołu ratownictwa medycznego, która ma na celu szybsze dotarcie do miejsca zdarzenia. Ratownicy na motocyklach mogą dojechać nawet o 10 minut szybciej niż karetka, co może mieć istotne znaczenie w przypadku nagłych wypadków.
Ratownicy medyczni na motocyklach, czyli tzw. motoambulanse, mogą dotrzeć do miejsca wypadku znacznie szybciej niż tradycyjne karetki. To rozwiązanie, które wprowadza nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, ma zrewolucjonizować ratownictwo w Polsce. Dzięki nim w miastach i na zatłoczonych drogach możliwa będzie szybsza pomoc medyczna, co może mieć istotne znaczenie w sytuacjach kryzysowych.
W dużych miastach, gdzie korki są codziennością, dotarcie karetki do miejsca wypadku bywa utrudnione. Ratownicy medyczni na motocyklach są w stanie ominąć zatory i dotrzeć na miejsce wypadku o wiele szybciej. Dariusz Gronowski, doświadczony ratownik medyczny z Gdańska, w rozmowie z PAP podkreśla, że w takich sytuacjach motoambulans jest niezastąpiony.
- Ta nowelizacja jest bardzo potrzebna; zmiany w tym zakresie powinny być wprowadzone już dawno temu. Zdarzyło mi się, że dojechałem na miejsce wypadku o 10 minut szybciej niż koledzy w karetce, a jechaliśmy z tej samej bazy - powiedział ratownik medyczny, Dariusz Gronowski.
Nowelizacja ustawy przewiduje, że motoambulans będzie mógł działać niezależnie, bez konieczności wysyłania karetki w każde miejsce zdarzenia. Dzięki temu klasyczne zespoły ratownictwa medycznego mogą zostać zadysponowane do innych przypadków, a szybkość interwencji będzie większa. Motoambulans jest równie dobrze wyposażony jak karetka – ratownicy na motocyklach dysponują defibrylatorami, respiratorami i innymi niezbędnymi urządzeniami do ratowania życia.
- Działamy jak karetka, intubujemy pacjenta, podłączamy respirator, posiadamy też zestaw wkłuć doszpikowych - powiedział Dariusz Gronowski.
Wprowadzenie motoambulansów wiąże się jednak z pewnymi wyzwaniami. Przede wszystkim, konieczne będzie dostosowanie infrastruktury oraz wyposażenia, tak aby motocyklowe jednostki mogły w pełni funkcjonować. Jednym z problemów, które porusza Dariusz Gronowski, jest brak przenośnych drukarek medycznych, które umożliwiają wystawienie kart medycznych pacjentom. W karetce są one standardem, ale w przypadku motoambulansów brakuje ich na wyposażeniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze