Reklama

Młodzi i eksperci apelują do prezydenta o podpis ustawy DSA. Hejt w sieci uderza w dzieci

Ustawa wdrażająca Akt o Usługach Cyfrowych czeka na podpis Prezydenta Karola Nawrockiego. Dla młodych ludzi zrzeszonych w Akcji Uczniowskiej to moment decydujący o realnej ochronie dzieci i młodzieży w sieci. Ich apel zbiega się z głosem ekspertów i organizacji społecznych, które zwracają uwagę, że DSA nie jest narzędziem cenzury, jak twierdzi opozycja, lecz odpowiedzią na skalę przemocy, manipulacji i uzależniających mechanizmów obecnych w internecie.

Internet młodych: codzienność i realne zagrożenia

Dla dzieci i młodzieży internet jest dziś podstawową przestrzenią funkcjonowania. To tam odbywa się nauka, komunikacja z rówieśnikami i znaczna część życia społecznego. Jednocześnie jest to środowisko, w którym zagrożenia mają charakter systemowy i masowy, a nie incydentalny.

Z danych NASK z 2025 roku wynika, że co trzeci nastolatek doświadcza cyberprzemocy, a średni wiek pierwszego kontaktu z pornografią to 11 lat. Hejt, dezinformacja, deepfake’i oraz treści promujące samobójstwa, samookaleczenia czy anoreksję są wzmacniane przez algorytmy nastawione na maksymalizację zaangażowania. Hejtu doświadczył swego czasu sam Prezydent - ciekawe więc, jak ustosunkuje się do ustawy i czy ją podpisze, o czym pisaliśmy tutaj:

Reklama

Badania Rzeczniczki Praw Dziecka pokazują, że 97 procent młodych ludzi dostrzega w sieci zjawiska, które uznaje za szkodliwe, a 84 procent wskazuje hejt jako najbardziej destrukcyjny element cyfrowej rzeczywistości. Bez skutecznych regulacji rodzice i młodzi użytkownicy pozostają bezradni. Zgłoszenia do platform ciągną się tygodniami, a droga sądowa jest zbyt skomplikowana, kosztowna i niedostosowana do tempa świata cyfrowego.

Akcja Uczniowska: apel w imieniu młodego pokolenia

W tym kontekście młodzi zrzeszeni w Akcji Uczniowskiej od kilku miesięcy prowadzą działania na rzecz wdrożenia w Polsce Aktu o usługach cyfrowych - DSA, który nazywają „Konstytucją Internetu”. Apel skierowany bezpośrednio do Prezydenta Karola Nawrockiego ma charakter ponadpolityczny i dotyczy bezpieczeństwa najmłodszych użytkowników sieci.

Reklama

Decyzja głowy państwa ma zapaść 9 stycznia 2026 r.

Przypomnijmy, że Sejm uchwalił ustawę wdrażającą w Polsce unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) w listopadzie. Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo użytkowników internetu, wzmocnić ich prawa wobec decyzji platform oraz usprawnić walkę z nielegalnymi treściami i nadużyciami. Wprowadzone rozwiązania wpisują się w europejski trend budowania przejrzystego i odpowiedzialnego środowiska cyfrowego. To również narzędzie ochrony zdrowia użytkowników internetu – od przeciwdziałania przemocy po ograniczanie dezinformacji zdrowotnej.

Reklama

Założyciel Akcji Uczniowskiej Paweł Mrozek podkreśla, że stawką jest realna zmiana zasad funkcjonowania platform internetowych. Jak mówi:

Internet nie może być dzikim zachodem, w którym hejt i toksyczne treści opłacają się platformom. Media społecznościowe coraz częściej przestają być społecznościowe.

W jego ocenie wdrożenie DSA to „realna nadzieja na zmianę”, a prezydent, podejmując decyzję, może „stanąć po stronie bezpieczeństwa dzieci w sieci albo tej szansy nie wykorzystać i nie podać pomocnej ręki młodemu pokoleniu”. Mrozek zaznacza przy tym, że

Reklama

to nie powinien być spór polityczny, lecz kwestia dobra i życia młodego pokolenia ponad podziałami.

DSA a zarzuty o cenzurę i wolność słowa

Projekt ustawy wdrażającej DSA wzbudza kontrowersje. Jego przeciwnicy podnoszą argument zagrożenia wolności słowa i wprowadzenia mechanizmów cenzury. W październiku 2025 r., podczas wysłuchania publicznego, sam prezydent Karol Nawrocki wyrażał wątpliwości, pisząc na platformie X, że

pod pozorem walki z nielegalnymi treściami i dezinformacją rząd chce ograniczyć wolność słowa, poprzez wprowadzenie mechanizmu blokowania wypowiedzi arbitralnymi decyzjami administracyjnymi urzędników. Jak dodał: „nie tak to powinno wyglądać.

Reklama

Do tych obaw odnosi się Karolina Stanek z Akcji Uczniowskiej, która podkreśla, że regulacje nie mają charakteru cenzorskiego. Jak zaznacza,

nie chodzi o cenzurę, lecz o ochronę.

Jej zdaniem hejt maleje tam, gdzie znika poczucie anonimowej bezkarności, a skuteczne regulacje powinny iść w parze z edukacją w szkołach i budowaniem świadomości cyfrowej od najmłodszych lat. Stanek dodaje:

aktualnie jako pokolenie Z nie jesteśmy tego świadomi,

co dodatkowo zwiększa znaczenie rozwiązań systemowych.

Głos ekspertów i apel do Pierwszej Damy

Działania Akcji Uczniowskiej zbiegają się w czasie z apelem środowisk eksperckich. Fundacja Panoptykon wraz ze 132 ekspertami i ekspertkami wystosowała pismo do Pierwszej Damy Marty Nawrockiej, prosząc o włączenie się w działania na rzecz podpisania ustawy przez prezydenta - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Reklama

Sygnatariusze, jako osoby zawodowo zajmujące się wpływem nowych technologii na społeczeństwo oraz jako rodzice, zwracają uwagę na konieczność ochrony praw najmłodszych użytkowników sieci.

W apelu przypominają, że platformy takie jak Facebook, Instagram czy YouTube formalnie przeznaczone są dla osób powyżej 13. roku życia, jednak w praktyce „nie tylko nie dbają o szczelność swoich »bramek«, przepuszczając setki tysięcy dzieci, które mają mniej niż 13 lat, lecz także celowo uzależniają od swoich usług najmłodszych użytkowników przy pomocy swoich algorytmów”.

Reklama

Eksperci podkreślają, że DSA umożliwia egzekwowanie od platform przestrzegania własnych regulaminów, zakaz kierowania manipulujących treści sponsorowanych do osób poniżej 16. roku życia oraz projektowanie serwisów w sposób, który nie żeruje na słabościach dzieci.

Skargi zamiast bezradności

Istotnym elementem DSA jest wzmocnienie pozycji użytkowników i rodziców. Dzięki nowym przepisom możliwe będzie składanie skarg do polskiego urzędu, co nie wymaga nakładów finansowych ani specjalistycznej wiedzy prawnej. Jak podkreślają autorzy apelu do Pierwszej Damy, to właśnie takie sygnały od obywateli i instytucji krajowych wpływają na działania Komisji Europejskiej wobec platform i mogą skutkować realnymi sankcjami. Mechanizmy te od dawna funkcjonują w innych państwach Unii i są aktywnie wykorzystywane przez rodziny.

Reklama

Decyzja, która wyznaczy kierunek

Akcja Uczniowska, debaty eksperckie i apele organizacji społecznych pokazują, że ustawa o o usługach cyfrowych DSA nie jest abstrakcyjną regulacją, lecz odpowiedzią na konkretne doświadczenia młodych ludzi. W listopadzie młodzi współtworzyli debatę „Internet po DSA – między wolnością a odpowiedzialnością” w Centrum Prasowym PAP, a apel skierowali zarówno do Prezydenta RP, jak i do Pierwszej Damy, pomysłodawczyni Fundacji Blisko Ludzkich Spraw.

Decyzja prezydenta będzie sygnałem, czy państwo jest gotowe wziąć odpowiedzialność za cyfrową codzienność dzieci i młodzieży. Dla młodego pokolenia to moment, w którym internet może przestać być „dzikim zachodem”, a stać się przestrzenią bardziej bezpieczną, przewidywalną i podporządkowaną zasadom, które chronią najsłabszych.

Reklama

Źródła: Akcja Uczniowska/Rz/MH

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Rzeczpospolita Aktualizacja: 09/01/2026 12:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości