Z powodu wyczerpania rocznych limitów finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia część planowych zabiegów w szpitalach województwa pomorskiego zostanie przełożona na 2026 rok. Placówki zapewniają, że zmiany nie obejmą pacjentów onkologicznych, dzieci oraz przypadków wymagających natychmiastowej interwencji ratującej życie.
Dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, Jakub Kraszewski, poinformował PAP, że ograniczenie finansowania świadczeń przez NFZ zmusza szpital do przesunięcia części z nich na przyszły rok.
W ciągu dziesięciu miesięcy zrealizowaliśmy zaplanowany na 2025 rok wolumen świadczeń, a nawet go przekroczyliśmy. Jeśli NFZ nie przewiduje możliwości sfinansowania dodatkowych usług, musimy przełożyć część zabiegów na najbliższy możliwy termin – wyjaśnił.
Decyzja dotyczy m.in. oddziałów kardiologii, kardiochirurgii, ortopedii i urologii. Jak podkreślił Kraszewski, mechanizm ten nie obejmuje najmłodszych pacjentów, chorych onkologicznie, hematologicznie, transplantacyjnych ani osób korzystających z programów lekowych.
Nie wpływa to także na diagnostykę ani na funkcjonowanie poradni specjalistycznych. Zabiegi ratujące życie realizowane są bez zmian – dodał dyrektor.
Według danych UCK, wartość świadczeń wykonanych ponad kontrakt w okresie styczeń–wrzesień 2025 roku przekroczyła 270 mln zł.
Jak poinformowała Małgorzata Pisarewicz, rzeczniczka spółki Szpitale Pomorskie, nadwykonania w placówkach spółki za okres od stycznia do września wynoszą blisko 110 mln zł. Z tego około 80 mln zł dotyczy świadczeń limitowanych, a 30 mln zł – nielimitowanych.
Nadwykonania występują również w ramach systemu Podstawowego Szpitalnego Zabezpieczenia Świadczeń (PSZ). Jeśli stan zdrowia pacjenta jest stabilny, część świadczeń w ramach ryczałtu PSZ jest przesuwana na kolejny okres rozliczeniowy. Dotyczy to m.in. zabiegów endoprotezoplastyki stawu biodrowego i kolanowego w szpitalu w Wejherowie – przekazała Pisarewicz.
Z kolei przedstawicielka Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie, Marta Lorek, zapewniła, że placówka nie planuje ograniczeń ani przesunięć planowych zabiegów.
Szpital funkcjonuje w sposób niezakłócony, a naszym priorytetem pozostaje zapewnienie pacjentom pełnego dostępu do świadczeń medycznych – powiedziała Marta Lorerk.
Jak dodała, szpital nie otrzymał żadnych nowych wytycznych z NFZ dotyczących ograniczeń w realizacji świadczeń ponadlimitowych i wykonuje kontrakt zgodnie z obowiązującą umową. Placówka monitoruje sytuację, by uniknąć opóźnień w leczeniu.
Tymczasem w poniedziałek „Gazeta Wyborcza” napisała o sytuacji na Śląsku. Tam NFZ podpisał z placówkami aneksy do kontraktów na listopad i grudzień. Okazuje się jednak, że są one mniejsze o 20 procent.
„Cięcia dotyczą wybranych zakresów, na które szpitale nie miały podpisanych całorocznych kontraktów, m.in. świadczeń odrębnie kontraktowanych, jak operacje wszczepienia endoprotez” – podaje dziennik.
Tłumaczy, że zmiany mają wynikać z obliczeń NFZ, który wziął pod uwagę tzw. „niedowykonania". To sytuacja, kiedy szpital wykona mniej świadczeń, niż limit zapisany w kontrakcie z NFZ
Teraz od kwoty na ostatnie dwa miesiące roku miał właśnie odjąć „niedowykonania" za okres od stycznia do września” - czytamy
Reklama
Pod koniec października Centrala NFZ poinformowała, że Fundusz otrzymał dodatkowo 3,5 mld zł z budżetu państwa na rozliczenia z placówkami medycznymi. Łączna dotacja dla NFZ w 2025 roku wyniosła 31 mld zł.
Środki mają zostać przeznaczone na finansowanie kontraktów w województwach śląskim i mazowieckim, a także na potrzeby pozostałych regionów – w tym płatności za leki w programach lekowych, chemioterapię oraz nadwykonania nielimitowane.
Wkrótce, zgodnie z decyzją premiera Donalda Tuska, NFZ ma otrzymać kolejne około 1 mld zł z emisji obligacji.
Dotacja zmniejszyła tegoroczną lukę w budżecie NFZ do ok. 10,5 mld zł. Wcześniej, w połowie października, Fundusz szacował, że brakuje mu ok. 14 mld zł na rozliczenie świadczeń. Po ujawnieniu tej informacji rząd zdecydował o zasileniu NFZ środkami z rezerw Kancelarii Premiera i Ministerstwa Finansów.
Według prognoz Ministerstwa Zdrowia, luka finansowa w systemie ochrony zdrowia w 2026 roku może wynieść nawet 23 mld zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze