Reklama

Polska Federacja Szpitali negatywnie o projekcie modernizacji

Polityka Zdrowotna
01/02/2022 14:12

Polska Federacja Szpitali przygotowała stanowisko ws. projetu ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa, w którym negatywnie ocenia ten projekt. Wskazuje na rozbieżności między celami projektu, a zapisanymi propozycjami.

Polska Federacja Szpitali przesłała swoje stanowisko do Ministerstwa Zdrowia w ramach konsultacji społecznych. Przesłała także propozycje kierunków reform systemu ochrony zdrowia oraz szczegółowe uwagi do tekstu projektu ustawy z zastrzeżeniem o ich technicznym charakterze w kontekście stanowiska PFSz.

"Ocena ogólna projektu ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa przez PFSz jest niestety negatywna – z uwagi na znaczną rozbieżność pomiędzy celami projektu, a zapisanymi w projekcie propozycjami" - czytamy w stanowisku.

Reklama


Modernizacja szpitali

Jak podkreśla federacja, mimo, że pierwszym tematem projektu jest modernizacja szpitalnictwa, to w zapisach projektu brakuje  "rozwiązań w sposób istotny przyczyniających się do modernizacji, która polskim szpitalom jest bardzo potrzebna". Brakuje - według PFSz - zapisów o wsparciu transformacji energetycznej, cyfryzacji oraz automatyzacji, wprowadzania rozwiązań z obszaru rozszerzonej i sztucznej inteligencji, robotyki medycznej, innowacyjnych metod diagnostyki i terapii, nowoczesnych rozwiązań w obszarze zarządzania kapitałem ludzkim i organizacji szpitali, tworzenia ośrodków zarządzania ruchem pacjentów, opieki koordynowanej i opartej na wyniku leczenia – czyli kluczowych aspektów modernizacji.

Reklama

 

Poprawa efektywności szpitalnictwa

Drugim tematem przedmiotowej ustawy jest poprawa efektywności szpitalnictwa.

Według przedstawicieli szpitali, w zapisach projektu obszar ten traktowany jest "instrumentalnie poprzez nacisk na sprawozdawczość, kontrolę i egzaminowanie dyrektorów szpitali, wybiórcze traktowanie uczelni prowadzących studia podyplomowe w obszarze zarządzania przydatne dla dyrektorów szpitali, mikrozarządzanie przez nową Agencję Rozwoju Szpitali (notabene w nazwie mającą wyłącznie rozwój), marginesowe traktowanie opieki koordynowanej oraz opartej o wartość dla pacjenta, kategoryzację szpitali na podstawie arbitralnie wybranych wskaźników o charakterze stricte finansowym, nacisk na redukcję kosztów, propozycje dotyczące kwalifikacji osób nadzorujących szpitale będące w znacznej dysproporcji do wymagań wobec zarządzających szpitalami wraz z zapisami o braku odpowiedzialności tych osób za swoje działania, dewaluacja organów nadzoru i właścicielskich szpitali – czyli zapisów nieprowadzących do poprawy efektywności".

Reklama


Ogólna analiza zapisów projektu

Pozytywnie z kolei federacja ocenila zadanie ARS dotyczące wsparcia placówek w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych.

Federacja zwraca ponadto uwagę, że z analizy projektu nie wynika, by nakłady na szpitalnictwo miały znacząco wzrosnąć.

"Brak zwiększenia nakładów przy przedłużającej się pandemii i wobec gwałtownego wzrostu kosztów m.in. energii, gazu, leków i wynagrodzeń, pogorszy kondycję finansową szpitali. Przedłużanie zaniżonej wyceny świadczeń opieki zdrowotnej uniemożliwi szpitalom zakwalifikowanym do kategorii A, B, C utrzymanie danej kategorii, prowadząc w dalszym etapie do obniżenia kategorii, a w konsekwencji przejęcia przez Agencję Rozwoju Szpitali zarządzania większością polskich szpitali" - ocenia federacja.

Reklama

Ponadto projekt nie uwzględnia wskaźników jakości i efektów leczenia, a bazuje wyłącznie na wskaźnikach ekonomicznych, co stawia szpitale w roli przedsiębiorstw nastawionych na zysk.

Jak ostrzega PFSz, taka sytuacja "może skutkować unikaniem przez szpitale wykonywania procedur „nieopłacalnych” generujących najwyższy deficyt i obniżeniem jakości opieki nad pacjentami oraz sprzyjać tzw. kreatywnej księgowości".

 

Rola organów założycielskich

Za "niekorzystne, a często wręcz destrukcyjne" federacja uznała m.in. zapisy projektu dotyczące "minimalizowania roli organów założycielskich, określonych w projekcie „podmiotami nadzorującymi”".

Reklama

"Projekt odbiera samorządom większość kompetencji, a w szczególności: zarządzanie własnym majątkiem, współdecydowanie w tworzeniu planów rozwojowych i rozwojowo–naprawczych, współdecydowanie o powoływaniu i odwoływaniu czy zmianie kierownika podmiotu, nieuzasadnionej wymiany kierowników podmiotów szpitalnych, błędnego założenia, dotyczącego dofinansowania wyłącznie zadłużonych podmiotów, stosunkowo niskich kompetencji nadzorców i zarządców, braku odpowiedzialności finansowej nadzorców i zarządców za podejmowanie niewłaściwych decyzji, nierównego traktowania podmiotów ministerialnych i samorządowych" - wyliczają przedstawiciele szpitali.

 

Reklama

Kształcenie menedżerów

Dodatkowo - według federacji - projekt "podważa zaufanie do uczelni wyższych, kształcących w naszym kraju menedżerów szpitali oraz nie bierze pod uwagę studiów menedżerskich innych, niż MBA (np. DBA, doktoranckie) w tym także studiów za granicą Polski, nawet w najbardziej renomowanych uczelniach".

Wątpliwości budzą również terminy kategoryzacji szpitali (co 3 lata) i kwalifikacji do systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń (co 4 lata) oraz dat obowiązywania regionalnych map potrzeb zdrowotnych (co 5 lat) w kontekście tworzenia i konsekwentnej realizacji planów rozwojowych i naprawczo – rozwojowych.

Reklama

 

Niesprawiedliwe zapisy

Federacja uznała za "niezrozumiałe i niesprawiedliwe" udzielanie bezzwrotnego wsparcia finansowego wyłącznie szpitalom zadłużonym, które – z różnych przyczyn – nie podejmowały lub nie mogły podejmować skutecznych działań poprawiających kondycję finansową szpitala.

"Przy tym założeniu szpitale, które stabilną sytuację finansową posiadają dzięki wsparciu samorządów, w wyniku wieloletnich wyrzeczeń lub braku inwestycji z własnych środków itp. zostaną „ukarane” brakiem wsparcia finansowego za dbałość o własny majątek" - przekonuje federacja.

Reklama

 

Reforma po nowemu


Według PFSz, zapisy dotyczące Agencji Rozwoju Szpitali nie dają gwarancji na znaczącą poprawę sytuacji.

Jak przekonują przedstawiciele szpitali, podstawą reformy powinno być wprowadzenie mechanizmów sprzyjających powstawaniu organizacji koordynowanej ochrony zdrowia konkurujących o wartość dla pacjenta.

"Takie organizacje, dzięki określonym zachętom ze strony płatnika mogą działać np. w formie konsorcjów, co w efekcie odsunie kwestie własnościowe na drugi plan oraz pozwoli zrealizować cel, jakim powinna być opieka koordynowana obejmująca nie tylko szpitale, ale także innych świadczeniodawców. W ustawie na próżno jednak szukać zapisów dot. koordynowanej ochrony zdrowia, nie określa ona także zasad współpracy szpitali z POZ i AOS, ZOL i innymi elementami systemu ochrony zdrowia" - czytamy w stanowisku.

Reklama

Jak ostrzega federacja, "nie można wycinkowo reformować szpitalnictwa, bo system ochrony zdrowia to system naczyń połączonych.

Przekonuje, że rozwój koordynowanej ochrony zdrowia, to jedyna droga na poprawę.

Ponadto zwraca uwagę, że modernizacja i poprawa efektywności szpitalnictwa "nie może odbywać się bez współpracy ze szpitalami nienależącymi do systemu podstawowego zabezpieczenia, najczęściej o prywatnym modelu własnościowym, choć w wielu przypadkach świadczących usługi finansowane przez płatnika publicznego"

Reklama

Przedstawiciele szpitali traktują projekt ustawy jako "kolejny etap debaty o reformie systemu ochrony zdrowia" w naszym kraju po Ogólnopolskiej Debacie Wspólnie dla Zdrowia.

Proponują powrót do trybu projektowania reform opierającego się o współpracę z kluczowymi uczestnikami na wszystkich etapach.

Polecamy także:



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości