Chirurgia robotyczna to nie tylko precyzja i bezpieczeństwo, ale także realne korzyści dla pacjentów oraz całego systemu opieki zdrowotnej. Prof. Tomasz Szopiński opowiada w wywiadzie dla politykazdrowotna.com o przewadze operacji robotycznych nad laparoskopią, przełomowych technikach jak Retzius-sparing prostatectomy oraz barierach systemowych, które nadal ograniczają dostęp do nowoczesnej medycyny w Polsce.
Profesor Szopiński podkreśla, że robotyka oznacza krótszą rekonwalescencję, mniejsze powikłania i realne oszczędności dla systemu.
Prof. Tomasz Szopiński: Można przyjąć zasadę, że im bardziej skomplikowana operacja, tym większe korzyści daje system robotowy. Pacjent szybciej wraca do sprawności, ryzyko powikłań jest mniejsze. Jeśli odnieść się do tego w kontekście laparoskopii, operacje robotowe należy traktować jako jej udoskonalenie. To ewolucja – lepsza precyzja, lepsza wizualizacja, lepsza ergonomia.
Reklama
Robot da Vinci otworzył możliwość wykonywania innowacyjnych procedur nieosiągalnych klasycznymi metodami, także poza urologią, podkreśla profesor.
Przykładem jest Retzius-sparing prostatectomy – technika możliwa do przeprowadzenia wyłącznie z pomocą robota. Ale nie musimy ograniczać się do urologii, bo i w proktologii, w chirurgii tarczycy i w innych dziedzinach robotyka daje nowe możliwości. To naprawdę ogromny krok naprzód w chirurgii.
To jedna z najbardziej wymagających technik, która daje pacjentom szybszy powrót do sprawności i poprawę funkcji seksualnych.
Retzius-sparing to jeden z najbardziej wymagających zabiegów. Z perspektywy pacjenta mówimy o bardzo dużej szansie na natychmiastowe trzymanie moczu i lepszą rekonwalescencję funkcji seksualnych. Szacuje się, że jedynie około 10 proc. operatorów systemu robotowego przeprowadza ten zabieg. To pokazuje skalę wyzwania i zarazem ogromne możliwości, jakie daje chirurgia robotowa.
Brak refundacji utrudnia dostęp pacjentów do najbardziej zaawansowanych zabiegów. Profesor podkreśla, że takie operacje jak radykalna cystektomia powinny być prowadzone w wyspecjalizowanych ośrodkach.
Przypomnijmy, że Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje obecnie trzy rodzaje operacji z wykorzystaniem robotów chirurgicznych: raka prostaty, raka jelita grubego i raka macicy. Najwięcej – bo aż 62 proc. – dotyczy prostatektomii, czyli usunięcia prostaty.
To ogromny problem. Dziś w Polsce wiele zabiegów z użyciem robota nie jest refundowanych, co ogranicza dostęp pacjentów. Weźmy przykład radykalnej cystektomii – na świecie wykonuje się ją już standardowo z użyciem robota. Jestem głęboko przekonany, że właśnie dzięki robotyce znacznie większa grupa pacjentów mogłaby być poddana temu typowi leczenia. Ale do tego potrzebne są zmiany systemowe.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze