Świat stoi przed wyborem: rosnące obciążenie chorobami i więcej lat w złym zdrowiu albo inwestycje w profilaktykę zdrowotną, które mogą wydłużyć życie w zdrowiu nawet o dziewięć lat. Z analiz McKinsey Global Institute 2025 wynika, że skalowanie sprawdzonych interwencji może wygenerować 12,5 biliona dolarów rocznej wartości ekonomicznej do 2050 roku, czyli około 7 proc. globalnego PKB. Kluczowe znaczenie ma zwiększenie wydatków na profilaktykę, na którą dziś większość krajów przeznacza mniej niż 2 proc. budżetu zdrowotnego.
W ciągu ostatnich dekad globalna długość życia wyraźnie wzrosła. Do 2050 roku średnia długość życia ma wynieść 78 lat, czyli o 11 lat więcej niż pół wieku wcześniej. Problem polega jednak na tym, że dłuższe życie nie oznacza automatycznie lepszego zdrowia.
Średni czas życia z chorobą wzrósł z 8,7 roku w 2000 r. do 10,2 roku w 2025 r., a prognozy mówią o 11,4 roku w 2050 r. Oznacza to, że coraz więcej osób będzie przez wiele lat zmagać się z chorobami przewlekłymi.
Największy wzrost dotyczy chorób niezakaźnych (NCD), takich jak choroby układu krążenia, cukrzyca, nowotwory czy zaburzenia psychiczne. Jednocześnie spada znaczenie części chorób zakaźnych, choć w wielu krajach wciąż pozostają one realnym zagrożeniem.
Połączenie starzenia się społeczeństw i rosnącej liczby chorób przewlekłych coraz mocniej obciąża systemy opieki zdrowotnej i budżety państw. W raporcie McKinsey Global Institute 2025 „Zależność i depopulacja? Konfrontacja z konsekwencjami nowej rzeczywistości demograficznej” wskazano, że mniejsza liczba osób w wieku produkcyjnym może spowolnić wzrost liczby przepracowanych godzin, a w efekcie osłabić wzrost PKB per capita.
Presję pogłębiają czynniki fiskalne. Obsługa zadłużenia przewyższa dziś wydatki na ochronę zdrowia w 62 krajach, a oficjalna pomoc rozwojowa w 2024 r. spadła o 9 proc. Wiele państw o niskich dochodach, szczególnie w Afryce Subsaharyjskiej, nie ma środków, by samodzielnie uzupełnić te braki.
Eksperci podkreślają, że obecna trajektoria nie jest nieunikniona. Dzięki szybkiemu wdrożeniu sprawdzonych i opłacalnych interwencji można zapobiec 35 proc. całkowitego obciążenia chorobami w 2050 roku, uniknąć 33 milionów przedwczesnych zgonów oraz ponad 461 milionów lat złego stanu zdrowia.
W praktyce oznacza to około 18 dodatkowych dni w zdrowiu na osobę rocznie. Co ważne, niemal dwie trzecie tego efektu pochodziłoby z działań profilaktycznych. Tymczasem większość krajów przeznacza na profilaktykę zdrowotną mniej niż 2 proc. budżetu opieki zdrowotnej.
Poprawa dostępu do skutecznych interwencji zdrowotnych to nie tylko korzyści społeczne, ale też gospodarcze. Szacunki wskazują, że do 2050 roku możliwe jest wygenerowanie 12,5 biliona dolarów dodatkowej rocznej wartości ekonomicznej, co odpowiada około 7 proc. światowego PKB.
Oznacza to globalny zwrot z inwestycji na poziomie około cztery do jednego. Inwestycje w zdrowie stają się więc nie kosztem, ale realnym motorem wzrostu gospodarczego.
Mimo twardych danych wciąż istnieją bariery: krótkoterminowe myślenie polityczne, rozproszone systemy oraz bezwładność instytucjonalna. Utrudniają one priorytetyzację wydatków na profilaktykę i działania długofalowe.
Raport wskazuje trzy kierunki zmian:
– dostosowanie systemów zachęt, by nagradzać inwestycje długoterminowe,
– większe zaangażowanie sektorów poza ochroną zdrowia,
– poprawę efektywności systemów, tak aby generowały więcej zdrowia w przeliczeniu na jednego dolara.
Jeśli te działania zostaną wdrożone, zdrowie narodów może stać się jednym z kluczowych fundamentów stabilnego wzrostu gospodarczego do 2050 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze