Minister zdrowia nie unika trudnych tematów – od śmierci Izabeli z Pszczyny i afer pandemicznych, przez podwyżki dla medyków i finansowy chaos w szpitalach, aż po plan ratowania powiatowej służby zdrowia. Ale najważniejsze pytanie w niedawnym wywiadzie dla TVN24 brzmiało: Jak chce pani przejść do historii? I padła szczera odpowiedź: „Nie wiem, czy chcę przechodzić do historii Nie chcę być tylko administratorką. Chcę zmieniać system na lepsze”. Tylko co to oznacza w praktyce?
W obszernym wywiadzie dla „Faktów po Faktach” w TVN24 minister opowiada o tym, co udało się już osiągnąć i co jeszcze przed nią – od finansowania szpitali, przez trudne przypadki aborcji w Polsce, po afery pandemiczne. Jedno jest pewne: chce zostawić po sobie trwały ślad w systemie ochrony zdrowia.
Przyznaje, że nie jest pewna, czy chce już przechodzić do historii. Przypomnijmy, że przekonamy się o tym już 23 lipca br., kiedy to premier Donald Tusk przedstawi plan rekonstrukcji rządu.
O tym, jak widzą pracę minister zdrowia i kto byłby najbardziej odpowiedni, by zarządzać resortem zdrowia, przeczytasz tutaj w komentarzu prof. Jarosława J. Fedorowskiego:
To jest dla mnie bardzo ważne pytanie, bo mam świadomość, że każda decyzja, którą dziś podejmuję, będzie podlegać ocenie w przyszłości. I ja naprawdę nie chcę być tylko sprawną administratorką – mówi Leszczyna. Jej ambicją jest głęboka, strukturalna reforma ochrony zdrowia, w tym przede wszystkim sieci szpitali powiatowych – mówi minister zdrowia i dodaje: – Ja chcę być tą, która zostawiła system lepszy niż go zastała.
Jedną z osi tej zmiany ma być ustawa o ratowaniu szpitali powiatowych, która 1 lipca trafiła do Sejmu.
W bardzo bliskiej odległości, w trzech powiatach, mamy czasem trzy szpitale – każdy z chirurgią. A nie mamy tylu chirurgów, żeby je obłożyć. Lekarze jeżdżą między placówkami, są zmęczeni, trudno mówić o bezpieczeństwie pacjenta – tłumaczy Leszczyna. - Mówimy: dogadajcie się, zróbcie jeden dobry oddział chirurgii, zamiast trzech przeciętnych. Tak, może dalej od domu pacjenta, ale z zespołem, który go zna, przygotuje, zoperuje i rano zapyta, jak się czuje – dodaje.
Nie brakuje jednak zarzutów o bałagan i spóźnienia w finansowaniu.
Dyrektorzy mówią: koniec pieniędzy na nadwykonania, NFZ nie reaguje, a resort uspokaja, że środki się znajdą” – przypomina dziennikarz w rozmowie z minister zdrowia.
A Izabela Leszczyna ripostuje:
Tak, ale przecież te problemy mają źródło w chorej strukturze szpitalnictwa, w przeszłości. I dlatego wprowadzamy zmiany.
Zarówno prowadzący, jak i opinia publiczna są zniecierpliwieni zrucaniem winy na PiS i były rząd, ponieważ minister zdrowia pełni swój urząd od blisko półtora roku, jak sama przyznała.
Każdego 1 lipca zgodnie z ustawą pracownicy mają podwyżkę. I ją dostali. Ale tak, zgoda – zabrakło może lepszej komunikacji i wcześniejszych informacji dla dyrektorów – przyznaje minister zdrowia. Podkreśla jednak, że w poprzednich latach było podobnie:
W 2023 roku ogłoszenie było jeszcze później, 25 czerwca. Dlaczego wtedy nie było takich narzekań?
Wyrok w sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny i dramat zdrowia kobiet
O inną sprawę panią zapytam. Jest wyrok w sprawie śmierci pani Izabeli ze szpitala w Pszczynie.
To tragedia, która mną wstrząsnęła – mówi Leszczyna. – Jeszcze zanim zapadł wyrok, mówiłam, że jeśli ktoś zaniechał działań i to doprowadziło do śmierci tej dziewczyny, musi ponieść konsekwencje. Ale nic nie zwróci życia tej kobiecie.
Minister przypomina, że praprzyczyną tej tragedii była zmiana prawa dokonana przez PiS i Trybunał Julii Przyłębskiej.
To oni stworzyli prawo, które odebrało lekarzom jasność co do decyzji ratujących życie i zdrowie kobiety – stwierdza stanowczo. – Moje wytyczne mówią jasno: jeśli zagrożone jest zdrowie lub życie kobiety, to lekarz nie tylko może, ale musi działać. Terminacja ciąży jest w takim przypadku dopuszczalna. Nie można czekać – trzeba ratować kobietę – dodała.
W rozmowie padł też temat afery maseczkowej z czasów pandemii. Przypomnijmy: sąd prawomocnie umorzył sprawę dostawy trefnych maseczek, uznając, że dostawcy zostali oszukani przez Chińczyków.
Tak, ale pieniądze podatników były jak najbardziej prawdziwe – komentuje Leszczyna. – I przypomnijmy: zawiadomienie do prokuratury złożył sam pan Cieszyński, który odpowiadał za zakupy. Teraz cieszy się z umorzenia i mówi, że padł ofiarą pomówienia. Ale to on sam uznał, że są podstawy do podejrzenia przestępstwa!
Reklama
Minister zdrowia nie zamierza zostawiać tej sprawy bez reakcji:
Moi prawnicy analizują zawiadomienie, bo może było zbyt słabe. Może ktoś powinien oddać pieniądze – bo przecież ktoś wtedy zarobił. I to zaskakująco dużo.
My wszyscy przeżyliśmy pandemię. Pamiętamy, jak walczyliśmy o życie naszych bliskich. I widzieliśmy, jak w tym czasie rząd PiS wydawał pieniądze – nie na nas, tylko na kolegów. To się nie może więcej powtórzyć.
Izabela Leszczyna podkreśla, że jej celem nie jest tylko łatanie dziur.
To musi być system na miarę potrzeb – z opieką długoterminową, diagnostyką blisko domu, ale także specjalistyką tam, gdzie jest sprzęt i zespół. Mniej chaosu, więcej odpowiedzialności.
Reklama
Zapytana o to, czy jest miejsce na łączenie pracy w publicznych i prywatnych placówkach, odpowiada ostrożnie:
Lekarz musi być wypoczęty. A jeśli jeździ między trzema szpitalami, a do tego jeszcze ma kontrakt prywatny, to ryzyko jest ogromne. Nie możemy tak dłużej funkcjonować.
Ja nie chcę tylko zarządzać tym, co jest. Ja chcę zmienić system. Dla pacjentów, dla lekarzy, dla całej ochrony zdrowia. Wiem, że to trudne. Ale wiem też, że warto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani minister Leszczyna nie jest zbyt wiarygodna. 10 lipca w RMF powiedziała, że nadwykoanania świadczeń nielimitowanych za pierwszy kwartał są rozliczone. To po prostu kłamstwo! Praktycznie żadne poradnie i przychodnie w Polsce nie otrzymały zapłaty za pierwszy kwartał i tracą masowo płynność finansową.
Pani minister Leszczyna nie jest zbyt wiarygodna. 10 lipca w RMF powiedziała, że nadwykoanania świadczeń nielimitowanych za pierwszy kwartał są rozliczone. To po prostu kłamstwo! Praktycznie żadne poradnie i przychodnie w Polsce nie otrzymały zapłaty za pierwszy kwartał i tracą masowo płynność finansową.