Kolorowe opakowania, słodkie smaki i niemal nieograniczony dostęp – tak wygląda dziś rynek jednorazowych e-papierosów i nikotynowych saszetek, które coraz częściej trafiają w ręce niepełnoletnich. Mimo obowiązujących przepisów zabraniających sprzedaży tych produktów osobom poniżej 18. roku życia, młodzież wciąż bez większych przeszkód sięga po uzależniające nowinki. Rzeczniczka Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślik, w zdecydowanym apelu skierowanym do Minister Edukacji domaga się konkretnych działań i skuteczniejszej ochrony zdrowia najmłodszych.
Z danych dostępnych w Biurze Rzecznika Praw Dziecka wynika jasno – co dziewiąty uczeń przyznaje, że kupił e-papierosy przez Internet, mimo że taka sprzedaż jest zakazana. Skala problemu jest alarmująca: w 2023 roku w Polsce sprzedano niemal 100 milionów jednorazowych e-papierosów, a liczba nowych produktów zarejestrowanych przez Biuro ds. Substancji Chemicznych wzrosła ponad czterokrotnie w ciągu zaledwie jednego roku.
Co więcej, płyny beznikotynowe wciąż wymykają się systemowi kontroli – nie są zgłaszane do żadnej instytucji, ich skład nie podlega badaniom, a producenci wciąż wykorzystują lukę prawną, kusząc dzieci produktami wyglądającymi jak słodycze.
Jak zauważa Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak, to nie przypadek, że produkty te trafiają w gusta młodzieży. Kolorowe opakowania, landrynkowe i owocowe smaki, a nawet podobieństwo do znanych marek słodyczy sprawiają, że młodzi ludzie nie traktują ich jak wyroby tytoniowe. Efekt? Rośnie liczba uzależnionych nastolatków, a państwowy system wciąż pozostaje o krok za potrzebami.
- W ostatnich latach obserwujemy rosnący trend używania w szczególności smakowych, jednorazowych e-papierosów. Popularnością zaczynają cieszyć także saszetki / woreczki nikotynowe i beznikotynowe. W znacznej mierze, trend ten odnosi się do osób poniżej 18 roku życia, na co wpływ ma niewątpliwie działanie wytwórców tego typu produktów polegające na oferowaniu słodkich i lubianych przez małoletnich smaków tych wyrobów, kolorowych i atrakcyjnych dla dzieci opakowań oraz szczególnej ekspozycji tych wyrobów w punktach sprzedaży detalicznej - podkreśla Rzeczniczka Praw Dziecka.
Reklama
Monika Horna-Cieślik wskazuje, że mimo pozytywnych zmian – takich jak nowelizacja ustawy zakazująca sprzedaży e-papierosów bez nikotyny nieletnim czy wprowadzenie akcyzy – brakuje skutecznej egzekucji prawa. Dziś weryfikacja wieku klienta jest jedynie możliwością, a nie obowiązkiem sprzedawcy. Rzeczniczka postuluje wprowadzenie jasnego obowiązku sprawdzania wieku kupującego, zarówno przy sprzedaży stacjonarnej, jak i online.
W naszym kraju nie wdrożono przy tym w ostatnich latach żadnych skoordynowanych i adekwatnych działań na rzecz badań tego typu produktów pod kątem ich składu i bezpieczeństwa stosowania, badań przy rejestracji nowych produktów tego rodzaju, kontroli obrotu tymi produktami i zasad ich dopuszczania do obrotu. Uważam, że między innymi to doprowadziło do corocznego wzrostu sprzedaży tych produktów oraz narastającego trendu użytkowania tych produktów przez osoby małoletnie - zauważa Rzecznika Praw Dziecka.
Reklama
Jak podkreśla Monika Horna-Cieślik, z pewnością niezwykle ważne są przyjęte przez Radę Ministrów w dniu 21 stycznia 2025 r. zmiany nowelizujące ustawę o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (w zakresie m.in. wprowadzenia zakazu sprzedaży osobom małoletnim wszystkich jednorazowych i wielorazowych e-papierosów, w tym beznikotynowych oraz zakazu sprzedaży e-papierosów bez nikotyny w automatach i przez Internet i zakazu ich reklamowania), a także przyjęte już rozwiązanie dotyczące akcyzy na te produkty
Apel Rzeczniczki nie kończy się na postulatach – to wezwanie do konkretów. Domaga się ona od Ministra Zdrowia nie tylko stanowiska wobec zasygnalizowanych problemów, ale także raportu z działań resortu, postępów w realizacji Narodowego Programu Zdrowia i szczegółowych informacji o monitorowaniu rynku wyrobów nikotynowych. Rzeczniczka nie pozostawia złudzeń – potrzebujemy skutecznego nadzoru, realnej kontroli składu produktów i większej dostępności leczenia dla uzależnionych młodych ludzi.
„Zapewniam, że wyrażam gotowość i chęć do współpracy” – deklaruje Monika Horna-Cieślik na zakończenie apelu.
W jej głosie nie ma jednak dyplomatycznego tonu. To wyraźne wezwanie do działania – bo zdrowie i przyszłość dzieci nie mogą być dłużej ofiarą marketingowych sztuczek i opieszałości instytucji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze