Reklama

Obrazowanie wewnątrznaczyniowe (IVI) w angioplastyce: klasyfikacja ESC 2024 i znaczenie dla pacjentów z miażdżycą – eksperci alarmują, że to kluczowa technologia, która może poprawić rokowania oraz zmniejszyć powikłania i zawały.

Obrazowanie wewnątrznaczyniowe jest kluczem do skutecznego leczenia choroby wieńcowej. Zdaniem kardiologów, brak jego zastosowania w kompleksowych przypadkach to dziś błąd w sztuce, dlatego najwyższy czas na szersze zastosowanie w praktyce klinicznej.

Obrazowanie wewnątrznaczyniowe (IVI) to nowoczesna technologia, która umożliwia precyzyjną ocenę wnętrza naczyń krwionośnych i znacząco zwiększa skuteczność zabiegów angioplastyki wieńcowej. W wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) z 2024 roku metoda ta uzyskała najwyższą, pierwszą klasę zaleceń w leczeniu pacjentów z tzw. złożonymi zmianami miażdżycowymi. Choć jest dostępna i refundowana w Polsce, wciąż nie jest wykorzystywana na szeroką skalę. Eksperci podkreślają, że jej szersze zastosowanie może realnie zmniejszyć liczbę powikłań, zawałów serca, a nawet zgonów.

IVI – precyzja, która decyduje o rokowaniu

– Dzięki obrazowaniu wewnątrznaczyniowemu możemy dokładnie określić rodzaj blaszki miażdżycowej i odpowiednio dobrać strategię leczenia – w tym długość i średnicę stentu. Metoda pozwala też ocenić jakość jego wszczepienia i wykryć ewentualne powikłania zabiegu. To wszystko przekłada się na lepsze rokowania dla pacjenta. Dziś brak wykorzystania IVI w leczeniu złożonych zmian to poważny błąd w sztuce – mówi prof. Janusz Kochman, kierownik Pracowni Kardiologii Inwazyjnej I Kliniki Kardiologii WUM.

Reklama

Kompleksowi pacjenci – realna potrzeba IVI

Jak zaznacza profesor, technologia ta ma szczególne znaczenie u pacjentów z masywnymi zwapnieniami, długimi zwężeniami czy zmianami w bifurkacjach i pniu lewej tętnicy wieńcowej – grupie chorych, która rośnie z roku na rok. Pomimo refundacji, wielu lekarzy nie korzysta z tej metody rutynowo. Przyczyną jest często brak praktycznego przeszkolenia w interpretacji uzyskanych obrazów. Temu właśnie służą specjalistyczne warsztaty, takie jak IC You, organizowane z myślą o kardiologach inwazyjnych.

Szkolenia kluczem do lepszej praktyki klinicznej

– Podczas szkoleń pracujemy na rzeczywistych przypadkach z praktyki klinicznej, ucząc jak interpretować obrazy i unikać typowych błędów. Dzięki temu lekarze zyskują pewność i wiedzę potrzebną do skutecznego stosowania IVI. To nie tylko zwiększa bezpieczeństwo pacjentów, ale też poprawia jakość decyzji terapeutycznych. Chcemy, by ta technologia stała się standardem w każdej pracowni hemodynamicznej – dodaje prof. Kochman.

Reklama

Nowe technologie i sztuczna inteligencja w służbie serca

Przyszłość tej dziedziny związana jest z wykorzystaniem sztucznej inteligencji – algorytmy już dziś wspomagają analizę obrazów, automatycznie rozpoznając zwapnienia i pomagając dobrać właściwy rozmiar stentu. Największym wyzwaniem pozostaje jednak identyfikacja tzw. blaszek ranliwych, czyli niestabilnych zmian, które mogą nagle doprowadzić do zawału serca. Jak mówi prof. Kochman - to wciąż bomby z opóźnionym zapłonem – jeśli znajdziemy sposób, by je z wyprzedzeniem rozbroić, zmienimy los wielu pacjentów.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/06/2025 17:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości