Reklama

Premier: jeśli PiS wygra, będzie 160 mld zł na służbę zdrowia

Polityka Zdrowotna
06/07/2019 21:29

Premier zapowiedział, że w razie wygranej na jesieni, rząd skupi się na pięciu obszarach: służbie zdrowia, energetyce, edukacji, inwestycjach infrastrukturalnych i ochronie środowiska. W ochronie zdrowia, jak podkreślał, w tym roku będzie 100 mld zł, a rząd nakłady podniesie do 160 mld zł. Premier zdradził też termin wyborów - mają być 12 października. 

 

Dziś drugi dzień konwencji programowej PiS w Katowicach. 

Polecamy tekst o dzisiejszych zapowiedziach ministra zdrowia 

oraz inne wystąpienia z konwencji:

 

Co obiecywał premier?

 

 - Na kolejne lata chcemy zaproponować agendę rozwojową, agendę rozwoju gospodarczego - mówił Mateusz Morawiecki.  - Chcemy realnie zbliżyć się do tych najlepszych - dodał. Jego zdaniem jeśli PiS utrzyma władzę, to Polska może za 8 lat dogonić Włochy, za 10-12 lat dogonić Hiszpanię, a 13 lat, 14 dogonić Francję. I podkreślał, że celem PiS jest podnoszenie zasobności Polaków. 

Reklama

 

Piątka PiS na kolejną kadencję, a w niej zdrowie

W razie wygranej, PiS deklaruje że jego rząd skoncentruje się na na pięciu obszarach: służbie zdrowia, edukacji, ochronie środowiska, transformacji energetyki i inwestycjach infrastrukturalnych. 

 

25 mld zł więcej niż za PO-PSL

- Na służbę zdrowia wydajemy dzisiaj o 25 mld zł więcej niż nasi poprzednicy. Kształcimy o 2000 więcej lekarzy na pierwszym roku - mówił premier. Ale dodał, że potrzeba kilku lat, by "z roku na rok, kwartału na kwartał, było coraz lepiej".

Reklama

 

Jest 100 mld zł, a będzie 160 mld zł

Za kilka lat przeznaczymy 160 mld złotych na służbę zdrowia - zapowiedział Mateusz Morawiecki. W tym roku zgodnie z zapowiedziami PiS ma być 100 mld zł. 

Środki na zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia i inne projekty będziemy w stanie pozyskać. Tego słowa nie złamiemy. To jest nasza obietnica, która rodzi się na tej konwencji - zapowiadał premier. Na razie, mimo tzw. ustawy 6 proc. PKB na zdrowie, w budżecie państwa na ten rok nie przewidziano na ten cel dodatkowych środków. Także przyszłoroczny plan finansowy NFZ (projekt w tym tygodniu przedstawiono posłom) przewiduje 0 zł dopłat z budżetu państwa do leczenia w ramach tej ustawy, więc wzrost póki co wynika ze składek Polaków, a nie decyzji premiera. Pisaliśmy o tym tutaj: 

Reklama

- My nie obiecujemy gruszek na wierzbie, pokazujemy to, co udało się zrobić i obiecujemy, że te 6 proc. PKB, czyli ok. 160 mld zł za kilka lat na służbę zdrowia przeznaczymy - zadeklarował premier.

 

Kadry

- Jedną z bolączek jest brak kadry. Po raz pierwszy w tym roku prawo do wykonywania zawodu odebrało więcej pielęgniarek. Kształcimy więcej lekarzy. Wszyscy wiedzą, że ich wykształcenie wymaga czasu - mówił Morawiecki.

 

Krótsze kolejki i środki z UE

- Skracają się kolejki, nie ma limitów na rezonans magnetyczny. Oni mówili parę miesięcy temu o negocjacjach 100 mld złotych z perspektywy unijnej. Jak oni rządzili, wynegocjowali 15 razy mniej. Taka jest ich wiarygodność - zapewniał premier.

Reklama

 

Kolejne reformy oświaty, Polska walczy o zieloną energię, przekop Mierzei

Z konwencji dowiedzieliśmy się też, że rząd będzie starał się tak reformować oświatę, by było to źródło postępu i przewagi Polski. Premier stwierdził, że szkoła musi być wolna od ideologii. 

W kwestii ochrony środowiska Morawiecki przeciwstawił część działań interesowi kraju i jego mieszkańców. - Nie może być tak, że chronimy środowisko kosztem Polaków - wyjaśniał. I co zaskakujące mówił też, że to polski rząd zadba na europejskim forum o rozwój inwestycji w zieloną energię. Mówił też o wysiłkach naszego kraju włożonych w ochronę klimatu. 

Reklama

Wśród inwestycji premier wspomniał m.in. Centralny Port Komunikacyjny, przekop Mierzei Wiślanej. A inwestycje te i inne infrastrukturalne mają być finansowane z dalszego uszczelniania VAT oraz z opodatkowania korporacji. 

 

Beata Szydło: zwróciliśmy godność

Po wystąpieniu premiera Beata Szydło mówiła m.in. o tym, jakie są źródła sukcesu PiS. Była premier podkreślała, że partia ta wygrała poprzednie wybory nie przez PR, nie przez billboardy, ale przez zaufanie. I ten kapitał pozwolił jej zdaniem, na realizację potrzebnych Polakom programów. - A u progu przyszłych wyborów, musimy zadać sobie pytanie jakiej Polski chcemy - mówiła. Wspominała o przywracaniu godności, szacunku, wzmacniania Polski. 

Reklama

Aleksandra Kurowska

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości