Komisja Europejska pracuje nad nową dyrektywą tytoniową, która może mocno uderzyć po kieszeni palaczy. Ceny papierosów w Polsce mogą wzrosnąć nawet do 40 zł za paczkę. Wszystko przez pomysł podniesienia minimalnej stawki akcyzy w całej Unii.
Jak donosi portal biznes.newseria.pl, Komisja Europejska pracuje nad nową wersją dyrektywy tytoniowej, która może mocno wpłynąć na ceny papierosów w Polsce. Minimalna stawka akcyzy w krajach UE miałaby wzrosnąć z 1,8 euro do 3,6 euro za paczkę. Dla krajów takich jak Polska, gdzie ceny papierosów są znacznie niższe, oznaczałoby to wzrost cen nawet do 40 zł za paczkę.
Podczas spotkania ECOFIN w Warszawie minister Andrzej Domański zapewnił, że Polska nie naciska na Komisję Europejską, by przyspieszyć prace nad tą zmianą. W czasie polskiej prezydencji w Radzie UE priorytetem ma być temat sekurytyzacji, a nie regulacje dotyczące papierosów. Jednocześnie przyznano, że temat tytoniu może być szerzej omawiany w przyszłości.
– Prawdą jest, że tak zwana dyrektywa tytoniowa nie była aktualizowana od bardzo wielu lat. Nie wywieramy jednak żadnych nacisków na Komisję Europejską w tej sprawie, ale oczywiście możliwa jest dalsza dyskusja na temat tej dyrektywy. Dziś chcemy przede wszystkim rozmawiać o kwestiach sekurytyzacji, o unii oszczędnościowo-inwestycyjnej. To jest temat, który chcemy procedować w czasie naszej prezydencji – odpowiedział na pytanie agencji Newseria minister finansów Andrzej Domański.
Nowa dyrektywa ma związek z rozwojem rynku tytoniowego i nowymi zagrożeniami, zwłaszcza dla dzieci i młodzieży. Nad jej kształtem pracuje Wopke Hoekstra, holenderski komisarz UE ds. klimatu. To właśnie Holandia najmocniej naciska na szybkie zmiany – tam paczka papierosów kosztuje już około 8,27 euro (35 zł).
Obowiązująca dyrektywa tytoniowa pochodzi z 2014 roku, a ostatnia jej nowelizacja miała miejsce w 2022 roku. Dzięki niej można było wprowadzać m.in. zakaz sprzedaży podgrzewanych wyrobów aromatyzowanych, jeśli ich udział w rynku przekroczył 2,5%. W Polsce przepisy te wprowadzono w lutym 2024 roku.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna zaznacza, że podobne ograniczenia powinny objąć także e-papierosy – zarówno wielo-, jak i jednorazowe. Jak mówi, są one dostępne wszędzie, przyciągają dzieci kolorami i smakami, a ich szkodliwość jest porównywalna z tradycyjnymi wyrobami tytoniowymi. Liczy, że duńska prezydencja zajmie się tym problemem.
– W międzyczasie rozpowszechniły się, a wolałabym użyć słowa rozprzestrzeniły się niestety tak zwane papierosy elektroniczne, wielo- i jednorazowe i one nęcą swoimi przedziwnymi kolorami, zapachami, a wręcz smakami. Są dostępne niestety w każdym kiosku, na każdej stacji benzynowej, w automatach. Są kolorowe, udają poziomki, truskawki i jeszcze coś tam, dzieciaki łapią się, mówiąc kolokwialnie, na kolor, na smak, na zapach. Natomiast, jeśli chodzi o dyrektywę, to jeśli zrobiliśmy coś dla jednej grupy wyrobów tytoniowych, to powinniśmy zrobić także dla tych innych, które są równie szkodliwe i teraz coraz częściej używane. Jestem przekonana, chciałabym, że być może prezydencja duńska będzie już mogła to zrobić – powiedziała w marcu minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Reklama
Rząd chce też ograniczyć sprzedaż beznikotynowych e-papierosów i saszetek nikotynowych osobom poniżej 18. roku życia. Taki projekt został już notyfikowany do Komisji Europejskiej i czeka na rozpatrzenie. Obecnie osoby niepełnoletnie w Polsce mogą je kupować całkowicie legalnie – co rząd planuje zmienić, gdy tylko dostanie zgodę z Brukseli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze