W Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia. Głównym tematem rozmów była uchwała Senatu w sprawie zmiany ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Posłowie dyskutowali także nad innymi ustawami związanymi z systemem ratownictwa i ochrony zdrowia.
Na posiedzeniu Komisji Zdrowia przedstawiono uchwałę Senatu dotyczącą zmian w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Została omówiona konieczność dostosowania przepisów do współczesnych wyzwań w systemie ratownictwa medycznego w Polsce.
Celem wprowadzonych zmian jest poprawa jakości usług medycznych świadczonych przez Państwowe Ratownictwo Medyczne. Zmiany mają na celu uproszczenie procedur i zwiększenie efektywności działania służb ratowniczych.
Dyskusje dotyczyły także kwestii finansowania systemu ratownictwa medycznego. Wśród propozycji była poprawa warunków pracy ratowników oraz zapewnienie im lepszych narzędzi i środków do wykonywania obowiązków.
W trakcie posiedzenia omawiano również reorganizację struktur Państwowego Ratownictwa Medycznego, mającą na celu poprawę dostępu do pomocy medycznej w mniej zurbanizowanych częściach kraju.
Eksperci, którzy brali udział w posiedzeniu, podkreślali konieczność współpracy różnych instytucji związanych z ratownictwem, w tym służb mundurowych, szpitali oraz innych jednostek medycznych. Sugerowano wprowadzenie nowych rozwiązań technologicznych, które mogłyby przyspieszyć procesy ratunkowe.
Marszałek Tomasz Grodzki rozpoczął swoje przemówienie jako sprawozdawca ustawy, podkreślając, jak ważny jest to dokument:
– Występuję dziś jako sprawozdawca tej ważnej ustawy. To naprawdę duży krok w stronę poprawy sytuacji ratownictwa medycznego – zaznaczył.
Dodał, że projekt ustawy został dobrze przyjęty w Sejmie i Senacie, z wyjątkiem jednego kontrowersyjnego punktu:
– Jedyną wątpliwość wzbudziły dodatki dla niemedycznych pracowników zespołu – powiedział Tomasz Grodzki.
Następnie nawiązał do własnych doświadczeń:
– Proszę pozwolić na osobistą dygresję – przez 12 lat pracowałem w pogotowiu ratunkowym i latałem z zespołami ratownictwa medycznego.
Reklama
Zwrócił uwagę, że zespół ratowniczy to nie tylko lekarze:
– W skład zespołu wchodzą ratownicy, lekarze, kierowcy i piloci. To musi działać jak jeden organizm – kompetentnie i w pełnej jedności.
Właśnie dlatego senatorowie zaproponowali, by dodatki dostali też kierowcy i piloci:
– Chodzi o to, by nie dzielić zespołu i unikać konfliktów – wyjaśnił Tomasz Grodzki.
Jak dodał, poprawkę poparli wszyscy senatorowie:
– 84 senatorów, w tym minister zdrowia, było jednogłośnie za tą zmianą.
Na koniec wspomniał o kosztach:
– To około 16 milionów złotych rocznie. Dla jednych to dużo, dla innych mniej, ale to niewielka cena za utrzymanie jedności zespołu.
Podkreślił jeszcze raz:
– Konflikty w zespołach ratowniczych są niepotrzebne. Tam musi panować pełna współpraca i zaufanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze