Reklama

NRL o 9 procentach PKB na zdrowie. Plan Koniecznego i spór o reformę finansowania ochrony zdrowia

Czy polski system ochrony zdrowia rzeczywiście jest skazany na permanentne niedofinansowanie? A może problemem nie jest brak pieniędzy, lecz model ich pozyskiwania? Podczas posiedzenia Naczelnej Rady Lekarskiej senator Wojciech Konieczny zaprezentował propozycję gruntownej reformy finansowania ochrony zdrowia, która wywołała żywą debatę w środowisku lekarskim i postawiła pytanie o granice centralizacji, sprawiedliwość systemu i realną drogę do 9 proc. PKB na zdrowie. Przed posiedzeniem Rady Wojciech Konieczny udzielił wywiadu nt. portalowi PolitykaZdrowotna.com

Przypomnijmy, że jeszcze posiedzeniem rady senator Konieczny udzielił obszernego wywiadu dziennikarce PolitykaZdrowotna.com. Mówił m.in. o finansowaniu zdrowia, wyczerpaniu modelu składkowego, konieczności wprowadzenia podatku zdrowotnego i wyborze między realnym bezpieczeństwem zdrowotnym a pozornymi oszczędnościami. W wywiadzie odnosi się także do roli prywatnej ochrony zdrowia oraz nierówności płacowych wśród medyków.

Naczelna Rada Lekarska jako forum debaty o finansowaniu ochrony zdrowia

Jednym z kluczowych punktów posiedzenia Naczelnej Rady Lekarskiej było wystąpienie senatora Wojciecha Koniecznego, lekarza i byłego wiceministra zdrowia, reprezentującego klub parlamentarny Lewicy. Spotkanie otworzył prezes NRL Łukasz Jankowski, podkreślając znaczenie dialogu między środowiskiem medycznym a decydentami politycznymi. W swoim wystąpieniu zaznaczył, że samorząd lekarski od dawna słyszy zapowiedzi głębcokiej reformy i tzw. Planu Koniecznego, dlatego oczekiwania wobec tej prezentacji były wysokie.

Reklama

Prezes NRL zwrócił również uwagę, że Naczelna Rada Lekarska jest właściwym miejscem do konfrontowania różnych koncepcji, także ekonomicznych, dotyczących systemu ochrony zdrowia, i wyraził zadowolenie, że politycy coraz częściej wybierają to forum do merytorycznych konsultacji. W spotkaniu uczestniczył także dr Jakub Wierzbicki z Polskiej Sieci Ekonomicznej, która współtworzyła zaprezentowany projekt reformy.

Czy 6 procent PKB na zdrowie wystarczy? Polska naprawdę jest skazana na permanentny niedobór środków na ochronę zdrowia?

Wprowadzając do swojej prezentacji, Wojciech Konieczny odwołał się do doświadczeń z pracy w Ministerstwie Zdrowia, gdzie odpowiadał za budżet i finanse ochrony zdrowia. Wyjaśnił, że jednym z kluczowych pytań, jakie stawiał sobie wraz z zespołem, była realna możliwość dalszego funkcjonowania systemu przy obecnym poziomie finansowania.

Reklama

– W ministerstwie odpowiadałem za budżet i finanse ochrony zdrowia. Oprócz bieżących spraw próbowaliśmy z zespołem odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: czy Polska naprawdę jest skazana na permanentny niedobór środków na ochronę zdrowia? Czy rzeczywiście wystarczy nam około 6 proc. PKB, podczas gdy średnia unijna zbliża się do 10 proc.? – mówił senator.

W jego ocenie szczególnie jaskrawym przykładem problemu była debata wokół obniżania składki zdrowotnej, która – jak podkreślał – odbywała się w oderwaniu od realnych możliwości finansowych państwa.

Reklama

– W czasie prac nad obniżaniem składki zdrowotnej miałem poczucie sytuacji kuriozalnej. Padały deklaracje, że brakujące środki zostaną uzupełnione, choć było jasne, że realnie nie ma na to pokrycia – wskazywał.

Starzejąca się kadra i koszty, których nie da się obniżyć

Wystąpienie Wojciecha Koniecznego mocno akcentowało problem niedoboru kadr medycznych oraz rosnących kosztów pracy w systemie ochrony zdrowia. Były wiceminister zdrowia przypomniał, że Polska od lat zmaga się z deficytem lekarzy, pielęgniarek i innych zawodów medycznych, a średni wiek personelu systematycznie rośnie.

Reklama

– Rozmawiałem o tym również z ministrem finansów, wskazując, że musimy przyzwyczaić się do wysokich wydatków na wynagrodzenia, ponieważ w Polsce brakuje lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, a kadra medyczna się starzeje. Tych kosztów nie da się już obniżyć ani zamrozić – podkreślał.

Zdaniem senatora właśnie ten kontekst sprawia, że dalsze balansowanie między obniżaniem a podwyższaniem składki zdrowotnej nie rozwiąże strukturalnego problemu finansowania ochrony zdrowia.

Podatek zdrowotny zamiast składki

Centralnym elementem zaprezentowanego planu była propozycja odejścia od systemu składkowego na rzecz modelu budżetowego, opartego na powszechnym podatku zdrowotnym. Wojciech Konieczny argumentował, że obecny system osiągnął granice swojej wydolności.

Reklama

– Doszedłem do wniosku, że nie da się ani obniżyć, ani realnie podwyższyć składki zdrowotnej. Jedynym wyjściem z tego zaklętego kręgu jest zmiana modelu finansowania ochrony zdrowia – przejście z systemu składkowego na system budżetowy. Oznacza to likwidację składki zdrowotnej i zastąpienie jej powszechnym podatkiem zdrowotnym – tłumaczył.

Jak wyjaśniał, podatek zdrowotny, przygotowany wspólnie z Polską Siecią Ekonomiczną, miałby charakter równy i powszechny, niezależny od formy zatrudnienia czy statusu zawodowego.

Reklama

– Wynosiłby 12 proc., z pełnym odliczeniem kwoty wolnej od podatku. W praktyce oznacza to, że dla większości obywateli obciążenie nie byłoby wyższe niż obecnie, choć około 10 proc. najlepiej zarabiających płaciłoby więcej – mówił senator.

Droga do 9 procent PKB na zdrowie

Według autora projektu tylko tak skonstruowany mechanizm pozwoliłby realnie zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia do poziomu 9 proc. PKB w perspektywie kilku lat.

– Tylko w ten sposób możemy dojść do poziomu 9 proc. PKB na zdrowie do 2030 roku i zapewnić stabilne, przewidywalne finansowanie systemu – podkreślał Wojciech Konieczny, zaznaczając, że chodzi o 9 proc. realnego PKB danego roku, a nie wskaźniki liczone w sposób pośredni.

Reklama

Były wiceminister zdrowia przekonywał, że plan Lewicy nie spotyka się z krytyką ze strony ekonomistów, ponieważ opiera się na rzetelnych danych i pełnych wyliczeniach, które wcześniej nie były dostępne.

Dodatkowe źródła finansowania ochrony zdrowia

Senator zaznaczył jednocześnie, że sama zmiana składki na podatek zdrowotny nie wystarczy do trwałego uzdrowienia finansów systemu ochrony zdrowia. Dlatego projekt zakłada także inne źródła dochodów.

Wśród nich wymienił przeznaczenie części wpływów z podatku CIT na ochronę zdrowia, przy jednoczesnym wprowadzeniu mechanizmów preferujących firmy realnie płacące podatki w Polsce. Podkreślał, że przedsiębiorstwa osiągające zyski w kraju, a unikające opodatkowania, powinny w pełnym zakresie partycypować w finansowaniu systemu.

Reklama

Kolejnym elementem ma być tzw. podatek tłuszczowy, czyli podatek od niezdrowej żywności, w całości kierowany na ochronę zdrowia, oraz przekazanie 80 proc. wpływów z akcyzy na cele zdrowotne.

– Oczywiście z punktu widzenia ministra finansów nie są to rozwiązania wygodne, ale są konieczne – zaznaczył Konieczny.

Czy w systemie ochrony zdrowia marnuje się pieniądze

W swoim wystąpieniu senator zdecydowanie polemizował z tezą, że głównym problemem polskiej ochrony zdrowia jest nieefektywne wydawanie środków.

– Nie zgadzam się z tezą, że w polskim systemie ochrony zdrowia marnuje się pieniądze. Przy poziomie finansowania wynoszącym około 6 proc. PKB system ten działa niezwykle wydajnie – przekonywał.

Reklama

Dla zobrazowania skali problemu dodał, że przy takim poziomie nakładów systemy ochrony zdrowia w krajach Europy Zachodniej szybko uległyby paraliżowi. Jego zdaniem kluczowym problemem nie jest więc marnotrawstwo, lecz chroniczne niedofinansowanie.

Reforma systemu i pieniądze muszą iść razem

Wojciech Konieczny podkreślał, że zwiększenie finansowania musi być powiązane z reformą organizacyjną systemu, jednak nie może być od niej uzależnione w sposób warunkowy.

– Pojawienie się większych środków wymaga ostrożności i mądrego zarządzania – podobnie jak u pacjenta, któremu nie można nagle podać nadmiaru płynów bez przygotowania układu krążenia – mówił.

Reklama

Jednocześnie zaznaczył, że stawianie tezy „najpierw pełna reforma, potem pieniądze” prowadzi do impasu.

– Bez stabilnego finansowania żadna poważna reforma ochrony zdrowia w Polsce się nie uda – podsumował.

Krytyczne głosy i obawy przed centralizacją

Prezentacja planu reformy finansowania ochrony zdrowia wywołała ożywioną dyskusję wśród członków Naczelnej Rady Lekarskiej. Z sali płynęły głosy krytyczne wobec odejścia od modelu ubezpieczeniowego na rzecz systemu budżetowego, wskazujące na ryzyko nadmiernej centralizacji i powrotu do rozwiązań, które w przeszłości nie spełniły oczekiwań.

Podkreślano, że sama idea ubezpieczeń zdrowotnych nie była błędna, lecz została zniekształcona przez decyzje polityczne. Zwracano uwagę na potrzebę wynagradzania świadczeniodawców za realnie wykonane usługi oraz określania koszyka świadczeń w oparciu o rzeczywiste potrzeby zdrowotne pacjentów. W dyskusji pojawiły się także pytania o regionalne różnice w finansowaniu i o to, czy proponowane zmiany zapewnią bardziej sprawiedliwy podział środków w skali kraju.

Podsumowanie prezesa NRL i znaczenie dialogu

Podczas briefingu prasowego podsumowującego spotkanie prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski podkreślił rolę samorządu lekarskiego jako miejsca konsultowania kluczowych reform.

– Cieszymy się, że NIL i Naczelna Rada stają się miejscem, gdzie konsultuje się pomysły polityków na naprawę systemu ochrony zdrowia. Eksperci są zgodni, że wymaga on całościowej reformy i wzrostu nakładów. Dziękujemy panu senatorowi, członkowi partii rządzącej, za przedstawienie pomysłu Lewicy na poprawę sytuacji polskich pacjentów a dotyczącą finansowania sektora zdrowotnego – mówił.

Jak dodał, obecna sytuacja systemu ochrony zdrowia jest powszechnie postrzegana jako trudna, a jej rozwiązanie powinno stać się ponadpartyjnym priorytetem.

NRL jako przestrzeń konsultacji systemowych

Spotkanie senatora Wojciecha Koniecznego z przedstawicielami NRL było realizacją wcześniejszych ustaleń z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, który zadeklarował, że propozycje Lewicy dotyczące zmian w ochronie zdrowia będą w pierwszej kolejności konsultowane z Naczelną Izbą Lekarską.

Dyskusja potwierdziła rosnącą rolę Naczelnej Rady Lekarskiej jako forum, na którym ścierają się różne wizje finansowania ochrony zdrowia i kierunków reform. To właśnie w takim dialogu, opartym na danych, doświadczeniu klinicznym i odpowiedzialności za pacjentów, może zarysować się realna droga do stabilnego i sprawiedliwego systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/12/2025 12:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości