Reklama

Kompulsywne kupowanie - przyczyny, skutki

Zdarza się, że kupują rzeczy, których po powrocie do domu nawet nie wyjmują z pudełka. Zadłużają się, potem pożyczają pieniądze od znajomych. Nabywają przedmioty zbędne albo takie, które kompletnie nie pasują do ich stylu ubierania się czy wystroju mieszkania. Obsesyjne zaabsorbowanie kupowaniem to niszczycielska siła, która zamienia w ruinę życie osobiste, finanse i relacje z otoczeniem – mówi Justyna Soroka, psycholog.

Kiedy mówimy o kompulsywnym kupowaniu?

– Miałam pacjentkę, która odczuwała tak silną potrzebę zakupów, że nawet nie zwracała uwagi na rozmiar nabywanych ubrań. Oczywiście następstwa takiego nieracjonalnego kupowania były fatalne: zadłużyła się, a kolejne osoby z jej otoczenia zaczynały jej unikać. Powód? Ciągle chciała pożyczać pieniądze – opowiada specjalistka.

Pojawia się pytanie o przyczynę takiego zachowania. Szacuje się, że kompulsywne kupowanie może dotyczyć nawet 8% dorosłych. W większości uzależniają się kobiety. – Można powiedzieć, że paradoksalnie spełnia się tu powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Dają je dopiero zakupy. Oczywiście jest to bardzo złudne, pozorne i krótkotrwałe – wyjaśnia Justyna Soroka.

Reklama

Zakupy stają się metodą rozładowania napięcia, doświadczenia ulgi w dość łatwy i w miarę szybko dostępny sposób. Może to być również droga do zrekompensowania sobie jakiś negatywnych emocji czy przeżyć. Zakupoholizm wiązany jest również z napięciem występującym u osób z tendencjami do perfekcjonizmu, z zaburzeniami odżywiania, zaburzeniami nastroju czy zaburzeniami lękowymi. Osoby takie stają się impulsywne, czasem konfliktowe, a brak możliwości kupowania wzmaga drażliwość, frustrację, a nawet agresję.

Kiedy powinna zapalić się czerwona lampka?

Na pewno wtedy, gdy zakupy stają się jedyną opcją na poprawę nastroju, zniwelowanie negatywnych emocji, obniżenie napięcia – tłumaczy Justyna Soroka. – Wiadomo, że każdy z nas ma chwile, kiedy cieszy się z zakupu np. nowego ubrania, nowego telefonu czy innej rzeczy w okazyjnej cenie. Nie ma w tym nic złego. Problem zaczyna się wtedy, gdy przestają to być świadome wybory podyktowane konkretną potrzebą, a zaczyna się festiwal zakupowy, w którym pierwsze skrzypce odgrywają emocje. Nie ma miejsca na refleksję, że piąty płaszcz na zimę to kiepski pomysł, a trzy odkurzacze w niewielkim mieszkaniu będą zupełnie niepotrzebneNa pewno powodem do niepokoju powinna być narastająca potrzeba kupowania połączona ze zmniejszonym zainteresowaniem innymi formami spędzania czasu. Plany zawodowe, wyzwania, hobby stają się drugorzędne. Na pierwszym planie pozostają zakupy – tłumaczy.

Reklama

Jak pomóc osobie dotkniętej zakupoholizmem?

– Właściwe rozpoznanie zaburzenia i włączenie psychoterapii jest szansą na odzyskanie życiowej równowagi: odbudowanie społecznego zaufania, racjonalizowanie wydatków, kontrolowanie stanu finansów. To oczywiście dłuższy proces bo za kompulsywnym kupowaniem zwykle kryje się coś jeszcze: przykre doświadczenia z dzieciństwa, perfekcjonistyczne podejście do życia, niska samoocena. Niezwykle ważne jest wsparcie najbliższych, którzy wyciągną rękę, a nie będą wyłącznie potępiać. Trzeba przyznać, że zakupoholicy niezwykle często dostają "łatki" nieodpowiedzialnych i nieżyciowych. Taka kategoryzacja na pewno nie pomaga – podsumowuje Justyna Soroka.

Czytaj też:

Reklama

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości