Podczas ostatniego posiedzenia Komisji ds. Petycji w Sejmie rozpatrywano odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na dezyderat nr 140 dotyczący zakazu sprzedaży produktów dla dzieci imitujących wyroby tytoniowe oraz petycję w sprawie akcyzy na e-papierosy. Dyskusja ujawniła brak spójnej polityki antynikotynowej, kontrowersje wokół rynku jednorazowych e-papierosów i wyraźne różnice w interpretacji zagrożeń zdrowotnych między przedstawicielami państwa a branżą vapingową.
W obliczu projektu ustawy nikotynowej UD213 polski rynek produktów nikotynowych stoi przed bezprecedensową przebudową. W centrum sporu znajduje się planowany zakaz jednorazowych e-papierosów, zarówno z nikotyną, jak i bez niej, oraz surowe ograniczenia dotyczące woreczków nikotynowych i innych produktów poza unijną dyrektywą. Rząd argumentuje, że zmiany wynikają z „pilnej potrzeby ochrony młodych”, wskazując na gwałtowny wzrost popularności takich produktów wśród nastolatków. Jednorazówki mają zniknąć z rynku, a producenci i importerzy zostaną obciążeni dodatkowymi obowiązkami i sankcjami.
Projekt wykracza jednak daleko poza walkę z jednorazówkami. Przewiduje delegalizację większości aromatów, ograniczenie woreczków nikotynowych wyłącznie do smaku tytoniowego oraz restrykcyjny reżim dopuszczania do obrotu produktów takich jak gumy, tabletki czy napoje nikotynowe, co uderzy w tysiące przedsiębiorców. Rząd twierdzi, że „nie istnieją mniej dotkliwe alternatywy”, a branża ostrzega, że zmiany mogą przenieść popyt do szarej strefy.
Najwięcej kontrowersji jak dotąd budził jednak proces legislacyjny. Organizacje branżowe, takie jak BPCC i KIG, wskazują na chaos regulacyjny, brak koordynacji między resortami i ignorowanie uwag biznesu oraz Ministerstw Finansów i Rolnictwa. Krytycy ostrzegają, że ustawa może prowadzić do miliardowych strat z akcyzy, utraty miejsc pracy i marnowania zasobów, a Ministerstwo Zdrowia forsuje zmiany bez pełnych analiz ekonomicznych.
Wydaje się, że emocje i rozbieżności zdań w stosunku do ustawy nikotynowej UD213 powróciły przy okazji rozpatrywanej odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na dezyderat nr 140 dotyczący zakazu sprzedaży produktów dla dzieci imitujących wyroby tytoniowe oraz petycji w sprawie akcyzy na e-papierosy prezentowanej przez posła Marcina Józefaciuka.
Na posiedzeniu Komisji ds. Petycji rozpatrzono odpowiedzi ministra zdrowia na dezyderat nr 140, dotyczący wprowadzenia zakazu sprzedaży produktów dla dzieci imitujących wyroby tytoniowe.
Dr n. o zdr. Anna Baumann-Popczyk, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia, wyjaśniła:
Przedmiotem dezyderatu było prowadzenie zakazu sprzedaży produktów dla dzieci, które imitują wyroby tytoniowe. Dodatkowo również jednym z postulatów było uwzględnienie zasady wolności gospodarczej, która wynika z artykułu 22 Konstytucji. Ten przepis stanowi, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.
Reklama
Dyrektor Baumann-Popczyk podkreśliła, że obecne przepisy zakazują eksponowania produktów imitujących wyroby tytoniowe, w tym e-papierosy, a złamanie tych przepisów grozi grzywną do 200 000 zł i karą ograniczenia wolności.
Wiceprzewodnicząca Komisji ds. Petycji Urszula Augustyn (KO) zauważyła jednak, że prace legislacyjne nad nowelizacją ustawy antytytoniowej nie obejmują jeszcze tej kwestii, a resort zdrowia planuje uwzględnienie tematu w kontekście nowelizacji dyrektywy unijnej:
Sytuację mamy w tej chwili taką. Ministerstwo Zdrowia zgadza się z postulatem, który jest zawarty w petycji. My się też zgadzamy. Absolutnie taki zakaz powinien być wprowadzony. Nie można narażać dzieci na to, żeby były poddawane tego typu działaniom, które mogą dla ich zdrowia być bardzo niebezpieczne, szczególnie w odniesieniu do kształtowania nawyków od najmłodszych lat.
Reklama
Wioleta Tomczak, posłanka na Sejm z Polski 2050 i wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia, rekomendowała uzupełnienie nowelizacji ustawy o odpowiednią poprawkę, aby luka prawna została wypełniona zanim dyrektywa unijna wejdzie w życie:
Jeżeli samemu Ministerstwu nie uda się wypracować tego typu rozwiązania, no to żebyśmy uzupełnili we współpracy z Komisją ds. Petycji i też z zainteresowanymi stronami, mam nadzieję, przy czynnym udziale Ministerstwa Zdrowia, właśnie tego typu poprawkę, która chociaż do czasu holistycznego podejścia Komisji Europejskiej do tego tematu będzie mogła po prostu tę lukę prawną zniwelować.
Reklama
Kolejnym punktem posiedzenia była petycja posła Marcina Józefaciuka dotycząca akcyzy na e-papierosy. Poseł wskazał na konieczność spójnego uregulowania rynku produktów nikotynowych, w tym eliminacji stawki 40 zł od jednorazowych urządzeń.
Cezary Komorowski, Ministerstwo Finansów, Departament Podatku Akcyzowego i Niektórych Danin Publicznych, przypomniał, że proces legislacyjny uwzględniał liczne konsultacje i nie ma podstaw do twierdzenia, że produkty były podwójnie opodatkowane:
Proces konsultacji był w naszej ocenie przeprowadzony rzetelnie, rozciągnięty w czasie. Każdy mógł wziąć udział, zabrać głos w tym procesie. Tu nie bez kozery należy wspomnieć, że podnoszone w petycji argumenty o zdrowszych, bardziej zdrowych, mniej zdrowych produktach w porównaniu z tradycyjnymi wyrobami tytoniowymi, nie wchodzą w temat wypowiedzi.
Reklama
Przemysław Łubiński, reprezentujący branżę alternatywnych produktów nikotynowych, zwrócił uwagę na skalę szarej strefy w przypadku papierosów elektronicznych:
Poziom szarej strefy, który jest mierzony co do produktów nikotynowych, może rzeczywiście wynosić od 5 do 7%, ale jeżeli popatrzymy na produkty nikotynowe, czyli papierosy elektroniczne, w tym momencie jesteśmy na poziomie mierzonym od 30 do 60% i to rośnie. Jest to spowodowane tym, że produkty legalne są praktycznie nieosiągalne dla normalnego klienta, więc nawet klient pełnoletni przeszedł do szarej strefy.
Reklama
Maciej Powroźnik, prezes Związku Pracodawców Branży Vapingowej, podkreślił, że restrykcyjna polityka cenowa może prowadzić do powstania czarnego rynku:
Jeżeli pan z Ministerstwa Finansów mówi o tym, że ograniczenie dostępności cenowej wpływa na wyczyszczenie rynku, to ja panu powiem, jak się kończy ograniczanie dostępności cenowej w Australii, która prowadzi bardzo rygorystyczną politykę w kwestii wapingu, i w tej chwili osiągnęła poziom czarnego rynku na wielkości 97%. Tam zaczyna się presja oddolna, aby poluzować te rozwiązania, bo nie mogą sobie poradzić z czarnym rynkiem.
Reklama
Poseł Józefaciuk i posłanka Wioleta Tomczak zgodzili się, że Polska nie ma spójnej polityki antynikotynowej, co komplikuje zarówno ochronę zdrowia publicznego, jak i rynek legalny produktów nikotynowych:
Nie ma w Polsce spójnej polityki antynikotynowej. Zgodnie z tym, że Polska jest sygnatariuszem ramowej konwencji o ograniczeniu użycia tytoniu, artykuł 5.3 konwencji wskazuje, że przy stanowieniu polityki zdrowia publicznego nie bierze się pod uwagę głosu przemysłu tytoniowego. Dyskusja na komisji finansów była stosunkowo ograniczona - mówiła Wioleta Tomczak.
Reklama
Brak przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia przy czytaniu petycji o akcyzie dodatkowo wzmocnił krytyczne głosy wobec działań rządu zarówno ze strony branży vapingowej, jak i obecnych na sali posłów.
W kontekście jednorazowych e-papierosów Maciej Powroźnik przypomniał:
W sprzedaży realnie wrzesień–grudzień ubiegłego roku spadki sprzedaży legalnej były między 94 a 97%. W kwestii jednorazówek de facto już nie ma. Legalnego rynku jednorazówek nie ma. To jest luksusowy produkt, w detalu kosztuje 100 zł. Co innego czarny rynek, gdzie nie mamy zielonego pojęcia, co jest w środku.
Posiedzenie Komisji ds. Petycji pokazało wyraźny konflikt między potrzebą ochrony dzieci i młodzieży przed uzależnieniem a koniecznością spójnej regulacji rynku produktów nikotynowych. Zakaz sprzedaży produktów imitujących wyroby tytoniowe dla dzieci jest w pełni popierany przez Komisję, ale jego wdrożenie zależy od dalszych prac legislacyjnych i spójności z dyrektywą unijną.
Równocześnie rynek e-papierosów i jednorazówek wymaga uważnej analizy, aby nie napędzać szarej strefy i nie promować czarnego rynku. Brak pełnej reprezentacji Ministerstwa Zdrowia przy dyskusji nad akcyzą podkreśla potrzebę lepszego dialogu między resortami i branżą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze