Reklama

Polska na alkoholowej krawędzi? Co dalej z „małpkami”, influencerami promującymi alkohol i nocną sprzedażą?

Alkohol jest 10-krotnie bardziej dostępny fizycznie niż leki w Polsce. Na jedną aptekę i punkt apteczny w Polsce przypada 3 tysiące osób, a na jeden punkt sprzedaży alkoholu 303 osoby. To niejedyne szokujące dane, które zostały zaprezentowane na posiedzeniu Komisji Zdrowia oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju podczas debaty nt. propozycji wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkoholu oraz o ich wpływie na gospodarkę i spożycie alkoholu.

Przerażające dane dot. spożycia alkoholu w Polsce

Według WHO używanie alkoholu to trzeci najważniejszy czynnik ryzyka dla zdrowia ludzi. Zachorowania na ponad 200 chorób można powiązać z piciem alkoholu. Najczęstszą przyczyną zgonów związanych z nadużywaniem alkoholu, są choroby sercowo-naczyniowe, w tym zawały serca i udary mózgu. Liczne badania naukowe wymieniają etanol w czołówce, czynników zwiększających ryzyko siedmiu nowotworów złośliwych, w tym jamy ustnej, gardła, krtani, piersi, wątroby

- podkreślił wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny i dodał:

Reklama

 - Kolejny istotny związek występuje między spożywaniem alkoholu a zaburzeniami w obszarze zdrowia psychicznego. Polska jest w czołówce rankingu krajów w Unii Europejskiej, o największej liczbie zgonów spowodowanych zaburzeniami psychicznymi, zaburzeniami zachowania, związanymi z używaniem alkoholu. Wskaźnik ten w Polsce wyniósł 7,4 na 100.000 mieszkańców w grupie wiekowej poniżej 65 lat życia, co daje nam trzecie miejsce w Unii Europejskiej po Łotwie i Słowenii. 

Co więcej według danych przekazanych przez wiceministra Koniecznego "w 2021 roku liczba zgonów z powodu chorób wątroby osiągnęła rekordową wartość 9230 zgonów. W 2020 r. było to 8771 zgonów. Zgony z powodu zatruć alkoholem, osiągnęły także najwyższą z dotychczasowych wartości 1594 zgony". W kompleksowym badaniu stanu zdrowia psychicznego społeczeństwa i jego uwarunkowań oszacowano, że z zaburzeniami zdrowia psychicznego związanymi z alkoholem, kiedykolwiek w życiu zmagało się 7,3% mieszkańców Polski. W wieku ponad 18 lat, co przekłada się na populację około 2 miliony 310 tysięcy osób. 

Reklama

Alkohol a przemoc 

Niemniej przerażające są zaprezentowane dane dot. przemocy domowej.

Statystki wskazują, że w Polsce rocznie ponad 100 tysięcy osób doznaje przemocy domowej są to tylko ujawnione, czyli zgłoszone służbom i skutkujące uruchomieniem procedury niebieskiej karty, przypadki, przemocy domowej. Dzieci z rodzin z problemami alkoholowymi w wieku poniżej 18 roku życia wymagające wsparcia to według szacunków około 943 tys. osób. Populacja ta stanowi 13% grupy wiekowej

- mówił wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny.

Reklama

Jakie są koszty świadczeń zdrowotnych? 

Wartość z finansowanych świadczeń w zakresie dedykowanym leczeniu uzależnień, w rodzaju świadczenie opieka psychiatryczna i leczenie uzależnień w tym świadczeń z rozpoznaniem F10 wzrosła w 2020 roku z 330 milionów złotych do 816 milionów w 2023 roku. Te koszty wzrosły o 147,5%

- alarmował wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny i dodał:

Prowadzone w Polsce oszacowania kosztów społeczno-ekonomicznych, jeśli chodzi o picie alkoholu, według stanu na 2023 roku wynosiły 93 miliardy złotych, czyli około 20 miliardów euro. W szacowaną kwotę wchodzą między innymi takie kategorie, jak koszty służby zdrowia związane ze świadczeniem usług osobom po spożyciu alkoholu na skutek szkód zdrowotnych związanych z piciem alkoholu. Koszty świadczeń pomocy społecznej, kierowane do osób i rodzin dotkniętych przemocą od osób będących pod wpływem alkoholu, obsługa przez policję i wymiar sprawiedliwości przestępstw będących następstwem spożycia alkoholu. 

Reklama

Podczas Komisji kluczowymi punktami dyskusji były m.in. kwestie związane z rozważanym zakazem sprzedaży alkoholu na stacjach paliw w godzinach nocnych, obowiązek weryfikacji wieku każdego klienta przy zakupie alkoholu, regulacje dotyczące opakowań alkoholu, a także zakaz sprzedaży alkoholu w formach innych niż płynne. Poruszony został także aspekt reklamy, promocji oraz obecności promowania  alkoholu w social mediach.

„Małpki”: symbol alkoholowej patologii?

Poseł Grzegorz Napieralski podkreślił, że potrzebne są rozwiązania dot. tzw. małpek czyli alkoholu w małych butelkach:

Reklama

Przecież to nie jest alkohol, który sprzedawany jest ludziom, którzy mają ochotę na jakiej spotkaniu towarzyskim napić się lampki wina czy kieliszek wódki, tylko ten alkohol w 90%, według ekspertów, kupują alkoholicy. Butelki są przystosowane tak, aby, można było schować je w torebce, czy w kieszeni. W 95, czy 96%, ten alkohol sprzedawany jest smakowo, tylko po to, żeby nie trzeba było go popijać, żeby nie było czuć od osoby, która pije ten alkohol (…). Mamy z tym poważny problem w Polsce, problem alkoholowy,  coraz więcej osób jest uzależnionych, a najgorszą kwestią jest, że mamy coraz więcej dzieci, które są zgłaszane do poradni, które cierpią z powodu tego, że rodzic jeden z czy drugi rodzic po prostu trafia w szpony strasznej choroby, bo to jest straszna choroba alkoholowa. I tutaj ograniczenia są absolutnie potrzebne.

Również posłanka Paulina Matysiak odniosła się do sprzedaży tzw. małpek.

Reklama

To jest olbrzymie zagrożenie (...) Naprawdę wystarczy się przejść ulicą w każdym większym mieście, niekoniecznie w weekend i zobaczyć, jak rano wyglądają chodniki, jak wyglądają miejsca przy koszach na śmieci. Ile tam jest tych przysłowiowych "małpek", które bardzo łatwo kupić. One są tanie. Można schować do kieszeni, można tak naprawdę ten alkohol pić w zasadzie wszędzie - przed pracą, po pracy, w trakcie pracy. To jest też pewnie kolejny problem, którym resort powinien się zająć, że być może te małe pojemności tak naprawdę zachęcają do ryzykownego picia.

Z kolei poseł Adam Gomuła podkreślił priorytetowość tej kwestii:

Reklama

To, co usłyszeliśmy tutaj z danych, czyli że 90% tych sprzedanych małpek jest sprzedanych osobom, które wykazują skłonności, bądź też już po prostu są alkoholikami. To moim zdaniem wskazuje jasno, co powinniśmy zrobić. Jako legislatorzy, jeżeli słyszymy, że na rynku znajduje się produkt, którego 90% sprzedaży prowadzi do zachowań patologicznych, wobec tej osoby, która kupuje ten produkt, ale też wszystkich osób żyjących z tą osobą i rodziny, współpracowników, bo trzeba powiedzieć jasno z tych 3 milionów dziennie sprzedawanych małpek, milion sprzedaje się rano i rano prawdopodobnie też jest spożywanych, więc to wpływa na jakość pracy, na bezpieczeństwo w pracy, tej osoby, ale osób też zależnych. Mam taki gorąca apel do ministerstwa,  jeżeli się pojawią jakikolwiek problemy w przeforsowaniu, tak ambitnych projektów zmian, jakie tutaj Państwo zapowiadają, chciałbym wykazać, że moim zdaniem problem formy, czyli małpek jest absolutnie priorytetowy.

Jednak dostępność alkoholu to główny problem

Chociaż w skali ostatnich 15 lat odnotowano niewielki stały spadek dostępności napojów alkoholowych mierzony w liczbie osób przypadających na jeden punkt sprzedaży. Dane wskazują, że dostępność fizyczna nadal pozostaje na wysokim poziomie. Dla porównania w roku 2023 działalność prowadziło 11,500 aptek ogólnodostępnych oraz 1,1 tysiące punktów aptecznych. Na jedną aptekę ogólnodostępną i punkt aptecznym przypadało średnio 2,996 osób. Czyli proszę Państwa, na jedną aptekę i punkt apteczny w Polsce przypada 3 tysiące osób a na jeden punkt sprzedaży alkoholu trzysta trzy osoby. Można powiedzieć, że alkohol jest 10 krotnie bardziej dostępny fizycznie niż leki w Polsce

Reklama

- alarmuje wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny.

Przedmiotem debaty była obecność alkoholu na półkach stacji benzynowych.

Od 2015 roku stan zdrowia Polaków pogarsza się. Według raportów Polskiej akademii nauk jedną z głównych przyczyn są papierosy i  alkohol. Uzależnienia od alkoholu to choroba, a jednocześnie problem społecznym. Wnoszę o całkowity zakaz sprzedaży jakiegokolwiek alkoholu na stacjach benzynowych, bo dyskutujemy o zdrowiu populacyjnym Polaków a nie o zyskowności spółek paliwowych

Reklama

- apelował poseł Włodzisław Giziński i dodał:

Dyskutujemy także o bezpieczeństwie Polaków, bo spożywający alkohol kierowcy są zagrożeniem dla życia innych użytkowników dróg. Na koniec ostatnia sprawa reklama alkoholu. Eksponowanie butelek alkoholu, jeden dwa metry za kasą na stacjach benzynowych, bezpośrednio przed oczyma płacącego, każdego płacącego za paliwo. To jawna  reklama, niezwykle skuteczna na każdy fachowiec podkreśli. Parlament tworzy przepis obowiązkowych informacjach o lokowaniu produktów w programach telewizyjnych a jednocześnie pozwalamy na kpiny z zagrożenia alkoholem jednym z na niebezpieczniejszych produktów na rynku. 

Reklama

Z kolei posłanka Paulina Matysiak zwróciła uwagę na związek dostępności i uzależnienia:

Podpisuje się oczywiście pod tym rozwiązaniem, żeby wycofać sprzedaż alkoholu ze stacji benzynowych. To nie jest to miejsce, które do tego służy. I wiemy doskonale, to też padało dzisiaj, że zmniejszenie tak naprawdę dostępności alkoholu to jest jedno z najskuteczniejszych rozwiązań problemu alkoholizmu. Bardzo dużo osób w Polsce jest uzależnionych, bardzo dużo osób pije ryzykownie i tak naprawdę ta dostępność powoduje, że ten krąg uzależnienia czy tych osób, które mogą zacząć pić w sposób ryzykowny jest coraz więcej. 

Społeczne przyzwolenie na picie?

Jest takie społeczne przyzwolenie na picie alkoholu. I ja myślę, że musimy właśnie z tym zacząć walczyć, bo nie mówię o tym, żeby mamy zakazać tak całkowicie, czy bardzo mocno ograniczyć sprzedaż, bo to też będzie rodziło jakąś szarą strefę, ale nie chodzi o to, abyśmy wspólnie zastanowili się, co możemy zrobić, żeby walczyć właśnie ze społecznym kojarzeniem alkoholu z dobrą zabawą, z kojarzeniem alkoholu z każdym spotkaniem rodzinnym, z każdą imprezą, że to jest powiązane

- mówiła posłanka Elżbieta Burkiewicz i podsumowała:

Promocje, które są bardzo w tej chwili popularne, z tym musimy walczyć, ale od podstaw. Od rodziny. Trzeba zacząć strukturalnie, żebyśmy wszyscy zgodnie mówili o tym, że alkohol to jest wielkie zagrożenie i żeby nie było tego przyzwolenia. Bo popatrzmy na to, co się dzieje na studniówkach. Studniówki, gdzie bardzo wielu jeszcze tych uczestniczących w tych imprezach młodych ludzi jest niepełnoletnich. One się kończą tym, że wychodzą naprawdę w stanie upojenia alkoholowego. Przykładów można by było znaleźć bardzo wiele. Także apeluję o to, żebyśmy pomyśleli poza takimi działaniami, które ograniczają, również o tym, żebyśmy mówili głośno o tym, żeby tego przyzwolenia nie było.

Reklama i influencerzy: alkohol w social media

Wiele razy podczas komisji padło stwierdzenie dot. reklam, promocji, smsów, które jako konsumenci dostajemy. Jesteśmy niekiedy wręcz atakowani z każdej strony nawami marek alkoholowych.

Jesteśmy zalewani obrazkami, jesteśmy zalewani filmami, które wrzucają różnego rodzaju influencerzy i tutaj chyba dobrze byłoby po prostu w ten sam sposób traktować internet jak inne środki przekazu. I do tego oczywiście dochodzą też aplikacje, także poszczególnych sieci i sklepów. W tych aplikacjach użytkownicy dostają powiadomienia o tym, że wchodzą promocję. Te promocje na przykład 4x4, które właśnie zachęcają do tego, żeby kupować i jeszcze więcej. Jeszcze więcej niż potrzebujemy, niż gdybyśmy poszli do sklepu i chcieli kupić dwie czy trzy butelki. Widzimy promocję 4x4, wyjdziemy z ośmioma, czyli jeszcze zwiększą ilością. Do tego dochodzą informacje wysyłane do użytkowników smsami, o tym, że można kupić taniej alkohol. To już jest po prostu absurd

- mówiła posłanka Paulina Matysiak i dodała: 

I z tym trzeba po prostu skończyć i oprócz wprowadzenia rozwiązań. Przydałaby się po prostu też dobra egzekucja tych rozwiązań, tak żeby one po prostu nie były rozwiązaniami zapisanymi gdzieś na poziomie ustawowym, tylko żeby można było z nich realnie korzystać. Naprawdę potrzebujemy poważnego zajęcia się tym problemem.

Do tej kwestii odniósł się wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny:

Obserwujemy to łamanie zakazu reklamy w różny sposób. Wiemy, że wiele spraw skierowanych do organu ścigania są umarzane ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu, tak zwaną. I stąd też m.in. nasza inicjatywę, aby zakazać promocji w każdej formie alkoholu, ponieważ uważamy, że bardzo często pod płaszczykiem promocji jest prowadzona reklama.

Z kolei psychiatrka Maja Herman apelowała o zaprzestanie romantyzowania alkoholu.

Stop romantyzowaniu picia i promocji alkoholu w mediach społecznościowych.

Treści influencerów promujące alkohol pokazują go jako nieodzowny element dobrej zabawy, co wpływa na młodych ludzi w sposób analogiczny do reklamy tradycyjne.

Potrzeba wzmocnienia instytucji zdrowia publicznego

Apeluję o to, żeby oprócz teraz w tym momencie pewnych rozwiązań, pomyślmy jednak o wzmocnieniu w ogóle służb i instytucji zdrowia publicznego, bo to nie jest jedna walka tu i teraz możemy zakażemy małpek. Za chwilę będą inne sytuacje, za chwilę będą inne formy reklamy, mam doświadczenie z legislacji tytoniowych. Mamy zakaz reklamy i co z tego, on nie jest efektywnie wdrożony w związku z tym instytucje centralne, ale instytucje też lokalne, być może państwa inspekcja sanitarna, być może inspekcja handlowa, muszą być także lokalnie zmuszone po to, żeby efektywnie wdrażać i prowadzić nadzór, czy to nad sprzedażą, czy to nad reklamą, czy to nad gęstością punktów sprzedaży

- podsumował prof. Łukasz Balwicki - nowy konsultant krajowy w zdrowiu publicznym.

Co dalej? Będziemy się temu przyglądać na bieżąco.

Pełna transmisji z posiedzenia jest dostępna TUTAJ.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/01/2025 11:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości