Menopauza dotyczy każdej kobiety, ale w Polsce nadal zbyt często oznacza samotne szukanie odpowiedzi, krążenie po gabinetach i brak jasnej ścieżki wsparcia w podstawowej opiece zdrowotnej. Tymczasem zarówno „Biała Księga Menopauzy. Diagnoza i rekomendacje 2025 r.”, jak i doświadczenia Kulczyk Foundation wskazują, że położne mogą stać się realną pierwszą linią opieki menopauzalnej, o ile system da im narzędzia, czas i finansowanie. O tym, co blokuje tę zmianę i jak mogłaby wyglądać porada menopauzalna w POZ, rozmawiamy z prof. Grażyną Iwanowicz-Palus i Anną Samsel.
Wnioski z Białej Księgi Menopauzy i raportu „Menopauza bez tabu” każą postawić pytanie, dlaczego ten potencjał w POZ nadal nie pracuje na skalę potrzeb.
Rozmawiamy z prof. Grażyną Iwanowicz-Palus, krajową konsultant w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, położną i kierowniczką Zakładu Opieki Specjalistycznej w Położnictwie Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, oraz Anną Samsel, psycholożką, menedżerką projektu „Menopauza bez tabu” w Kulczyk Foundation, w ramach którego przeprowadzono pilotażowy kurs dokształcający dla położnych „Poradnictwo w okresie transformacji menopauzalnej”.
W debacie publicznej coraz częściej mówimy o zdrowiu reprodukcyjnym kobiet, o potrzebach pacjentek i o równości w dostępie do świadczeń. A jednak menopauza wciąż pozostaje obszarem pełnym nieporozumień, mitów i ciszy. Skoro jest powszechna, wsparcie nie powinno być przypadkowe.
To właśnie w tym miejscu pojawia się pytanie o system: skoro menopauza jest powszechna, dlaczego wsparcie nadal bywa przypadkowe, a rola położnych w POZ pozostaje niewidoczna?
Anna Samsel: Położne w procesie swojej edukacji rzeczywiście zdobywają szeroką wiedzę na temat menopauzy, a w swoich celach zawodowych mają wpisane wspieranie i edukowanie kobiet na każdym etapie życia. To właśnie położna może być przewodniczką i sojuszniczką kobiet w systemie, przygotowując pacjentkę i kierując ją do odpowiedniego specjalisty.
Niestety wiele osób nawet nie wie, że w systemie POZ ma przypisaną położną. Utrwalone jest przekonanie, że do położnej można zwrócić się jedynie w sytuacji ciąży, porodu czy połogu. Brakuje wiedzy, że do położnej można zgłosić się również w sprawie menopauzy, wykonać cytologię czy zbadać piersi.
Prof. Grażyna Iwanowicz-Palus: Każda położna już w ramach kształcenia przeddyplomowego do wykonywania zawodu uzyskuje kompetencje do sprawowania opieki nad kobietą w każdym okresie jej życia i w każdym stanie zdrowia. Należy podkreślić, że istnieje przekonanie, iż położna może otaczać opieką kobiety tylko w okresie okołoporodowym, tj. w okresie ciąży, podczas porodu czy połogu, jak również sprawować opiekę nad noworodkiem. Rzeczywiście to przekonanie skutkuje tym, że kobiety często nie mają świadomości, iż położna może być towarzyszką przez całe życie, zaczynając już od okresu dojrzewania, poprzez opiekę przedkoncepcyjną i okołoporodową, dochodząc do okresu transformacji menopauzalnej i kończąc na okresie senium.
To właśnie podstawowa opieka zdrowotna powinna być tym miejscem realizacji świadczeń zdrowotnych, gdzie położna rodzinna może odegrać pierwszoplanową rolę w zakresie opieki nad kobietą, która doświadcza niepokojących ją objawów i rozpoczyna swoją wędrówkę po gabinetach lekarskich w poszukiwaniu diagnozy.
Mimo to tylko 3 proc. Polek deklaruje, że zgłosiłoby się do położnej w związku z objawami menopauzy. To nie jest problem kompetencyjny. To problem widoczności i organizacji roli w POZ.
Prof. Grażyna Iwanowicz-Palus: Pragnę jeszcze raz podkreślić, że położne powinny towarzyszyć kobiecie w każdym okresie jej życia i stanie zdrowia, w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Szczególnie ważna jest umiejętność patrzenia na kobiety całościowo, a nie tylko przez pryzmat dolegliwości kardiologicznych, endokrynologicznych czy ginekologicznych, które zaczynają odczuwać. Kobiety w okołomenopauzalnym okresie życia potrzebują kogoś, kto spojrzy na ich zdrowie holistycznie, powie, jakie badania i jak często należy wykonać, a po analizie wyników podpowie, do jakiego specjalisty należy się udać.
Kobiety w okresie transformacji menopauzalnej potrzebują kogoś, z kim mogą porozmawiać zarówno o problemach z seksem, jak i o nietrzymaniu moczu czy bezsenności, jak również o innych niepokojących problemach, a także kogoś, kto zrozumie, że nie chcą przechodzić menopauzy jak ich matki i babcie, ale chcą pozostać zdrowe, sprawne i szczęśliwe także w drugiej połowie życia. Do tego wszystkiego idealnie nadają się położne.
I to właśnie powinno być podstawowym założeniem porady położnej…
Anna Samsel: Mogę dopowiedzieć, że z naszej perspektywy podczas takiej wizyty kluczowe byłoby edukowanie kobiet, bo szalenie ważna jest profilaktyka. Położna mogłaby kobietę skierować i przygotować do wizyty u specjalistów, wykonać podstawowe badania, takie jak cytologia czy badanie piersi, oraz zebrać wywiad. Do lekarza trafiałaby więc już bardziej świadoma pacjentka, z zebranym wywiadem i wykonanymi badaniami. Skróciłoby to proces diagnozowania i pozwoliłoby efektywniej wykorzystać czas lekarzy, co oznacza zmniejszenie kolejek do specjalistów.
Pilotażowy kurs dokształcający dla położnych „Poradnictwo w okresie transformacji menopauzalnej”, zorganizowany przez Kulczyk Foundation pod patronatem Ministerstwa Zdrowia, powstał pod nadzorem merytorycznym krajowej konsultant w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, prof. Grażyny Iwanowicz-Palus, i był realizowany we współpracy z Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych oraz Warszawską Okręgową Izbą Pielęgniarek i Położnych. Pozwolił na przeszkolenie 70 położnych do pracy z kobietami w okresie menopauzalnym. Adeptki kursu znalazły się na mapie położnych, która dostępna jest na stronie www.menopauzabeztabu.org.pl. To pierwszy krok do zmiany kultury opieki.
Anna Samsel: Zacznijmy od tego, że ponieważ tak rzadko kobiety zwracają się do położnych w sprawie menopauzy, to często wiedza tych specjalistek się dezaktualizuje. Ważne więc, aby ją zaktualizować i poszerzyć, chociażby o kwestie społeczno-kulturowe, zdrowie uroginekologiczne czy seksualne. Pokazała nam to ewaluacja naszego pilotażowego kursu, w którym prosiliśmy uczestniczki o ocenę swojego stanu wiedzy w poszczególnych obszarach, na przykład ogólnej wiedzy na temat menopauzy. Przed kursem 35 proc. uczestniczek oceniało swoją wiedzę jako wysoką, a po kursie już 91 proc.
Położne uczestniczące w kursie, w ramach zaliczenia, przeprowadziły w swoich regionach trzy spotkania: indywidualne z pacjentką, grupowe z kobietami i spotkanie z innymi położnymi. Zwracały uwagę na opór kobiet przed poruszaniem tematu menopauzy oraz sceptyczne nastawienie do roli położnej w tym obszarze. Pokazuje to, że nadal jest potrzeba edukacji i normalizacji tematu menopauzy oraz informowania społeczeństwa o kompetencjach położnych w tym zakresie.
Prof. Grażyna Iwanowicz-Palus: Kurs dokształcający „Poradnictwo w okresie transformacji menopauzalnej” był nie tylko odświeżeniem wiedzy położnych, ale także przemodelowaniem ich nastawienia do menopauzy. To 60-godzinne, bezpłatne szkolenie, które holistycznie podejmowało temat menopauzy, składało się z pięciu modułów: kulturowo-społeczne aspekty okresu okołomenopauzalnego, uwarunkowania medyczne przemian menopauzalnych, wsparcie w zakresie zdrowia uroginekologicznego, seksualność okresu okołomenopauzalnego oraz wsparcie emocjonalne i psychologiczne dla kobiet w okresie transformacji menopauzalnej.
Jeden z głównych wniosków wypływających z ewaluacji pilotażu wskazuje, że kontakt z położną może pomóc kobietom znacznie wcześniej zająć się swoim zdrowiem, zanim jeszcze pojawią się pierwsze objawy menopauzy - tak, aby o podstawach fizjologii nie dowiadywały się dopiero po pięćdziesiątym roku życia, gdy odczuwane są już wymierne następstwa, na przykład zaburzenia statyki narządu rodnego, wpływające nie tylko na ogólną jakość życia, ale również na jakość życia seksualnego.
To położne mogą odczarować ten temat, służyć radą i pokazać, że „przekwitając, można rozkwitnąć”. To właśnie zmieniające się uwarunkowania realizowanej opieki nad kobietą oraz oczekiwania kobiet w tym zakresie wymuszają przedmiotowe zmiany, szczególnie w sytuacji, gdy edukacja menopauzalna to czarna dziura systemu opieki zdrowotnej.
Prof. Grażyna Iwanowicz-Palus: Dziś wiele problemów zdrowotnych dojrzałych kobiet mogłoby zostać rozwiązanych, gdybyśmy dostrzegli potencjał położnych w ich środowisku pracy. Polki nie musiałyby krążyć od lekarza do lekarza, szukając wsparcia w okresie transformacji menopauzalnej.
Położne są szczególnie ważne w środowiskach wiejskich, gdzie dostęp do opieki zdrowotnej jest trudniejszy, a do tego dochodzi brak umiejętności szukania wiedzy w internecie. Dla kobiet z mniejszych miejscowości klimakterium jest wciąż czymś zawstydzającym, a kontakt z położną może pomóc kobietom znacznie wcześniej zająć się swoim zdrowiem, zanim jeszcze pojawią się pierwsze objawy menopauzy, czy też problemy zdrowotne wymagające wsparcia specjalistów.
Aby umożliwić kobietom w okresie transformacji menopauzalnej nieograniczony kontakt z położną rodzinną, należałoby zadbać o to, aby w świadczeniach gwarantowanych znalazła się porada położnej dedykowana tej grupie kobiet.
Anna Samsel: Tak, w wielu miejscach w Polsce dostęp do specjalistów jest utrudniony. Powoduje to wykluczenie z systemu opieki wielu kobiet. Położne POZ mogą zapełnić tę lukę. W kontekście coraz niższej dzietności zapotrzebowanie na ich pracę w obszarze okołoporodowym będzie się zmniejszać, dlatego opieka okołomenopauzalna może stać się dla położnych nowym, potrzebnym obszarem działań, także w wymiarze stabilności zatrudnienia, zamiast redukcji etatów na oddziałach położniczych.
Anna Samsel: Jak pokazało nasze badanie „Menopauza bez tabu”, temat menopauzy w opinii 47 proc. badanych pozostaje tematem tabu, czyli nie mówi się o nim, a w konsekwencji brakuje wiedzy i tworzy się wiele krzywdzących stereotypów. 93 proc. kobiet nie potrafiło wskazać prawidłowej definicji menopauzy, a 71 proc. Polek nie potrafi określić swojego stanu wiedzy na temat menopauzy lub określa go jako zły. To ma konkretne konsekwencje dla ich zdrowia: nie kojarzą pojawiających się już po 40. roku życia objawów perimenopauzy i często wędrują po wielu specjalistach, szukając pomocy. Dłużej więc zajmuje otrzymanie prawidłowej diagnozy i wdrożenie właściwej terapii.
Kluczowa jest edukacja, ale też normalizacja tematu i zerwanie z krzywdzącym stereotypowym wyobrażeniem kobiety w okresie transformacji menopauzalnej jako „starej, spoconej, niestabilnej wariatki”. Położne, pod warunkiem, że będą miały jasno zdefiniowaną rolę, czas na pracę edukacyjną i odpowiednio finansowane świadczenia mogą wypełnić dużą część tej luki.
Prof. Grażyna Iwanowicz-Palus: W całej Europie to właśnie położne zajmują się edukacją okołomenopauzalną. Kobiety często nie wiedzą, co się z nimi dzieje, nie rozpoznają objawów menopauzy, nie mają dostępu do rzetelnych informacji, a takim źródłem informacji w naszych polskich warunkach mogłaby zdecydowanie być położna.
Wskazywany już kurs dokształcający dla położnych „Poradnictwo w okresie transformacji menopauzalnej” to była kolejna kostka domina, na którego horyzoncie jest zmiana systemowa i realna poprawa komfortu życia kobiet w Polsce. Potrzebne jest wprowadzenie określonych rozwiązań systemowych, czyli wpisanie porady menopauzalnej do koszyka świadczeń gwarantowanych, tak aby każda kobieta w ramach NFZ mogła udać się na konsultację do położnej, która otrzyma adekwatne finansowanie udzielonych przez siebie świadczeń zdrowotnych.
Życząc tego wszystkim kobietom dziękuję Paniom za rozmowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze