Reklama

Pacjent znów na garnuszku szpitala

Polityka Zdrowotna
27/01/2022 15:15

Są szpitale w kraju, które będą musiały zapłacić nawet 2 mln więcej za wyżywienie dla pacjentów, jeśli zechce dalej korzystać z usług firm cateringowych. Te oferty przewyższają jednak możliwości finansowe niektórych placówek i dyrektorzy szpitali będą ponownie uruchamiać szpitalne kuchnie. 

Nowy rok przyniósł szpitalom nie tylko wzrost rachunków za prąd, gaz czy odbiór odpadów medycznych. W górę poszybowały także stawki za wyżywienie, które z reguły dostarczają placówkom medycznym firmy cateringowe. Większość szpitali wyoutsorcowało przed kilkoma laty te usługi, gdyż wówczas było to tańsze. Teraz sytuacja się zmienia. Tymczasem Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu umowę na dostarczanie pożywienia ma ważną do końca stycznia 2022 r. Firma, która dotychczas dostarczała mu posiłki złożyła placówce ofertę o 2,7 mln wyższą niż w poprzednim kontrakcie. 

 

Reklama

 

Wzrost o 2 mln zł 

- Całoroczne wyżywienie pacjentów kosztowałoby nas ok. 5,3 mln. I tak dotychczas płaciliśmy ponad 220 tys. miesięcznie. Chyba zdecydujemy się na powrót do gotowania posiłków we własnej kuchni. Jest nowoczesna i dobrze wyposażona- mówi Karolina Gajewska, rzecznik prasowy radomskiego szpitala. 

Szpital radomski jest niejedyny w tej sytuacji. Krzysztof Strzałkowski, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej i komisji zdrowia Sejmiku, podał na Twitterze, że za żywienie pacjentów, spółka Mazowieckie Centrum Rehabilitacji Stocer zarządzająca trzema szpitalami zapłaci kilka milionów więcej.

Reklama
Szpital w Konstancinie-Jeziornej płacił za żywienie pacjentów, zgodnie z umową na 3 lata  miesięcy z 2018 r. ponad 3,5 mln zł. Teraz, zgodnie z umową na analogiczny okres z 2021 r., zapłaci ponad 4,3 mln zł. Szpital Kolejowy w Pruszkowie płacił dotychczas ok 2,6 mln zł. Teraz cena wzrosła do ponad 3,7 mln zł. Szpital Barska w Warszawie, którego koszty związane z żywieniem pacjentów wynosiły do tej pory ponad 2,3 mln zł, będzie musiał teraz zapłacić ponad 3,2 mln zł.

 

Są szpitale mające 30 diet w ofercie

Niemniej jednak, są szpitale, którym nie straszne jakiekolwiek podwyżki

- My nie oszczędzamy na posiłkach dla pacjentów. Mamy 30 diet różnych w ofercie. Dieta to wszak element terapii. Jedne są z wyłączeniami pewnych substancji a inne ze wzbogaceniami. W samej diecie podstawowej staramy się, aby na obiad były dwa posiłki do wyboru - wskazuje Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Dodaje, że doba szpitalna, czyli "osobodzień" jest w jego szpitalu klinicznym wyliczony na poziomie 500-1,2 tys. zł, w zależności od oddziału - W tej cenie jesteśmy w stanie zapewnić dobre posiłki dla pacjentów - dodaje dyrektor Kraszewski. 

Reklama

W innych szpitalach nie wygląda to jednak tak dobrze dla pacjenta. W końcówce 2021 r. Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazała jednak, że stawka za wyżywienie w szpitalach jest często głodowa – co jest udokumentowane przetargami publicznymi. Przykładowo w przetargu na żywienie pacjentów w Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu stawka za osobodzień została określona na 13,30 zł. To znacznie poniżej kosztów i niemożliwe do realizacji w dzisiejszych realiach cenowych i inflacyjnych. Co więcej – szpital już dwukrotnie unieważniał postępowania przetargowe, ponieważ wszystkie złożone oferty były znacznie wyższe niż 13 zł.

 

Reklama

 

Marnowanie jedzenia

Czy za 13 zł da się jednak zapewnić w 2022 r. pełnowartościowy posiłek pacjentowi? Pod znakiem zapytania pozostaje jakość dań za tę cenę dostarczanych przez firmy zewnętrzne. Od pracowników wielu szpitali da się w kuluarach usłyszeć, że jak kiedyś szpital prowadził własną kuchnię, to i posiłki były smaczniejsze. Tymczasem odkąd wiele placówek medyczny wyeksportowało te usługi na zewnątrz, to chciały aby były jak najtańsze. Im tańsza oferta, tym niższa jakość tych posiłków. W konsekwencji i narzekania pacjentów, którzy na śniadanie mogą na wielu oddziałach liczyć przykładowo na cztery kromki białego chleba lub białej bułki, do tego ćwiartkę pomidora i plasterek szynki. Tak, mniej więcej wygląda śniadanie w jednym ze szpitali pediatrycznych w Warszawie. Do tego mleko z makaronem lub płatkami owsianymi. Czyli najtańsze produkty spożywcze. 

Reklama

Nie ma też co ukrywać - takie menu odbiega od piramidy żywienia dla najmłodszych. Z obiadem jest nieco lepiej, ponieważ zwykle jest to zupa z warzywami oraz mięso. Tylko, że tanio nie znaczy oszczędnie. Mali pacjenci a nawet i dorośli odmawiają takiego jedzenia i większość trafia do kosza na śmieci. 

 

Polecamy także:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości