Polska kardiologia wchodzi w nowy etap. Od 30 października 2025 roku wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia, które wprowadza obowiązkową rehabilitację kardiologiczną dla pacjentów po incydentach sercowo-naczyniowych. To historyczna zmiana — pierwszy raz rehabilitacja serca przestaje być dodatkiem do leczenia, a staje się jego kluczowym elementem.
Zgodnie z rozporządzeniem, każdy pacjent po zawale lub innym incydencie kardiologicznym otrzyma spersonalizowany plan rehabilitacji, który będzie realizowany w modelu hybrydowym – częściowo w placówce, częściowo w domu, pod zdalnym nadzorem specjalistów. Celem jest poprawa przestrzegania zaleceń, zmniejszenie liczby powikłań i zwiększenie szans na powrót do pełni sił.
Dane są jednoznaczne:
ryzyko zgonu z powodu chorób serca spada o 26%,
ryzyko nawrotu zawału – o 20%,
liczba hospitalizacji – nawet o 30%.
Jak podkreśla prof. Ryszard Piotrowicz z Narodowego Instytutu Kardiologii:
– To krok milowy w strategii postępowania z pacjentami po incydentach sercowo-naczyniowych. Zamiast tylko gasić pożary, zaczynamy budować długoterminową, kompleksową i skoordynowaną prewencję, która realnie poprawi jakość i długość życia.
Nowe przepisy kładą ogromny nacisk na monitorowaną telerehabilitację – czyli rehabilitację prowadzoną z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Pacjent otrzyma indywidualny plan ćwiczeń i zaleceń, a jego stan będzie monitorowany zdalnie. To oznacza, że osoby z mniejszych miejscowości lub z ograniczoną mobilnością będą mogły uczestniczyć w programie bez konieczności częstych wizyt w ośrodku.
Każdy program ma obejmować:
ocenę stanu zdrowia pacjenta,
indywidualny plan rehabilitacji,
telemonitoring i kontakt ze specjalistami,
plan zabiegów i ćwiczeń,
edukację zdrowotną — kluczowy element skutecznej profilaktyki.
To właśnie edukacja staje się najważniejszym ogniwem całego procesu. Według raportu „Czy Polacy znają PRZEPIS NA DOBRE ŻYCIE?”, aż 25% pacjentów nie stosuje leków zgodnie z zaleceniami, a co drugi Polak nie wie, czym w ogóle jest rehabilitacja kardiologiczna. Brak świadomości i edukacji sprawia, że nawet najlepiej dobrane terapie często nie przynoszą oczekiwanych efektów.
W nowym modelu opieki to lekarz pełni kluczową rolę. To on nie tylko przepisuje leki, ale również koordynuje plan kardioprotekcji — czyli profilaktyki wtórnej i edukacji pacjenta. Zaufanie do lekarza jest nadal jednym z najważniejszych czynników wpływających na skuteczność leczenia.
Tymczasem aż 83% Polaków nie ma świadomości, czym jest kardioprotekcja, a blisko połowa nie otrzymała żadnych zaleceń dotyczących rehabilitacji po incydencie sercowym. Co więcej, 64% pacjentów nie wie, że rehabilitację można prowadzić w domu, w ramach programu teleopieki. To dowód, że edukacja zdrowotna musi stać się równorzędnym elementem terapii.
Rewolucja nie kończy się na rehabilitacji. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne ogłosiło rok 2025 Rokiem Diagnostyki Genetycznej w Kardiologii. To symboliczny krok w stronę nowoczesnej medycyny prewencyjnej, która pozwala wykrywać choroby zanim pojawią się pierwsze objawy.
Dzięki testom genetycznym można dziś identyfikować osoby zagrożone:
kardiomiopatiami,
arytmiami o podłożu genetycznym,
hipercholesterolemią rodzinną.
Wczesne wykrycie pozwala na precyzyjniejsze leczenie i skuteczniejszą profilaktykę.
To ogromna szansa na zatrzymanie choroby, zanim uderzy w pełni.
Wprowadzenie obowiązkowej rehabilitacji, rozwój telerehabilitacji i diagnostyki genetycznej to trzy filary, na których opiera się nowy system kardioprotekcji w Polsce.
To system, który nie tylko leczy, ale przede wszystkim uczy, wspiera i zapobiega.
Polska ma szansę stać się liderem w nowoczesnej profilaktyce chorób serca – pod warunkiem, że te rozwiązania zostaną rzeczywiście wdrożone w praktyce i staną się powszechnie dostępne.
Bo jak podkreślają eksperci:
- Zdrowe serce to nie efekt przypadku. To wynik świadomej profilaktyki, systemowej opieki i codziennych wyborów – pacjenta i państwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to jakiś żart? Mam 44 lata i termin na badanie genetyczne za 3 lata. Nie róbcie sobie żartów z ludzi oszuści.
Czy to jakiś żart? Mam 44 lata i termin na badanie genetyczne za 3 lata. Nie róbcie sobie żartów z ludzi oszuści.