Reklama

Podsumowanie roku w Komisji Zdrowia: psychiatria, in vitro, pielęgniarki

Zapytaliśmy posłanki z prezydium o to, jak minął rok w Komisji Zdrowia. Co określiłyby mianem sukcesu, a czego w tym roku nie udało się zrealizować oraz o nadzieje, co chciałyby „popchnąć” do przodu.

O podsumowanie roku w Komisji Zdrowia poprosiliśmy posłanki Martę Golbik z Koalicji Obywatelskiej, przewodniczącą Komisji Zdrowia, Marcelinę Zawiszę z Razem, zastępczynię przewodniczącej KZ oraz Wioletę Tomczak z Polski 2050, wiceprzewodniczącą KZ. Z Katarzyną Sójką z PiS, również wiceprzewodniczącą KZ nie udało nam się skontaktować. Posłanki podkreślały, że to dopiero początek prac nad ważnymi ustawami, koniecznymi by poprawić funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia. Zauważyły jednak, że nie był to zmarnowany rok i udało się przeprocedować kilka ważnych kwestii.

Psychiatria, in vitro, bezpieczeństwo kobiet

- Dla mnie najbardziej wartościowe są te momenty, w których widzimy porozumienie bez względu na przynależność partyjną i na czas pełnienia funkcji. Mam wrażenie, że trochę tego jest, jak chociażby ważna dla mnie psychiatria dziecięca. W większości przypadków jesteśmy w stanie się zgodzić co do konieczności kontynuacji reformy, zwiększania nakładów finansowych. Natomiast naturalnym jest, że zawsze będą jakieś punkty sporne. Ważnym społecznie tematem jest przegłosowana w sejmie składka zdrowotna, nad którą pracowaliśmy. Robimy to w porozumieniu z Ministerstwem Finansów i Komisją Finansów Publicznych - mówi Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej, przewodnicząca Komisji Zdrowia, zapytana o sukcesy Komisji. - Zaczęliśmy od zmian, które były dla nas najważniejsze, czyli od bezpieczeństwa kobiet - od kwestii in vitro. Natomiast one z kolei były najbardziej wątpliwe dla strony opozycyjnej, bo działania Ministerstwa Zdrowia i całego rządu w tej kwestii traktowano jako działania ideologiczne. Cieszę się, że właśnie te sprawy zostały przeprowadzone na samym początku, bo ich efektem są dziś tysiące par, które skorzystały z programu in vitro. Wcześniej było to dla nich nieosiągalne, bo samodzielne finansowanie procedury było dla nich zbyt obciążające – argumentuje Marta Golbik.

Reklama

- Dla mnie przez ten rok ważne były kwestie dotyczące profilaktyki. Podkreślałam to na każdym posiedzeniu Komisji, przy każdej okazji. Kwestie terapeutyczne są bardzo ważne, ale priorytetem powinno być wzmocnienie profilaktyki. W Komisji musimy stale myśleć o trendzie demograficznym, który warunkuje wiele spraw w przyszłości, np. wydatki na leczenie – mówi Wioleta Tomczak z Polski 2050, wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia.

Papierosy, alkohol i profilaktyka

Czy zatem Komisja Zdrowia zwiększyła nacisk na profilaktykę?

- Zdrowiem publicznym zajmuję się od 18 lat i pierwszy raz widzę tak szeroko otwarte okno, na zmiany dotyczące ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, jak i ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. I ktoś mógłby powiedzieć, ale jeszcze nic nie weszło. Ale e-papierosy będą zakazane i promocje cenowe dotyczące alkoholu też zostaną rozwiązane. Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca. Sama jestem u granic cierpliwości, jeżeli chodzi o zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, ale zaczynam rozumieć, dlaczego to tyle trwa. Jeżeli to są projekty rządowe, a są, bo wychodzą z Ministerstwa Zdrowia, to wymaga to uzgodnień międzyresortowych. I o ile właśnie dobra wola jest wśród parlamentarzystów i wśród urzędników Ministerstwa Zdrowia, o tyle blokującymi są inne resorty – mówi Wioleta Tomczak.

Reklama

Do pozytywnych zmian w Komisji Marcelina Zawisza zalicza bardziej merytoryczną rozmowę, ale przede wszystkim możliwość wypowiedzenia swoich racji.

- Głosy, które pojawiają się na Komisji są wysłuchiwane. Zdarza się nawet, że są brane pod uwagę. Mimo różnych niedociągnięć, Komisja jest miejscem, w którym wypracowuje się pewne rozwiązania. Czuję chęć współpracy ze strony ministerstwa. Już fakt, że znajduje się partnera po drugiej stronie, czyli ministerialnej, żeby naprawić rzeczy, o których my mówimy, jest dużą, pozytywną zmianą – przyznaje Marcelina Zawisza.

Reklama

Legalna aborcja, rozmowy o wynagrodzeniu pielęgniarek

Jednak nie wszystko szło jak po maśle. Posłanki widzą wiele niedociągnięć i mają nadzieję na prace nad ważnymi ich zdaniem zapisami.

- Najbardziej rozczarowujący jest tryb procedowania nad niektórymi projektami. Gdy byliśmy w opozycji ważne dla nas było, by parlament nie był popędzany w swoich pracach. By podczas pracy był czas na wykrycie błędów i ich poprawienie oraz policzenie, ile będzie kosztować wprowadzenie danego przepisu lub ustawy. Tymczasem podczas procedowania np. ustawy o składce zdrowotnej pracowaliśmy na chybcika. Rozczarowaniem jest to, że ustawa o pielęgniarkach została zamrożona, bo tam są rozwiązania systemowe. Z jednej strony tam jest kwestia posiadanych i wymaganych kompetencji, co wiąże się z wynagrodzeniem. Drugą sprawą jest zapis w ustawie obywatelskiej, który w sprawozdaniu podkomisji zniknął, a który nakłada na system ochrony zdrowia obowiązek przekazywania wszystkich środków, które są niezbędne, żeby wypłacać wynagrodzenia. Dzięki temu szpitale nie zadłużałyby się z powodu wzrostu wynagrodzeń  – mówi Marcelina Zawisza. - Porażką jest na pewno to, że utknęliśmy z projektami dotyczącymi przerywania ciąży. Jest jednak specjalna komisja do spraw projektów legalizujących dostęp do bezpiecznego przerywania ciąży, więc tutaj Komisja Zdrowia ma mniejszy wpływ. Ustawa dotycząca tabletki dzień po i zawetowanie jej przez prezydenta było przykrą sytuacją, bo projekt był pewnym kompromisem. Doceniam próby szukania rozwiązania przez MZ, ale wciąż mam nadzieję na rozwiązania legislacyjne, by Polki miały zapewnione bezpieczeństwo w tej kwestii – dodaje Marcelina Zawisza.

Reklama

- Nasza propozycja dotycząca antykoncepcji. Z jednej strony to kwestia finansowa, z drugiej strony kwestia światopoglądu prawej strony. Oczywiście, koalicja 15 października ma większość, ale głos tego środowiska bardziej konserwatywnego będzie mocno wybrzmiewał. Nie mieliśmy okazji, żeby procedować ten projekt, więc to tylko moje przypuszczenia. Problematyczne są kwestie podwyżek, które są w specjalnej podkomisji. To wynika z faktu, że nie ma chyba przestrzeni i woli do prowadzenia dialogu, by znaleźć kompromisowe rozwiązanie. Jest jeszcze jeden z projektów obywatelskich, dotyczący pielęgniarek, który jeszcze nie został przeprocedowany, mimo, że jego pierwsze czytanie odbyło się dość szybko na posiedzeniu Sejmu, niedługo minie rok. Bez wsparcia rządu, który nie chce się chyba zająć tą sprawą, nie mamy ruchu jako parlamentarzyści – wylicza Wioleta Tomczak.

- Ten rok Komisji to dopiero początek. W dużej mierze ten czas był poświęcony na audyt w ministerstwie. Dużo reform przed nami, nie wszystkie zmiany ministerstwo zdążyło przeprowadzić. Ale ja się cieszę, że nie jest to robione na szybko i bezrefleksyjnie. W polityce zdrowotnej potrzebne są dobrze przemyślane zmiany. Wiemy, że dla Polaków zdrowie jest jedną z najważniejszych rzeczy – uspokaja Marta Golbik, gdy pytamy o porażki Komisji.

Reklama

Nad czym będzie pracować Komisja w 2025 roku?

Co jest najpilniejszą sprawą, którą Komisja Zdrowia powinna się zająć?

- To jest nowelizacja ustawy o minimalnych nakładach na ochronę zdrowia. Rząd teraz realizuje zapisy tej ustawy i widać, że konieczna jest nowelizacja tak, by wychodziła ona naprzeciw potrzebom przyszłości i żeby przyspieszyć proces zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia oraz rozpocząć dyskusję, skąd te środki wziąć – mówi Marcelina Zawisza.

- Szykuje się ustawa związana ze szpitalnictwem. Ja oczekuję ustawy związanej z wyrobami nikotynowymi. Uważam, że to jest temat gorący społecznie. Zapewne kwestia dostępności alkoholu też się pojawi, bo to już też było wielokrotnie zapowiadane. To, co dla mnie jest ważne, to jesteśmy po czytaniu ustawy o dostępie do pomocy psychologicznej dla osób poniżej 18. roku życia. Będziemy wkrótce pracować nad tym w podkomisji – wymienia Marta Golbik.

Reklama

- Naszą inicjatywą, którą udało się przeprowadzić jest projekt dotyczący całkowicie bezpłatnej antykoncepcji. Na razie jednak leży w komisyjnej zamrażarce – przypomina Wioleta Tomczak. - Czekam z utęsknieniem na propozycję reformy systemu, która jest zapowiadana przez Ministerstwo Zdrowia, aby odwrócić piramidę świadczeń zdrowotnych, postawić więcej na możliwość realizacji świadczeń w podstawowej opiece zdrowotnej, w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, a dopiero na samym końcu w szpitalnej opiece, która jest najbardziej kosztochłonna – dodaje posłanka Polski 2050.

 

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości