Czeska firma Zentiva (powiązana z Sanofi), potwierdziła, że istnieje prawdopodobieństwo, że przyczyną zamiany leków psychotropowych i kardiologicznych mógł być „błąd ludzki, mający prawdopodobnie charakter intencjonalnego działania na szkodę firmy”. Sprawa stała się głośna po tym, jak dwa dni temu o incydencie poinformowały GIF i resort zdrowia.
Producent leku Atram i Neurol, których opakowania zostały zamienione, zadeklarował, że poniesie wszelkie koszty związane z wycofaniem trzech serii produktów z obrotu. Pacjenci będą mogli zwrócić wadliwe leki do dowolnej apteki. Hurtownia farmaceutyczna Sanofi-Aventis Sp. z o.o. wdrożyła procedurę wycofania wymienionych serii Atramu i przyjmie wszystkie opakowania, w tym również napoczęte i poniesie koszty związane z dokonywanymi zwrotami.
Zgodnie z deklaracją Sanofi, pacjent jest upoważniony do otrzymania zwrotu kosztów zakupu wadliwego leku lub może otrzymać w zamian opakowanie tego samego produktu leczniczego z innej serii. Apteki mają się rozliczać indywidualnie z hurtownią farmaceutyczną z przyjętych do zwrotu leków. Firma Sanofi rozpoczęła również działania komunikacyjne do hurtowni i aptek. Uruchomiona została również infolinia dla pacjentów.
Produkt leczniczy Atram jest stosowany w leczeniu nadciśnienia tętniczego samoistnego, przewlekłej, stabilnej dławicy piersiowej i umiarkowanej lub ciężkiej stabilnej, przewlekłej niewydolności serca. Według ekspertów przyjmowanie leku psychotropowego przez osobę, która go nie potrzebuje, nie jest tak groźne jak przerwa w przyjmowaniu leku kardiologicznego przez pacjentów chorych na serce.
Inną kwestią jest to, jak „szybko” MZ i GIF zareagowały na całą sytuację. Mimo, że obie instytucje o sprawie wiedziały już od 16 sierpnia br. (wtedy wydana została pierwsza decyzja GIF o wstrzymaniu serii leku Atram w obrocie), pacjenci dowiedzieli się o zagrożeniu dopiero trzy tygodnie później. GIF tłumaczy, że najpierw inspekcja chciała sprawdzić przyczynę tego incydentu. Dopiero po tym jak potwierdziło się, że leki zostały zamienione na etapie wytwarzania, GIF i MZ powiadomiły pacjentów o grożącym im niebezpieczeństwie. Wyjaśnienia od ministra K. Radziwiłła, z jakiego powodu resort zdrowia tak długo zwlekał z poinformowaniem pacjentów o zamianie leków, domaga się Bartosz Arłukowicz – szef sejmowej Komisji Zdrowia.
Aleksandra Smolińska
źródło: Sanofi
Foto: GIF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!