Chirurgia robotowa w Polsce rozwija się dynamicznie – już 62 proc. operacji usunięcia prostaty odbywa się w asyście robota. NFZ obniżył wycenę tych zabiegów, tłumacząc to standaryzacją procedur i spadkiem kosztów. – Na zabiegach robotowych korzystają pacjenci, ale powinien także skorzystać system ochrony zdrowia – mówi prezes Funduszu Filip Nowak.
Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje obecnie trzy rodzaje operacji z wykorzystaniem robotów chirurgicznych: raka prostaty, raka jelita grubego i raka macicy. Najwięcej – bo aż 62 proc. – dotyczy prostatektomii, czyli usunięcia prostaty.
W lipcu 2024 roku NFZ obniżył wycenę zabiegu prostatektomii z asystą robota z 32,7 tys. zł do 28,1 tys. zł, czyli do poziomu zbliżonego do zabiegu laparoskopowego (ok. 27 tys. zł).
– Na zabiegach robotowych korzystają pacjenci, ale powinien także skorzystać system ochrony zdrowia – przez racjonalizację kosztów – powiedział prezes NFZ Filip Nowak podczas konferencji w siedzibie Funduszu.
Reklama
Jak tłumaczyła Magdalena Dzierwa z Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), obniżka wyceny to efekt m.in. rosnącej liczby ośrodków wykonujących tego typu operacje.
– Zwiększona konkurencyjność oraz możliwość negocjacji cen przyczyniły się do zmniejszenia kosztów – wyjaśniła.
Na koszty wpływa też krótszy czas zabiegu. Lekarze coraz lepiej radzą sobie z obsługą robotów, a procedury są coraz bardziej ustandaryzowane. W przypadku placówek, które wykonują także inne robotowe operacje (np. w raku macicy i jelita grubego), koszty stałe rozkładają się na więcej świadczeń, co dodatkowo obniża średni koszt jednostkowy.
Z danych NFZ wynika, że próg opłacalności dla prostatektomii robotowej to ok. 150 zabiegów rocznie. W 2024 r. ten poziom osiągnęło 25 z 45 placówek.
– Zachorowalność na raka prostaty nie wskazuje, żeby liczba ośrodków, które osiągną próg opłacalności, wzrastała – ocenił Filip Nowak.
Tymczasem pierwotne rozporządzenie z 2022 r. przewidywało, że procedurę będzie realizować 14 ośrodków przy rocznym koszcie 12,5–25 mln zł. W rzeczywistości w 2024 r. koszt refundacji przekroczył już 272 mln zł.
NFZ przeanalizował wyniki zabiegów prostatektomii przeprowadzonych między październikiem 2022 r. a marcem 2025 r. Trzy metody – operacja otwarta (10 proc.), laparoskopowa (28 proc.) i robotowa (62 proc.) – dały porównywalne efekty, jeśli chodzi o ryzyko zakażeń pooperacyjnych i śmiertelność w ciągu 30 dni od operacji.
Różnice w zakresie rehospitalizacji (zabiegowej i ogólnej) oraz przetoczeń krwi są minimalne – wynoszą od 0,9 do 1,5 proc. Nie oznacza to jednak, że roboty nie mają przewagi – są mniej inwazyjne, pozwalają na szybszy powrót do zdrowia i mniejszą utratę krwi.
Obecnie AOTMiT kończy analizę robotowych operacji w leczeniu nowotworów macicy i jelita grubego. Dla wydania ostatecznych rekomendacji potrzebne są jednak dłuższe dane.
Do końca lipca agencja ma opublikować dokument dotyczący zabiegów w raku płuca, a we wrześniu – w raku nerki.
– W planie taryfikacji na 2026 r. AOTMiT uwzględnił wszystkie procedury, w których istotnym składnikiem kosztów są wyroby medyczne, w tym technologie robotowe – poinformowała Dzierwa.
Chirurgia z wykorzystaniem robota to technologia rozwijana na świecie od ponad 20 lat. System robotowy pozwala lekarzowi na większą precyzję, obraz trójwymiarowy, lepsze pole widzenia i mniejsze nacięcia. Wszystko to przekłada się na mniej powikłań, szybszy powrót do zdrowia i większy komfort pacjenta.
W Polsce ta technologia jest coraz szerzej stosowana – choć nadal wymaga oceny, jak równoważyć jej korzyści z kosztami. Jak podkreślił prezes NFZ: system też musi na tym skorzystać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze