Od 1 stycznia 2026 roku Narodowy Fundusz Zdrowia obniży wyceny części powszechnie wykonywanych świadczeń medycznych. Zmiany obejmą m.in. zabiegi ablacji, chirurgię kręgosłupa oraz badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Choć NFZ podkreśla, że korekty mają charakter techniczny i wynikają z analizy realnych kosztów, skala obniżek i ich finansowy efekt rodzą pytania o długofalowe konsekwencje dla szpitali i pacjentów.
Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdził, że od 1 stycznia 2026 r. w życie wejdą nowe, niższe wyceny czterech często wykonywanych świadczeń. Jak poinformowała PAP Centrala NFZ, obniżki obejmą ablacje, chirurgię kręgosłupa oraz badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Łącznie zmiany mają przynieść Funduszowi oszczędności rzędu 800 mln zł w skali roku.
Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ Paweł Florek przekazał PAP, że:
1 stycznia 2026 r. wejdzie w życie aktualizacja wycen dla ablacji (łącznie spadek o 15,5 proc.), chirurgii kręgosłupa (łącznie spadek o 13,5 proc.) oraz badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego (łącznie spadek o 5,6 proc.)”.
Oznacza to realne zmniejszenie strumienia środków kierowanych do placówek realizujących te świadczenia, mimo że należą one do najczęściej wykorzystywanych procedur diagnostycznych i zabiegowych w polskim systemie ochrony zdrowia.
Fundusz podkreśla, że decyzje nie są arbitralne, lecz wynikają z cyklicznego przeglądu taryf prowadzonego przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która podlega Ministerstwu Zdrowia. To właśnie AOTMiT odpowiada za analizę kosztów rzeczywiście ponoszonych przez szpitale.
Paweł Florek wyjaśnił, że
za wycenę świadczeń odpowiada podległa Ministerstwu Zdrowia Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Przegląd taryf świadczeń jest cykliczny i ma na celu urealnienie wycen względem rzeczywistych kosztów związanych z ich realizacją.
Jak zaznaczył, agencja nie tylko obniża, ale również podnosi wyceny tam, gdzie uznaje to za konieczne.
Agencja widzi obszary, które wymagają korekty, w górę lub w dół – dodał przedstawiciel NFZ.
NFZ wskazuje, że tegoroczne decyzje AOTMiT pokazują równoległy kierunek zmian. W 2025 roku podniesiono taryfy w ginekologii, neurologii oraz rehabilitacji stacjonarnej. Jak podkreślił Paweł Florek,
łącznie mówimy tu o wzroście ponad 16 proc., czyli ok. 1,2 mld zł w skali roku. Skorzystały na tym głównie szpitale powiatowe.
Ten element jest istotny w kontekście argumentacji Funduszu, który stara się równoważyć system, przesuwając środki pomiędzy różnymi segmentami świadczeń, zamiast konsekwentnie zwiększać finansowanie we wszystkich obszarach jednocześnie.
O planowanych korektach wycen mówił już na początku listopada prezes NFZ Filip Nowak. Zapowiadał wówczas zmiany dotyczące ablacji, diagnostyki obrazowej oraz endoprotezoplastyki, jednocześnie deklarując chęć „docenienia świadczeń m.in. z interny i chirurgii”.
Decyzje te wpisują się w szerszy kontekst finansowy systemu ochrony zdrowia. Ministerstwo Zdrowia oszacowało deficyt NFZ w przyszłym roku na około 23 mld zł. Jednocześnie z budżetu państwa na ochronę zdrowia w 2026 r. ma zostać wydane 247,8 mld zł, co pokazuje skalę napięć pomiędzy rosnącymi potrzebami zdrowotnymi a możliwościami finansowania.
Eksperci uspokajają, że obniżki wycen nie powinny bezpośrednio przełożyć się na ograniczenie dostępności badań i zabiegów dla pacjentów. Jednocześnie przedstawiciele szpitali, podczas niedawnych szczytów medycznych organizowanych przez rząd i Kancelarię Prezydenta RP, zwracali uwagę na konieczność podniesienia wycen podstawowych świadczeń.
Ich zdaniem szczególnego wsparcia wymagają interna, ginekologia i chirurgia, ponieważ to właśnie te obszary w największym stopniu decydują o stabilności finansowej mniejszych, powiatowych placówek. W tym sensie obniżka wycen NFZ od 2026 roku może stać się kolejnym elementem debaty o tym, jak równoważyć oszczędności systemowe z bezpieczeństwem zdrowotnym pacjentów i kondycją szpitali.
Źródła: PAP/Onet.pl/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze