Rak z komórek Merkla to rzadki, ale wyjątkowo agresywny nowotwór skóry, który nadal pozostaje mało znany wśród pacjentów. Zdaniem prof. Piotra Donizego z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu choroba często rozwija się bardzo szybko i może być mylona z niegroźną zmianą skórną. Nowe wytyczne przygotowane przez ekspertów EORTC mają poprawić diagnostykę i ujednolicić ocenę węzła wartowniczego u pacjentów z tym nowotworem.
Choć świadomość dotycząca czerniaka systematycznie rośnie, rak z komórek Merkla nadal pozostaje jednym z najmniej rozpoznawalnych nowotworów skóry. Choroba występuje rzadko, ale cechuje się bardzo agresywnym przebiegiem i dużą skłonnością do szybkiego rozsiewu.
Najczęściej nowotwór pojawia się u osób starszych. W wielu przypadkach pierwsze przerzuty rozwijają się w pobliskich węzłach chłonnych już na wczesnym etapie choroby.
Prof. Piotr Donizy, kierownik Zakładu Patologii Ogólnej i Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, podkreśla, że problemem pozostaje niska świadomość społeczna dotycząca tego nowotworu.
Pacjenci często wiedzą, że należy obserwować znamiona charakterystyczne dla czerniaka, ale rak z komórek Merkla może wyglądać zupełnie inaczej.
Nowotwór rozwija się z komórek neuroendokrynnych skóry. Najczęściej pojawia się na twarzy, szyi, skórze głowy lub przedramionach.
Zmiana zwykle nie powoduje bólu i może mieć kolor czerwony, różowy, sino-fioletowy albo barwę zbliżoną do skóry. To właśnie dlatego bywa mylona z niegroźnym guzkiem lub torbielą.
W praktyce klinicznej zdarza się, że w ciągu kilku tygodni zmiana zwiększa się z ledwo widocznej kropki do kilku centymetrów. Pacjentowi może się wydawać, że to drobiazg, a tymczasem guz w krótkim czasie osiąga rozmiar, którego nie sposób zlekceważyć – powiedział prof. Piotr Donizy.
Reklama
Ekspert wyjaśnia, że choroba może rozwijać się na dwa sposoby – pod wpływem promieniowania UV lub infekcji poliomawirusem komórek Merkla.
W przypadku raka z komórek Merkla mówimy o dwóch głównych mechanizmach powstawania choroby. Jeden jest związany z promieniowaniem UV, drugi z infekcją poliomawirusem komórek Merkla – tłumaczy specjalista.
Choć rak z komórek Merkla należy do nowotworów rzadkich, liczba diagnoz stopniowo rośnie. Eksperci wiążą to ze starzeniem się społeczeństwa, lepszą diagnostyką oraz większą czujnością onkologiczną.
Obecnie w Polsce rozpoznaje się około 250 przypadków tej choroby rocznie.
Podejrzewamy, że tych nowotworów jest więcej niż pokazują statystyki, bo część przypadków może w ogóle nie być właściwie rozpoznawana – zaznacza prof. Piotr Donizy.
Na łamach czasopisma European Journal of Cancer opublikowano nowe europejskie zalecenia dotyczące oceny węzła wartowniczego u pacjentów z rakiem z komórek Merkla.
Dokument przygotował międzynarodowy zespół ekspertów działający przy European Organisation for Research and Treatment of Cancer (EORTC) pod kierownictwem prof. Danieli Massi. Wśród współautorów znaleźli się również prof. Piotr Donizy oraz lek. Jakub Mizera z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Wytyczne mają ujednolicić sposób oceny materiału pobranego z pierwszego węzła chłonnego, do którego mogą trafiać komórki nowotworowe. Badanie węzła wartowniczego ma kluczowe znaczenie dla określenia stopnia zaawansowania choroby i wyboru dalszego leczenia.
W przypadku raka z komórek Merkla nawet pojedyncze komórki nowotworowe mogą mieć ogromne znaczenie kliniczne.
W raku z komórek Merkla w węźle wartowniczym szukamy nawet jednej komórki rakowej. To najlepiej pokazuje, jak dokładna musi być diagnostyka – podkreśla prof. Piotr Donizy.
Reklama
Nowe rekomendacje szczegółowo opisują m.in. techniki przygotowania materiału histopatologicznego, sposoby krojenia węzłów chłonnych oraz wykorzystanie badań immunohistochemicznych pozwalających wykrywać mikroskopijne ogniska przerzutów.
Polscy naukowcy współtworzą europejskie standardy diagnostyki
Eksperci podkreślają, że publikacja nowych wytycznych ma znaczenie nie tylko dla diagnostyki histopatologicznej, ale również dla poprawy standardów leczenia pacjentów w całej Europie.
Rak z komórek Merkla jest chorobą rzadką, dlatego współpraca międzynarodowa ma ogromne znaczenie. Tylko dzięki wspólnym projektom i analizie doświadczeń wielu ośrodków możemy poprawiać diagnostykę i leczenie pacjentów – podsumował prof. Piotr Donizy.
Reklama
Nowe zalecenia przygotowane przez ekspertów EORTC mogą stać się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla laboratoriów patomorfologii również poza Europą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze