Reklama

MZ tłumaczy się z zapowiedzi kontroli lekarzy

Polityka Zdrowotna
09/09/2016 11:28

Lekarze są zaniepokojeni zapowiedzią kontroli przestrzegania zasad ordynacji leków, która miała pojawić się w komunikacie wiceministra zdrowia Marka Tombarkiewicza. Pytają o podstawy prawne i niejasność, kto miałby być kontrolowany i po co. Resort odpowiada, że zapowiedzi takich kontroli nie było.

- W komunikacie wiceministra pojawiło się stwierdzenie dotyczące kontroli zasadności prowadzonej ordynacji leków w kontekście zmiany stosownego leku na inny, znajdujący się na wykazie leków bezpłatnych dla pacjentów 75+. Wskazać należy, że mówimy o komunikacie wystosowanym do lekarzy specjalistów i dotyczącym zmiany leków przez lekarza specjalistę – mówi Polityce Zdrowotnej Maciej Hamankiewicz, prezes NRL.  - Tymczasem lekarz specjalista nie jest uprawniony do wypisywania recept na leki "s" w ramach programu dla seniorów. Zapytaliśmy więc wiceministra o wyjaśnienie kogo mają dotyczyć te kontrole i jaki jest zakres odpowiedzialności lekarza POZ i lekarza specjalisty - dodaje. 

Naczelna Rada Lekarska czeka na odpowiedź, ale też przypomina, że merytoryczna ocena, czy lekarz dobrze lub źle zaordynował dany lek nie powinna należeć do urzędników.

Reklama

Hamankiewicz zwraca także uwagę, że samorząd lekarski jest przygotowany do oceny powodów medycznych ordynowania leków, ale propozycja takiej współpracy dotychczas ze strony resortu nie padła.

- Kontrola ordynacji lekarskiej pozostaje w kompetencjach NFZ, który ustawowo jest zobowiązany do nadzorowania publicznych pieniędzy. Ryzyko nadużywania w przepisywaniu darmowych leków oczywiście istnieje, i każdy dysponent środków publicznych musi im przeciwdziałać. Refundacja leków dla osób nieuprawnionych czy też wtórny obrót "darmowymi" lekami może zawsze skusić i w efekcie nie tylko narazić budżet ale i podważyć w debacie publicznej sens całej reformy. Warto wspomnieć, że w przeszłości zdarzyło się nawet leczenie lekami refundowanymi ... zwierząt gospodarskich. Kto będzie to robił w przyszłości - nie jest zresztą do końca jasne - kontroler powołany przez wojewodę, pracownik delegatury MZ czy może zostaną rozszerzone kompetencje nadzoru farmaceutycznego? – rozważa Tadeusz Jędrzejczyk, b. prezes NFZ.

Reklama

Jak zatem należy rozumieć tę zapowiedź kontrolowania?

- Zapowiedzi kontroli odczytywałbym raczej jako prewencyjne ostrzeżenie dla lekarzy, że także leki z listy "S" będą pod silnym nadzorem. Wątpliwości prawne i merytoryczne budzi w największym stopniu kontrola leczenia – czyli: czy lekarz w danym przypadku zastosował i zlecił do refinansowania właściwy lek właściwej osobie. Warto przypomnieć, że dość długo po wejściu w życie ustawy refundacyjnej dyskusję budziło dokładne stosowanie się do określonych przez producenta wskazań zawartych w "charakterystyce produktu leczniczego". Jest dość prawdopodobne, że ten właśnie mechanizm ministerstwo miało na myśli – wyjaśnia Jędrzejczyk . 

Reklama

Pojawia się przy tym kolejny problem:

- Nowa lista leków refundowanych nie była co prawda aż tak dużą rewolucją jak w przypadku wprowadzenia ustawy refundacyjnej. Spowodowała jednak znaczący wzrost obciążeń biurokratycznych dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, nie wprowadzając przy okazji ułatwiających kwestię rozwiązań typu e-recepta. Poszczególne podmioty działające w opiece podstawowej radzą sobie jak mogą, starając się w krótkim czasie dostosować swoje systemy informatyczne, w większości jednak przypadków lekarze są zostawieni sami sobie z nowymi przepisami i wydłużającą się kolejką pacjentów – twierdzi były szef funduszu.

Reklama

Zapytaliśmy także Ministerstwo Zdrowia i NFZ o zasadność tych kontroli.

„W komunikacie, który podpisał wiceminister Marek Tombarkiewicz, nie było zapowiedzi kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczącej zasad ordynacji leków. Komunikat miał przypomnieć lekarzom specjalistom, że tzw. lista bezpłatnych leków dla seniorów 75+ nie jest wytyczną medyczną (nie jest wykazem leków zalecanych w leczeniu pacjentów 75+), a jedynie listą leków przysługujących bezpłatnie seniorom 75+. Każda zmiana stosowanych leków powinna więc mieć oparcie tylko i wyłącznie w aktualnej wiedzy medycznej” – czytamy w przesłanym do naszej redakcji piśmie.

Reklama

 

Janusz Maciejowski

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości