Młodzi ludzie uzależniają się od nikotyny znacznie szybciej niż dorośli, ponieważ ich mózg nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. Jak podkreśla dr Maja Herman, psychiatra i psychoterapeutka, pełna dojrzałość neurologiczna następuje dopiero około 25. roku życia, co sprawia, że nastolatki są szczególnie podatne na uzależnienia. Ekspertka wskazuje, że konieczne są skuteczniejsze programy profilaktyczne, rzetelna edukacja zdrowotna i rozmowa z młodzieżą ich własnym językiem.
Choć prawo uznaje pełnoletniość w wieku 18 lat, z perspektywy neurobiologii człowiek dojrzewa dopiero około 25. roku życia.
Umownie przyjęliśmy, że dorosła jest osoba w wieku 18 lat. Tymczasem w rozumieniu neurobiologicznym taka podstawowa odporność na substancje psychoaktywne występuje dopiero po 25. roku życia – wyjaśnia dr Maja Herman.
Za mechanizm uzależnienia odpowiada układ nagrody w mózgu. Wydzielana dopamina daje poczucie przyjemności i relaksu.
Podwzgórze u młodych prężnie działa, natomiast płaty czołowe, czyli centrum racjonalności, nie są jeszcze w pełni wykształcone. Dlatego dzieci i młodzież są na przegranej pozycji. U nich popęd jest silniejszy zawsze niż racjonalność - tłumaczy Herman.
Reklama
Na uzależnienia u nastolatków wpływa także otoczenie – szczególnie w okresie między 11. a 18. rokiem życia. To czas, kiedy młodzi są najbardziej podatni na wpływy rówieśnicze i społeczne, a jednocześnie coraz mniej poddają się kontroli rodziców.
Zdaniem ekspertki kluczowe jest znalezienie alternatywnych sposobów radzenia sobie ze stresem i napięciem. Najlepszym rozwiązaniem dla młodych jest aktywność fizyczna, która – podobnie jak nikotyna – stymuluje układ nagrody, ale w sposób zdrowy i bezpieczny.
Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest zmiana sposobu stymulacji układu nagrody w mózgu, czyli zamiana nikotyny na aerobową aktywność fizyczną – mówi Herman.
W przypadku osób dorosłych stosuje się nikotynową terapię zastępczą czy farmakoterapię. Jeśli te metody nie działają, w grę wchodzi strategia redukcji szkód.
Zamiast 10 papierosów – 5 papierosów. Zamiast papierosów tradycyjnych – elektroniczne, albo saszetki nikotynowe. I stopniowo redukujemy częstotliwość używania – tłumaczy ekspertka, powołując się na zalecenia amerykańskiej organizacji NCCN.
Reklama
Nikotyna uzależnia nie tylko biologicznie, ale też behawioralnie. Palenie staje się rytuałem, który redukuje napięcie i stres, a odstawienie wywołuje silne objawy odstawienne – rozdrażnienie, lęk, przyspieszone bicie serca.
To są wszystko objawy, które człowiek automatycznie chce sobie załagodzić – dodaje Herman.
Ekspertka przypomina, że uzależnienie jest ciężką, wieloczynnikową chorobą – biologiczną, psychologiczną i społeczną. Leczenie wymaga cierpliwości i małych kroków, a nie nierealistycznych zakazów.
Zakazy niczego nie zmieniają tak naprawdę. Nagłe odstawienie nikotyny u pacjenta psychiatrycznego to dramatyczne objawy fizyczne i psychiczne – ostrzega.
Zdaniem Herman, do nastolatków można dotrzeć, jeśli traktuje się ich poważnie i mówi ich językiem.
Młodzi są bardzo mądrzy, a rodzice często tego nie doceniają. Lubią, gdy mówi się wprost, bez owijania w bawełnę. Wtedy są w stanie wiele zrozumieć – podkreśla psychiatra.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze