Tłuszcz zgromadzony w mięśniach, niezależnie od wagi ciała, zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych chorób serca – wynika z badań opublikowanych w “European Heart Journal”.
Tłuszcz śródmięśniowy kojarzy się głównie z hodowlą zwierząt, a zwłaszcza z wołowiną Wagyu, której „marmurkowatość” jest ceniona przez smakoszy na całym świecie. W hodowli zwierząt, aby uzyskać ten specyficzny tłuszcz, krowom zapewnia się komfortowe warunki życia, mało stresu i obfite jedzenie. Jednak u ludzi tłuszcz śródmięśniowy jest tematem, któremu poświęca się znacznie mniej uwagi, mimo że może on gromadzić się w dużych ilościach.
Nowe badanie przeprowadzone przez prof. Vivianę Taqueti, dyrektorkę Cardiac Stress Laboratory w Brigham and Women’s Hospital, rzuca nowe światło na ten problem.
Prof. Viviana Taqueti wskazuje, że otyłość stała się jednym z największych zagrożeń dla zdrowia układu krążenia na świecie. Choć wskaźnik masy ciała (BMI) jest powszechnie stosowany do określania otyłości i wskazywania granic, które wymagają interwencji, nie zawsze jest on wystarczająco dokładny, by ocenić zdrowie serca, zwłaszcza u kobiet.
- Otyłość jest obecnie jednym z największych globalnych zagrożeń dla zdrowia układu krążenia, a wskaźnik masy ciała (BMI) – nasz główny wskaźnik służący do definiowania otyłości i progów interwencji – pozostaje kontrowersyjny i wadliwy, jeśli chodzi o prognozowanie zdrowia sercowo-naczyniowego - powiedziała prof. Viviana Taqueti.
Reklama
Tłuszcz śródmięśniowy, gromadzący się w mięśniach, może być szczególnie szkodliwy, nawet jeśli ogólny wskaźnik masy ciała pozostaje w normie. U kobiet, gdzie tłuszcz w organizmie może mieć inne rozmieszczenie niż u mężczyzn, wskaźnik BMI może nie oddawać pełnej sytuacji.
Prof. Viviana Taqueti zaznacza, że w badaniach nad zdrowiem serca powinno się bardziej uwzględniać rodzaj i lokalizację tłuszczu w ciele, a nie tylko skupiać na masie ciała. To może pomóc w bardziej precyzyjnym ocenie ryzyka chorób serca i zapobieganiu poważnym schorzeniom w przyszłości.
Badanie przeprowadzone przez naukowców z Brigham and Women’s Hospital, obejmowało 669 osób, które nie miały objawów obturacyjnej choroby tętnic wieńcowych, ale zgłaszały bóle w klatce piersiowej lub duszności. Średni wiek uczestników wynosił 63 lata, a wśród nich dominowały kobiety, stanowiące 70% grupy.
Pacjenci zostali poddani szczegółowym badaniom, w tym tomografii pozytonowej serca oraz tomografii komputerowej, która pozwoliła na analizę składu ich ciała, w tym ilości tłuszczu w mięśniach. Naukowcy określili frakcję tłuszczu mięśniowego, obliczając stosunek tłuszczu w mięśniach do całkowitej masy mięśniowej i tłuszczu.
Wyniki badań pokazały, że osoby z większą ilością tłuszczu śródmięśniowego, były bardziej narażone na choroby serca. Każdy wzrost o 1% frakcji tłuszczu mięśniowego, zwiększał ryzyko uszkodzenia małych naczyń krwionośnych w sercu oraz chorób serca o odpowiednio 2% i 7%. Osoby z wysokim poziomem tłuszczu w mięśniach i uszkodzeniami naczyń serca, były bardziej narażone na zawał i niewydolność serca. Z kolei większa ilość beztłuszczowej masy mięśniowej, zmniejszała to ryzyko.
Prof. Vivian Taqueti zwróciła uwagę, że tłuszcz śródmięśniowy może powodować stan zapalny i zaburzenia metabolizmu, co prowadzi do insulinooporności, uszkodzeń naczyń i serca. To odkrycie daje nowe możliwości w identyfikowaniu osób o wysokim ryzyku chorób serca, niezależnie od ich wskaźnika masy ciała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze