Reklama

Radziwiłł: Obecna formuła rezydentur „przeżyła się”

Polityka Zdrowotna
19/10/2017 10:04

Wydaje się, że formuła finansowania przez ministra zdrowia nie tyle samej pracy lekarza rezydenta, co pobudzania go do tego, żeby wybierał odpowiednią specjalizację jest rozsądna i prawdopodobnie powinna być rozważona w przyszłych regulacjach dotyczących systemu kształcenia – mówił dziś w Senacie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. 

- Rzeczywiście zgadzam się, że rezydentura w formie, która przypomina zatrudnianie młodych lekarzy przez ministra zdrowia przeżyła się. W gruncie rzeczy powinien to być rodzaj bodźca do tego, żeby zachęcać lekarzy kończących staż podyplomowy, aby wybierali te specjalności, a także te miejsca specjalizacji, które z punktu widzenia bezpieczeństwa polskich pacjentów i długofalowego interesu polskiej służby zdrowia są istotne – wyjaśnił minister.

Jak dodał: „może to nie jest najlepszy moment, żeby debatować o szczegółach, ale wśród różnych rzeczy, które na dzisiaj są do zmiany w systemie specjalizowania się, żeby rozważyć też inne formy, w tym również takie, które dziś także są obecne”. - Nie wszyscy wiedzą, że bardzo wielu rezydentów w Polsce, oprócz wynagrodzenia, które wynika z rozporządzenia ministra zdrowia, otrzymuje dodatkowe środki na podstawie dodatkowej umowy z dyrektorem szpitala. Szczególnie dyrektorzy małych szpitali powiatowych potrzebują tych lekarzy u siebie, podpisują z nimi umowy – najczęściej o charakterze lojalnościowym – i wiążą się one z dodatkowym wynagrodzeniem. Z tego co słyszałem to są to wynagrodzenia w granicach 500 do 1500 zł dodatkowo oprócz wynagrodzenia zasadniczego. Wielu lekarzy rezydentów korzysta z tego – podkreślił minister.

Reklama

 

AS

Źródło: Senat

Foto: Senat/M.Józefaciuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości