Przeznaczone dla chorych z ciężkim zwężeniem zastawki aortalnej zabiegi TAVI to rewolucja w medycynie i szansa na drugie życie. Choć polskie szpitale mają sprzęt i doskonałych lekarzy, biurokratyczne limity hamują rozwój tej metody. Wybitni polscy kardiolodzy w liście otwartym apelują do Narodowego Funduszu Zdrowia o natychmiastowe zniesienie ograniczeń finansowych.
Przezcewnikowa implantacja zastawki aortalnej (TAVI) to małoinwazyjna procedura o udowodnionej naukowo skuteczności. Jeszcze do niedawna liczba tych operacji w Polsce dynamicznie rosła. Najnowsze dane pokazują jednak, że ten pozytywny trend drastycznie wyhamował.
W 2025 roku w Polsce wykonano 4988 zabiegów TAVI, podczas gdy rok wcześniej było ich 4904. To wzrost o zaledwie 1,7%, co eksperci Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) nazywają wprost stagnacją. Co gorsza, prognozy na 2026 rok są zatrważające – obecne plany finansowe, bez uwzględnienia nadwykonań, zakładają spadek liczby procedur aż o 26%.
– Znaczna część ubiegłorocznych zabiegów została wykonana ponad limity wyznaczone dla ośrodków, bez gwarancji ich finansowania przez NFZ. W tym roku restrykcje są jeszcze większe. Na skutek mniejszej dostępności do zabiegów, szanse pacjentów na przeżycie drastycznie maleją – alarmuje prof. Zenon Huczek, przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK.
Czy w dobie powszechnych niedoborów w budżecie ochrony zdrowia postulat zniesienia limitów nie jest zbyt odważny? Prof. Huczek nie pozostawia złudzeń.
– Trudno mówić o „odważnych postulatach”, gdy stawką jest ludzkie życie. Czym innym jest operacja wymiany stawu biodrowego czy kolanowego. Nie deprecjonując tych zabiegów – tam pacjent może poruszać się o kuli, ale będzie żył. W przypadku zwężenia zastawki aortalnej bez operacji pacjent po prostu umrze.
Kardiolodzy przypominają ponure statystyki dotyczące nieleczonej stenozy aortalnej:
W ciągu 6 miesięcy umiera 10% pacjentów,
W ciągu 18 miesięcy śmiertelność wzrasta do 25%,
W ciągu 4 lat umiera blisko połowa chorych.
Zabiegi TAVI kojarzone są głównie z pacjentami w podeszłym wieku, dla których klasyczna, obciążająca operacja kardiochirurgiczna (z otwarciem klatki piersiowej) byłaby śmiertelnym ryzykiem. Eksperci PTK podkreślają jednak, że ta metoda ratuje również osoby znacznie młodsze, u których tradycyjna operacja jest wykluczona z powodu m.in.:
Anatomii (tzw. porcelanowa aorta),
Przebytych wcześniej operacji kardiochirurgicznych lub napromieniania klatki piersiowej,
Współistniejących chorób nowotworowych, które wymagają natychmiastowego wdrożenia agresywnej chemioterapii lub radioterapii (a długi okres rekonwalescencji po klasycznej operacji serca by to uniemożliwił).
Obecnie średni czas oczekiwania na zabieg TAVI w Polsce wynosi 5,9 miesiąca, a w co drugim szpitalu przekracza pół roku. W tym czasie u chorych dochodzi do nieodwracalnego uszkodzenia lewej komory serca i rozwoju ciężkiej niewydolności krążenia.
[news:2208327[
Najbardziej paradoksalny jest fakt, że polskie szpitale posiadają pełne zaplecze kadrowe i organizacyjne, by operować natychmiast. Mogłyby z powodzeniem leczyć znacznie więcej osób, niż wynosi limit z 2025 roku. Tymczasem realne potrzeby są ogromne – szacuje się, że do zabiegu TAVI w Polsce kwalifikuje się nawet 11 tysięcy pacjentów rocznie.
Pod względem dostępności do tej nowoczesnej metody Polska od lat wypada blado na tle innych krajów europejskich.
| Region | Liczba zabiegów TAVI na milion mieszkańców Reklama
|
| Polska (dane z 2023 r.) | ok. 110 |
| Średnia w krajach Unii Europejskiej | ok. 140 |
| Polska (dane z 2025 r.) | ok. 131 |
Dystans ten może się jeszcze bardziej pogłębić, ponieważ najnowsze wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) rozszerzyły wskazania do TAVI, rekomendując tę procedurę u coraz szerszej grupy pacjentów – w tym u osób niskiego ryzyka już od 70. roku życia.
W ocenie zarządu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego obecny model finansowania jest archaiczny i sprzeczny z aktualną wiedzą medyczną. Decyzja wielospecjalistycznego zespołu lekarzy (Heart Team) o kwalifikacji do TAVI nigdy nie jest zachcianką czy zabiegiem kosmetycznym – to interwencja ratunkowa.
Wprowadzenie statusu świadczenia nielimitowanego dla TAVI przyniosłoby korzyści nie tylko chorym, ale i samemu państwu. Likwidacja kolejek drastycznie ograniczy liczbę nagłych zgonów oraz zmniejszy gigantyczne koszty wielokrotnych, długich hospitalizacji pacjentów zmagających się z postępującą niewydolnością serca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze