Przemoc seksualna w Polsce ma wreszcie doczekać się spójnych rozwiązań systemowych. Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Sprawiedliwości pracują nad jednolitymi procedurami, które mają zapewnić bezpieczeństwo pacjentów oraz profesjonalną pomoc medyczną i prawną osobom po traumie. Nowe wytyczne obejmą szpitale, lekarzy, zabezpieczanie dowodów oraz długofalowe wsparcie psychologiczne.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że bez ścisłej współpracy z wymiarem sprawiedliwości nie da się zwiększyć bezpieczeństwa pacjentów, szczególnie osób po doświadczeniu przemocy seksualnej.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka oraz wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha rozmawiali o dostosowaniu regulacji i praktyk tak, aby osoby pokrzywdzone mogły liczyć na bezpieczną, profesjonalną pomoc medyczną i wsparcie w dalszym postępowaniu. Nad procedurami pracuje specjalny zespół powołany przez Ministerstwo Zdrowia.
To proces łączący perspektywę medyczną, prawną, psychologiczną i społeczną. Resort podkreśla, że opieka nad pacjentem oznacza także zapewnienie godności i realnego wsparcia w sytuacjach granicznych.
O problemie pisaliśmy już wcześniej. Przemoc seksualna przez lata pozostawała w Polsce tematem tabu, również w systemie ochrony zdrowia. Dziś eksperci wskazują, że to poważny problem zdrowia publicznego, którego skutki porównywane są do konsekwencji palenia tytoniu – choć nawet to porównanie nie oddaje skali zjawiska.
Międzynarodowe badania opublikowane w „The Lancet” pokazują, że nawet miliard dorosłych na świecie doświadczyło przemocy seksualnej w ciągu życia, najczęściej w dzieciństwie. W Europie co trzecia kobieta doświadcza przemocy ze względu na płeć. W Polsce oficjalne dane są niższe, ale eksperci podkreślają, że problem jest niedoszacowany.
Szacuje się, że nawet 95 proc. osób po przemocy seksualnej nigdy nie korzysta z pomocy medycznej. Powody to strach, brak zaufania do instytucji i brak jasnych procedur.
Jak podkreślał dr Rafał Zadykowicz, specjalista ginekologii i położnictwa oraz członek zespołu ds. opracowania wytycznych, to właśnie ginekolodzy i położne są często pierwszym i jedynym punktem kontaktu dla kobiety po przemocy seksualnej.
Problemem jest brak jednolitych procedur i odpowiednich szkoleń personelu. Zespół ekspertów przy Ministerstwie Zdrowia przygotował interdyscyplinarne wytyczne oparte na modelu WHO. Obejmują one m.in.:
właściwą komunikację z pacjentką,
zebranie wywiadu i ocenę obrażeń,
profilaktykę infekcji i antykoncepcję awaryjną,
ocenę zdrowia psychicznego,
plan dalszej opieki.
Kluczowa jest zasada uzyskiwania osobnej zgody na każdy etap badania, aby uniknąć wtórnej traumatyzacji.
W Polsce obowiązuje zasada dobrowolności zgłoszenia gwałtu przez osobę pokrzywdzoną. Obowiązek zgłoszenia dotyczy wybranych przypadków, w tym osób nieletnich. Mimo to wiele kobiet obawia się, że wizyta w szpitalu automatycznie uruchomi postępowanie karne.
Dr Zadykowicz zwracał uwagę na problem przerwania ciąży będącej skutkiem gwałtu. Prawo dopuszcza taką możliwość do 12. tygodnia ciąży na podstawie zaświadczenia prokuratorskiego, jednak w praktyce uzyskanie dokumentu bywa bardzo trudne. W efekcie część kobiet omija system publiczny i szuka pomocy w organizacjach pozarządowych.
O problemach mówiła również dr n. med. Agnieszka Nowak z Katedry Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Wskazała, że wielu lekarzy nigdy nie miało w rękach pakietu kryminalistycznego do zabezpieczania śladów przemocy seksualnej.
Pakiet służy do pobrania materiału biologicznego – nasienia, śliny, krwi, włosów czy mikrośladów. To dowody, które mogą decydować o wyroku sądu. Problem polega na tym, że czynności te nie są świadczeniem medycznym w ramach NFZ, co powoduje konflikty proceduralne.
Dodatkową luką jest sytuacja w prywatnych gabinetach, gdzie lekarze nie mają jasnych instrukcji ani narzędzi do zabezpieczenia materiału dowodowego.
Trwają prace nad rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia, które ma wprowadzić jednolite, ogólnopolskie standardy organizacyjne. Celem jest stworzenie „jednej ścieżki” obejmującej pomoc medyczną, psychologiczną i współpracę z organami ścigania.
Nowy model ma gwarantować:
szybką i bezpieczną pomoc,
brak chaosu proceduralnego,
kompleksowe wsparcie psychologiczne,
plan długofalowej opieki i samoopieki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze