Reklama

Pediatria: MZ chce inwestować w szpitale, tymczasem lekarzy brak

Polityka Zdrowotna
02/12/2021 11:49

Same łóżka nie leczą - to hasło często powtarzane w ostatnim czasie przez przedstawicieli różnych pracowników szpitali. Przyznawali to też przedstawiciele resortu zdrowia. Z brakami kadrowymi borykają się zwłaszcza oddziały pediatryczne w szpitalach, a zawirowania związna z finansowaniem ich w pandemii spowodowały, że część z nich została zamknięta. Tymczasem resort ogłasza konkurs na 2 mld zł na infrastrukrutę szpitali pediatrycznych.

W środę w pałacu prezydenckim minister zdrowia i premier podsumowali pierwszy rok działania Funduszu Medycznego i zapowiedzieli, jakie są plany na kolejny rok.

Wśród właśnie podjętych działań minister zdrowia wskazywał na uruchomiony właśnie konkurs na dofinansowanie infrastruktury szpitali pediatrycznych pełniących w systemie ochrony zdrowia funkcję strategiczną. Placówki mogą ubiegać się o środki na budowę, rozbudowę, modernizację oraz doposażenie. To konkurs w ramach Subfunduszu Infrastruktury Strategicznej (SIS), który jest częścią Funduszu Medycznego. Propozycje projektów strategicznych będzie można składać już od 3 stycznia 2022 r., a nabór potrwa do końca marca br.

Reklama

- Czekamy na zgłoszenia od szpitali, które chcą zwiększyć dostępność do udzielanych świadczeń i zapewnić kompleksową opiekę małym pacjentom - począwszy od diagnostyki, przez leczenie, aż po rehabilitację. Pieniądze z Funduszu Medycznego mogą być przeznaczone na nowoczesne formy terapii, ale również na poprawę komfortu pobytu dziecka i opiekuna w szpitalu - informuje minister zdrowia Adam Niedzielski.

Jak dodaje, celem realizacji projektów powinno być skrócenie czasu oczekiwania na diagnozę i szybsze rozpoczęcie leczenia najmłodszych pacjentów.

Reklama

O dofinansowani mogą ubiegać się szpitale onkologiczne, pediatryczne, pulmonologiczne i ogólnopolskie – podmioty z  najwyższych poziomów tzw. sieci szpitali, które mają pozytywną i ważną opinię o celowości inwestycji wydaną przez ministra zdrowia lub wojewodę.

Łącznie kwota dofinansowania w ramach SIS dla szpitali pediatrycznych to 2 mld zł. Wartość dotacji dla szpitala to minimalnie 50 mln zł, a górna granica wynosi 300 mln zł.

Przy ocenie propozycji - jak wyjasnia MZ - pod uwagę będą brane m.in. rola danego podmiotu w systemie ochrony zdrowia mierzona m.in. liczba świadczeń udzielanych najmłodszym pacjentom, opieka  wysokospecjalistyczna dla dzieci, czy udziałem w kształceniu kadr medycznych, a także zapewnienie wysokiej jakości kompleksowych świadczeń zdrowotnych (m.in. poprzez zwiększenie dostępu do rehabilitacji).

Reklama

 

Problemy nie tylko z infrastrukturą

Inwestycje na wielu oddziałach niewątpliwie bardzo się przydadzą, bo remonty czy wymiana sprzętu to wydatki, które nie są na pierwszych miejscach listy wydatków dyrektorów placówek medycznych.

Bieżące koszty funkcjonowania, które w ostatnim czasie istotnie wzrosły, pochłaniają ogromną część budżetów szpitali. Ponadto systemowy wzrost minimalnych płac pracowników ochrony zdrowia w szpitalach od lipca pociągnął za sobą także wzrosty całej siatki płac wszystkich pracowników. Dodatowo, przy brakach specjalistów, szpitale podnoszą stawki dla nich, aby zatrzymać ich w swoich placówkach lub ściągnąć do pracy u siebie z innych szpitali. 

Reklama


Dodatkowo nowy sposób finansowania czyli bezlimitowe rozliczanie świadczeń pediatrycznych, o co od dawna postulowali dyrektorzy szpitali i klinicyści, akurat w pandemii obrócił się przeciwko placówkom. W pandemii bowiem liczba hospitalizacji małych pacjentów znacznie spadła, m.in. ze względu na lockdown, zasady sanitarne, które ograniczyły rozprzestrzenianie się popularnych wcześniej np. rotawirusów skutkujących pobytami w szpitalu.

 

Problem dotyczy też kadr medycznych. Pediatrów na oddziałach szpitalnych brakuje, a ci, którzy są w efekcie są nadmiernie obciążeni pracą. Skutkuje to tym, że część znich zaczyna odchodzić z pracy, a oddziały są zamykane.

Reklama

Może się więc niedługo okazać, że w wyremontowanych i świetnie wyposażonych oddziałach pediatrycznych nie będzie miał kto leczyć małych pacjentów. Problemy w systemie ochrony zdrowia wciąż są tylko wygaszane doraźnie tam, gdzie akurat najbardziej się nawarstwią, brakuje natomiast szerszego spojrzenia na cały system i odważnych decyzji dotyczących kluczowych kierunków zmian.

Infrastruktrua niewątpliwie jest bardzo ważna, jednak bez równoległych zmian dotyczących także kadr, finansowania, organizacji pracy i wynagrodzeń, dostęp do leczenia dla małych pacjentów się nie poprawi.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości