Nakłady publiczne na ochronę zdrowia wyniosą w 2025 r. minimum 225,2 mld zł - o 16,6 mld zł więcej aniżeli planowane wydatki na ten rok. Pomimo wzrostu, wydatki na zdrowie w stosunku do PKB spadną z poziomu 6,78% do 6,6%. Rosną też kolejki do specjalistów.
Federacja Przedsiębiorców Polskich opublikowała X edycję „Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia”. Najnowszy kwartalnik uwzględnia informacje zawarte w przyjętym planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia na 2025 r. oraz wskazuje na konieczne wydatki budżetowe na zdrowie.
W 2025 r. -zgodnie z metodologią ustawy „7 proc. PKB na zdrowie”- nakłady na ochronę zdrowia muszą wynieść nie mniej niż 221,7 mld zł. Tymczasem poziom wydatków wynikający z przedstawionych planów można szacować na ok. 225,2 mld zł. Oznacza to, że w relacji do PKB z bieżącego roku wydatki na zdrowie nie ulegną zmianie i wyniosą 5,65% PKB. Jednak według metodologii ustawowej, odnoszącej wydatki na zdrowie w stosunku do PKB sprzed dwóch lat, nakłady spadają z poziomu 6,78% do 6,6% - wynika z raportu FPP.
- Deklaracje resortu finansów jasno wskazują, że na etapie projektowania planu finansowego NFZ oraz prac nad ustawą budżetową instytucje publiczne będą zakładać wydatki na poziomie zbliżonym do minimum określonym w ustawie „7 proc. PKB na zdrowie” – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji.. -Zamrożenie poziomu wydatków w stosunku do bieżącego PKB może oznaczać, że nie będzie przestrzeni na zwiększenie dostępności ochrony zdrowia przez kolejny rok - dodaje.
Autorzy raporty pochylili się również nad sprawozdaniami rocznymi Narodowego Funduszu Zdrowia, wskazującymi na liczbę realizowanych świadczeń w poszczególnych zakresach. Jak wynika z analizy nominalne finansowanie świadczeń realizowanych w ramach NFZ zwiększyło się od 2016 r. o ponad 130%. Nawet po uwzględnieniu efektów inflacji, był to wzrost w ujęciu realnym o ponad 50%, zaś po zdyskontowaniu o dynamikę nominalnego wzrostu PKB – o 16%. Jednocześnie, liczba wykonywanych świadczeń w głównych kategoriach objętych analizą wzrosła jedynie o 6,3%.
- Szczególnie niepokojąca jest niska dynamika świadczeń w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, których liczba zwiększyła się jedynie o 0,4%. Najnowsze dane obrazują utrzymujące się trudności z zapewnieniem odpowiedniego przełożenia wzrostu finansowania opieki zdrowotnej na faktyczną poprawę ich dostępności dla pacjentów - czytamy w komunikacie prasowym.
- Od dawna badania opinii publicznej wskazują, że zdaniem Polaków największym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia są kolejki do specjalistów. Tymczasem widzimy, że liczba realizowanych świadczeń w zasadzie nie zwiększa się, a kolejki rosną. Sprawozdania kwartalne Narodowego Funduszu Zdrowia wskazują, że liczba pacjentów oczekujących na wizytę u specjalisty w trybie pilnym przekroczyła 560 tysięcy osób - przekonuje Arkadiusz Pączka, Wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich - To ponad 70% więcej niż dwa lata temu. Niezmiennie będziemy zabiegać, żeby wzrost finansowania ochrony zdrowia był racjonalnie dzielony pomiędzy zagwarantowane ustawowo podwyżki oraz wzrost dostępności świadczeń i nowe technologie - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze