Reklama

Nietrzymanie moczu - kto może pomóc?

Polityka Zdrowotna
20/07/2023 12:00

Violetta Chaja i Katarzyna Ryfińska, fizjoterapeutki ze szpitala nr 4 w Gliwicach wspierają pacjentów z nietrzymaniem moczu. Krok po kroku pomagają zarówno kobietom jak i mężczyznom, borykającym się z nietrzymaniem moczu np. po operacjach prostaty.

Jakie ćwiczenia na nietrzymanie moczu

To schorzenie jest bardzo demokratyczne: dotyka mężczyzn, kobiet, osób starszych i młodszych.

Staramy się tłumaczyć, że to nie koniec świata, że tu żadne magiczne tabletki nie pomogą, ale mamy specjalistyczne terapie i ćwiczenia, które wykonywane regularnie przyniosą dobre rezultaty – przekonują Violetta Chaja i Katarzyna Ryfińska, fizjoterapeutki wspierające pacjentów z nietrzymaniem moczu.

 

Często słyszymy od bliskich czy znajomych, że mają problemy z sercem czy z kręgosłupem. O nietrzymaniu moczu już tak otwarcie nie mówimy.

Reklama

 

Violetta Chaja: Zgadza się, choć to się powoli zmienia. Pracuję teraz z wyjątkowym pacjentem. Pan ma 80 lat i jest po operacji prostaty. Pojawiło się nietrzymanie moczu, ale oprócz tego chciał wrócić do aktywności seksualnej sprzed zabiegu operacyjnego. To osobista, intymna historia, ale ten człowiek bardzo kocha swoją żonę i oboje tej bliskości pragną. Powiedział mi ostatnio, że jest wciąż aktywny zawodowo, sportowo, chce też aktywności seksualnej.

 

Katarzyna Ryfińska: Ja z kolei staram się motywować panie, zwłaszcza te w wieku okołomenopauzalnym, do podjęcia terapii w zakresie nietrzymania moczu. Bywają pacjentki, które mówią: moja mama też popuszczała mocz i żyła. Nie, tak naprawdę nie musi być. Nie trzeba się godzić na taką sytuację.

Reklama

Nie ma tabletek na nietrzymanie moczu

Jako społeczeństwo lubimy proste rozwiązania. Najlepiej, żeby przeszło po wzięciu tabletki.

 

Violetta Chaja: Niestety, w przypadku nietrzymania moczu to tak nie działa. Trzeba pamiętać, że u nas pierwsza wizyta trwa nawet półtorej godziny. Skupiamy się na rozmowie z pacjentem, często na bardzo trudne, czasem krępujące tematy. Cel jest jeden: wypracowanie najlepszego modelu naszej współpracy tak, aby efekt po trzech, czterech takich spotkaniach już był zauważalny. To pacjentów bardzo motywuje do dalszej pracy.

Reklama

 

Katarzyna Ryfińska: Mam pacjentki młode, które borykają się z nietrzymaniem moczu po porodzie. Widzą rezultaty naszych działań bo mogą np. wrócić do gimnastyki, śmiać się, kichać i nic złego się nie dzieje. Nie potrzebują już podpasek czy wkładek oraz nie stresują się tym, że otoczenie zauważy, że nie trzymają moczu. Warunek jest jeden: systematyczna praca z fizjoterapeutą uroginekologicznym.

 

Nietrzymanie moczu a fizjoterapia

Bywa, że wasz gabinet to taka ostatnia deska ratunku…

 

Katarzyna Ryfińska: Tak, trafiła do mnie kiedyś kobieta koło pięćdziesiątki z polecenia pani doktor, z którą współpracujemy. Pacjentka była bardzo zagubiona, nie do końca wierzyła, że to się może udać. Była pozytywnie zaskoczona, kiedy okazało się, że może wrócić do ulubionych zajęć fitness, jest zaopatrzona w tampon podtrzymujący cewkę moczową, ale funkcjonuje zdecydowanie lepiej. Nie ma już tego dyskomfortu, że wchodzi do jakiegoś budynku, nowego miejsca i od razu szuka toalety.

Reklama

 

Violetta Chaja: Warto mówić jak najwięcej o fizjoterapii urologicznej i uroginekologicznej. Mamy jedną zasadę: w naszym gabinecie tematy tabu nie istnieją. Wykluczyłam ze słownika jakieś zastępcze sformułowania, mówię wprost: jest nietrzymanie moczu, ale wykonamy wspólnie z pacjentem odpowiednie działania, aby go nie było. Rozpoczynamy nowy rozdział.

Autorka: Anna Ginał

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości