Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił rozpoczęcie 32 postępowań dotyczących umów na fizjoterapię domową. Wiceprezes NFZ, Jakub Szulc, poinformował, że nie ma sytuacji, w której tylko jeden podmiot zgłasza się do kontraktowania.
Posłowie wysłuchali wczoraj informacji ministra zdrowia i prezesa NFZ na temat planowanych zmian w zakresie świadczeń usług fizjoterapii ambulatoryjnej i domowej. Posiedzenie komisji zostało zwołane na wniosek grupy posłów z PiS.
Podczas posiedzenia poseł Janusz Cieszyński wyraził swoje obawy dotyczące propozycji zmian, które mogą prowadzić do monopolizacji rynku fizjoterapii domowej. Zwrócił uwagę, że zmieniające się kryteria ocen ofert w konkursach NFZ na te usługi mogą sprawić, że kilka firm przejmie większość kontraktów, co mogłoby zdominować rynek i ograniczyć konkurencję.
- Czy nie dojedzie do sytuacji, w której wybrana grupa firm przejmie kontrakty, fizjoterapeutów i zyski - pytał poseł Janusz Cieszyński.
Wiceprezes NFZ, Jakub Szulc, zapewnił, że celem wprowadzanych zmian w fizjoterapii jest wyraźne oddzielenie fizjoterapii ambulatoryjnej od domowej. Dodał, że chociaż NFZ nie może dać gwarancji, że na rynku nie dojdzie do koncentracji, to planuje wspierać lokalnych świadczeniodawców, którzy oferują usługi na danym terenie.
Poinformował, że placówki rehabilitujące w trybie ambulatoryjnym (AOS) będą miały dodatkowe punkty, jeśli zgłoszą się do postępowania na rehabilitację domową. NFZ ogłosił już 32 postępowania w zakresie fizjoterapii domowej, zaznaczając, że nie ma sytuacji, w której tylko jedna firma zgłaszałaby się do kontraktów, a konkursy są otwarte z takimi samymi kryteriami dla wszystkich.
Wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz zapewnił, że wszystkie zmiany dotyczące fizjoterapii, są szeroko konsultowane z firmami, fizjoterapeutami, związkami zawodowymi oraz samorządem zawodowym fizjoterapeutów. Zwrócił uwagę, że jednym z głównych tematów dyskusji są kryteria konkursów ofert, które mają zostać wprowadzone w przyszłości w oddziałach wojewódzkich NFZ.
Z kolei wiceprezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów, Hanna Kowalewska, podkreśliła, że izba wnioskowała, aby fizjoterapeuci mogli bezpośrednio kontraktować fizjoterapię z NFZ. Dodała, że w małych regionach, gdzie fizjoterapeuci mogliby samodzielnie świadczyć usługi fizjoterapii domowej, sytuacja byłaby prostsza. Obecnie, jak zauważyła, usługi te wykonuje 400 podmiotów, a aż 25% z nich należy do jednej firmy, która działa na terenie całego kraju.
Wiceprezes NFZ Marek Augustyn podkreślił, że interwencja była konieczna z powodu ogromnej skali patologii. Zwrócił uwagę na przypadek jednej firmy, której kontrakt z NFZ różnił się o 5 mln zł w zakresie wyceny rehabilitacji domowej i ambulatoryjnej. Dodał, że te pieniądze mogłyby zapewnić rehabilitację dla około tysiąca pacjentów w opiece domowej i dla około 5 tysięcy pacjentów w ramach opieki ambulatoryjnej.
Zmiany te dotyczą nowego rozporządzenia ministra zdrowia oraz zarządzenia prezesa NFZ, które określają warunki zawierania umów w zakresie rehabilitacji leczniczej. Zgodnie z nowymi zasadami, rehabilitacja domowa w ramach rehabilitacji ambulatoryjnej, ma zostać zlikwidowana do lipca 2025 roku.
Do tego czasu obowiązywać będzie okres przejściowy, w którym fizjoterapeuci będą mogli poświęcić do 20% swojego czasu pracy na wizyty domowe w ramach kontraktu fizjoterapii ambulatoryjnej.
Zmiany w rozporządzeniu mają zostać zakończone w pierwszym kwartale 2025 roku, a wejdą w życie najpóźniej w połowie 2025 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze