Jednorazowe e-papierosy stały się najpopularniejszym produktem nikotynowym wśród polskich nastolatków. Eksperci ostrzegają, że prowadzi to do uzależnień i chorób płuc, a dodatkowo produkty te stanowią ogromne zagrożenie dla środowiska. Organizacje społeczne i lekarze domagają się ich całkowitego zakazu i apelują o wsparcie.
Badania pokazują, że ponad połowa polskich nastolatków miała już kontakt z jednorazowymi e-papierosami, a wielu z nich nigdy wcześniej nie paliło tradycyjnych papierosów. Wśród 1380 uczniów aż 26% przyznało się do kontaktu z nikotyną.
Najczęściej wybierali właśnie e-papierosy – aż 73% zaczynało od wersji smakowych, a 63% wskazało, że to owocowe i słodkie aromaty były dla nich największą pokusą. Co dziesiąty uczeń w wieku 13–14 lat regularnie używa produktów nikotynowych, a aż 90% z nich wybiera e-papierosy. Ponad jedna trzecia przyznaje, że sięga po nie codziennie.
Specjaliści alarmują, że wdychanie substancji zawartych w e-papierosach prowadzi do poważnych uszkodzeń płuc, a w skrajnych przypadkach nawet do zgonów.
– „Część z tych młodych ludzi będzie miała trwałe problemy zdrowotne, a system opieki zdrowotnej nie jest na to przygotowany” – ostrzegają lekarze.
Psychologowie dodają, że tak wczesny kontakt z nikotyną niemal zawsze prowadzi do uzależnienia, a konsekwencje będą odczuwalne społecznie i zdrowotnie przez lata.
Koalicja kilkunastu organizacji zdrowotnych, społecznych i ekologicznych zainicjowała kampanię „Polska bez jednorazowych e-papierosów”. Jej celem jest całkowite wyeliminowanie tych produktów z rynku. W petycji skierowanej do Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Klimatu i Środowiska domagają się m.in.:
całkowitego zakazu sprzedaży i obrotu,
uznania jednorazowych e-papierosów za odrębną kategorię odpadów,
wprowadzenia opłat środowiskowych do czasu wejścia w życie zakazu.
– „Chcemy egzekwowania finansowej odpowiedzialności producentów i importerów, którzy wprowadzają jednorazówki na rynek oraz zakazu tych produktów, nad którymi dystrybutorzy nie mają żadnej kontroli” – podkreśla Joanna Kądziołka z Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste.
Problem ma również wymiar psychologiczny i wychowawczy.
– „Jednorazowe e-papierosy to toksyczna pułapka dla dzieci. Projektowane są tak, by uzależniać od pierwszego zaciągnięcia, a owocowe smaki maskują realne zagrożenie zdrowotne” – mówi Magdalena Zając z Fundacji Rodzice dla Klimatu. – „A państwo zostawiło z tym problemem rodziców samych sobie” – dodaje.
Oprócz zdrowia publicznego, eksperci podkreślają również dramatyczny wpływ jednorazowych e-papierosów na środowisko.
– „Z punktu widzenia systemu gospodarowania odpadami jednorazowe e-papierosy to prawdziwy koszmar, a ich obecność w środowisku jest nie do opanowania” – mówi Sławomir Pacek ze Stowarzyszenia Polski Recykling.
Reklama
Podobne stanowisko przedstawia Katarzyna Jagiełło z Instytutu Zdrowia i Demokracji:
– „Jednorazowe e-papierosy to nie tylko toksyczny gadżet – to także bomba ekologiczna. Trafiają na wysypiska, do lasów i rzek, gdzie ich baterie powodują pożary i skażenie środowiska. Koszty sprzątania i gaszenia spadają na budżet państwa, a zyski trafiają do producentów i importerów. To nie jest uczciwy bilans”.
Droga legislacyjna w Unii Europejskiej oznacza, że wprowadzenie zakazu może potrwać nawet dwa lata. Dlatego organizacje apelują, by do tego czasu wprowadzić dodatkowe opłaty środowiskowe i realnie obciążyć producentów kosztami utylizacji odpadów. Petycję w sprawie zakazu można podpisać na stronie www.polskabezepapierosow.org.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze