Reklama

Dzieci w szpitalach ubywa

Polityka Zdrowotna
02/09/2021 10:51

Mimo zniesionych od początku tego roku limitów na leczenie dzieci, niektóre szpitale mają wręcz niedowykonania umów z NFZ. Jego przedstawiciele sugerują, że nie w każdym szpitalu potrzebny jest oddział pediatryczny.

Z całej Polski w ostatnich tygodniach płyną informacje o zamykanych lub zawieszanych czasowo oddziałach szpitalnych. Jest ogromny problem z pediatrami. W związku z tym działanie oddziałów pediatrycznych zawiesił szpital w Pucku, Międzyrzecu Podlaskim i Zamościu. Oddział dziecięcy w Międzyrzeczu Podlaskim był zawieszony do końca sierpnia. Mali pacjenci leczeni byli w szpitalu w Białej Podlaskiej.

Słychać też zewsząd lamenty o tym, że to początek drogi do upadku wielu szpitali. Niemniej jednak warto głębiej przyjrzeć się temu wrażliwemu odcinkowi ochrony zdrowia jakim jest pediatria. 

Reklama

 

Bez limitów od stycznia

Od początku 2021 r. mocą ustawy o Funduszu Medycznym, limity na pediatrię zostały zniesione. Szpitale mogą bez ograniczeń przyjmować, hospitalizować dzieci i młodzież do 18. roku życia. Bez ograniczeń najmłodszych pacjentów mogą przyjmować też poradnie specjalistyczne, a NFZ zapłaci za wszystkie wizyty. 

W praktyce jednak okazuje się, że tłumów małych pacjentów na oddziałach nie ma. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że liczba hospitalizacji  do czerwca 2021 r. wyniosła 650 tys. Wakacyjne miesiące raczej nie podbijają tej liczby. Dla porównania w całym 2020 r., kiedy to limity jeszcze obowiązywały, liczba hospitalizacji wyniosła – 1,2 mln. Średni czas trwania hospitalizacji w 2020 r. wyniósł 5,4 dnia zaś w pierwszym półroczu tego roku - 4,4 dnia.

Reklama

Wielkiego skoku nie widać także w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. W roku 2020 odbyło sie 7,7 mln wizyt najmłodszych pacjentów u specjalistów, zaś w pierwszej połowie 2021 r. – 4,3 mln.

 

Wielkie niedowykonania w Wielkopolsce

Jeszcze lepiej zmniejszoną liczbę hospitalizacji widać na przykładzie konkretnych regionów. 

W Wielkopolsce szpitale mają problemy z wykonaniem kontraktów na leczenie dzieci i młodzieży. Od początku roku do końca lipca łączna wartość umów na tę grupę świadczeń sięgała ponad 200 mln złotych, tymczasem placówki zrealizowały je na niewiele ponad 170 mln zł. Nadwykonania odnotowały jedynie cztery szpitale w województwie – najwyższe ma wartość blisko 800 tys. zł, ale pozostałe mają mniejsze lub większe problemy. 15 szpitali wykazało niedowykonania kontraktów na poziomie ponad miliona złotych, w tym najwyższe na wartość 2,5 mln zł. 

Reklama

Duża część z nich, to szpitale powiatowe, co też może być punktem wyjścia do dyskusji i analizy na temat tego, czy każdy z nich powinien posiadać oddziały dziecięce (a tak jest w Wielkopolsce), czy może lepiej podążyć w kierunku profilowania placówek - wskazuje Agnieszka Pachciarz, dyrektor wielkopolskiego oddziału NFZ. 

Faktem jest, że ostatnie półtora roku było czasem pandemicznym i wielu pacjentów lub ich rodziców nie  chciało udawać się do szpitala na zaplanowane zabiegi.

 

Liczba świadczeń  nie zwiększyła się

Reklama

- Gdyby spojrzeć na hospitalizacje wyłącznie w zakresie pediatrii, widać pewne oznaki wskazujące na próbę odrobienia strat z okresu pandemii. W 2019, niepandemicznym roku, hospitalizacji pediatrycznych odnotowaliśmy w Wielkopolsce 35,5 tys., a przez cały 2020 r. – 21,5 tys., zaś do końca lipca tego roku już 13,5 tys. Maj, czerwiec i lipiec, które w pediatrii zwykle były miesiącami z mniejszą liczbą przyjęć, tym razem są okresem bardziej wzmożonej pracy. Dość znacząco, bo o 10 proc. względem poprzednich lat spadł udział przyjęć nagłych, na rzecz hospitalizacji planowych - wskazuje Agnieszka Pachciarz.

Niedowykonania w zakresie pediatrii są także na Pomorzu.

Reklama

- Biorąc pod uwagę  analizę wykonań świadczeń medycznych  po II kwartale 2021 roku stwierdzić można, że oddziały pediatryczne, w tym również pediatryczne specjalistyczne, w większości  odnotowują niedowykonania, chociaż bywają wyjątki od tej reguły. Na Pomorzu w ubiegłym roku udzielono 450 tys.  świadczeń w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, a w pierwszej połowie tego roku 250 tys. - wskazuje Mariusz Szymański, rzecznik prasowy pomorskiego oddziału NFZ.

W województwie lubelskim dzieci też nie przybywa na oddziałach. W 2020 r. miało miejsce  prawie 40 tys. hospitalizacji a w pierwszej połowie 2021 r. hospitalizacji było ok. 20 tyś. W Małopolsce zaś liczba hospitalizacji pacjentów poniżej 18. roku życia w 2020 r. wyniosła 78,5 tyś., zaś w  pierwszym półroczu tego roku było ich 41 tyś. W ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej małym pacjentom w 2020 r. personel medyczny udzielił tam 680 tys. porad. W pierwszym półroczu tego roku liczba świadczeń wyniosła 382 tys.

Reklama

 

Krótkie pobyty w szpitalu

Szpitale nie hospitalizują najmłodszych pacjentów dłużej na oddziałach, bo najczęstszy czas pobytu nadal wynosi od jednego do czterech dni. To średnie dane z całej Polski podane przez centralę NFZ. Hospitalizacje są z reguły krótkie, może poza przypadkami gdy lekarze decydują, że dziecku należy np. podawać dożylnie antybiotyk przez 10 dni. 

 - To nie jest zaskakujące, że hospitalizacji jest mało. Rodzi się coraz mniej dzieci. Odziały pediatryczne, które są zamykane, też obnażają to zjawisko. A też z drugiej strony warto pamiętać, że jeśli coś poważnego dzieje się z dzieckiem, to jest przekazywane do szpitala specjalistycznego, choćby na kardiologię dziecięcą - wskazuje dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Reklama

Wobec zachodzących zjawisk demograficznych prawdopodobnie pediatrie znikną zupełnie w niektórych powiatach. Społeczeństwo się starzeje i nie będzie innego wyjścia jak postawienie na opiekę długoterminową i zol-e.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości