Reklama

Podobne opakowania leków – pozornie niewinny problem, który skutkuje poważnymi błędami medycznymi

Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji, od 2011 roku zajmuje się problematyką błędów w wydawaniu leków. W swoim wystąpieniu podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. zawodów medycznych i terapeutycznych, wypowiedział się na temat opakowań leków jako przyczyny błędów medycznych.

Ludzie nie wiedzą, jakie leki przyjmują

Według Piotra Merksa, problem z opakowaniami leków w Polsce jest szczególnie istotny i złożony. Opakowania leków, które w wyglądzie przypominają się nawzajem, mogą prowadzić do tragicznych pomyłek. W szczególności dzieci, osoby starsze czy pacjenci z ograniczoną zdolnością rozróżniania medykamentów stają się ofiarami takich błędów. Zdarza się, że dla osoby zdrowej lub wykształconej w farmacji jest to dostrzegalne, ale dla przeciętnego pacjenta – absolutnie nie. Wiele osób nie ma pojęcia, jakie leki przyjmuje, i są całkowicie zależni od osób wykonujących zawód farmaceuty lub lekarza.

To, co zdaniem Merksa jest jednym z najpoważniejszych problemów, to brak jednolitości w opakowaniach leków. Dla przykładu, opakowania leków dla dzieci i dorosłych często wyglądają bardzo podobnie, co w przypadku błędnej identyfikacji, może prowadzić do katastrofalnych skutków. Dzieci metabolizują leki w sposób zupełnie inny niż dorośli, a podanie niewłaściwego leku w niewłaściwej dawce może skończyć się tragicznie.

Reklama

System raportowania błędów. Czy działa?

Merks zaznacza również, że w Polsce nie ma sprawnych systemów, które umożliwiałyby monitorowanie i raportowanie takich błędów. Choć problem jest widoczny w innych krajach, w Polsce wciąż brak jest szerokiej świadomości o skali pomyłek. Wspomina o danych z Wielkiej Brytanii, gdzie na podstawie audytów przeprowadzonych w aptekach szpitalnych, udowodniono, jak łatwo takie błędy mogą wystąpić. Tysiące leków wydawanych miesięcznie w szpitalach i aptekach sprawiają, że pomyłki są niemal nieuniknione, jeśli nie ma odpowiednich procedur.

Merks przywołuje także przykłady dramatycznych pomyłek, takich jak przypadek śmierci dziecka w wyniku pomyłki w podaniu leku. Dziecko otrzymało nieodpowiednią dawkę metadonu, co doprowadziło do tragedii. W przypadku leków onkologicznych, które mają wąski indeks terapeutyczny, błąd w dawkowaniu może prowadzić do natychmiastowego zagrożenia życia.

Reklama

Odpowiedzialność za pomyłki błędnie spada na farmaceutów

Problem, zdaniem Merksa, nie dotyczy tylko samych pracowników medycznych, którzy popełniają błędy, ale także systemu, który nie zapewnia odpowiednich zabezpieczeń. W Polsce wiele takich błędów nie jest w ogóle raportowanych, a odpowiedzialność za pomyłki spada na farmaceutów, którzy w rzeczywistości nie mają wpływu na projektowanie opakowań czy systemy rozdzielania leków. Jak podkreśla Merks, nie chodzi tylko o samą odpowiedzialność, ale o kwestie procedur i zabezpieczeń, które powinny być wprowadzone w aptekach i szpitalach.

W 2015 roku, Piotr Merks opublikował artykuł naukowy, w którym zaproponował wprowadzenie procedury podwójnego sprawdzania leków – zarówno przez farmaceutę, jak i przez technika farmaceutycznego. Takie rozwiązanie miało na celu zmniejszenie ryzyka popełniania błędów przy wydawaniu leków.

Reklama

Z perspektywy farmaceuty, najważniejsze jest wprowadzenie zmian, które poprawią bezpieczeństwo pacjentów. W tym celu potrzebna jest zarówno zmiana mentalności w zakresie projektowania leków i opakowań, jak i wdrożenie procedur, które umożliwią szybkie i sprawiedliwe rozwiązywanie problemów związanych z błędami medycznymi.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/04/2025 06:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości