Czy polskie szpitale wykonują legalne aborcje zgodnie z przepisami? Minister zdrowia Izabela Leszczyna zapewnia, że tak. Po tragedii w Pszczynie rząd wprowadził nowe wytyczne dla lekarzy. Mają one ułatwić podejmowanie decyzji o terminacji ciąży w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Dziś, jak twierdzi szefowa resortu, procedury działają, a pacjentki są bezpieczniejsze. Czy to wystarczy, by uniknąć kolejnych dramatów?
Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapewniła w czwartek, że szpitale w Polsce dokonują terminacji ciąży zgodnie z obowiązującym prawem. Podkreśliła, że dzięki wprowadzonym w 2024 roku wytycznym dla lekarzy i placówek medycznych, procedury przerwania ciąży w przypadkach zagrożenia zdrowia lub życia kobiety są jasno określone i funkcjonują w praktyce.
– Te wytyczne działają. Na szczęście nie mamy takich przypadków, jak w Pszczynie – powiedziała Leszczyna, nawiązując do tragicznej śmierci 30-letniej Izabeli, która zmarła we wrześniu 2021 roku w wyniku sepsy, po tym jak lekarze wstrzymywali się z decyzją o przerwaniu ciąży.
Reklama
W czwartek Sąd Rejonowy w Pszczynie uznał za winnych trzech lekarzy oskarżonych w sprawie śmierci ciężarnej Izabeli. Zdaniem sądu, zwlekali oni z interwencją, co miało bezpośredni wpływ na tragedię.
Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku ministra Leszczyna komentowała sprawę:
– Jeśli pani Izabela mogła zostać uratowana i przez czyjeś zaniedbanie straciła życie, to te osoby muszą być surowo i nieuchronnie ukarane.
Sprawa śmierci Izabeli wywołała falę ogólnopolskich protestów i stała się symbolem konsekwencji zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Hasło „Ani jednej więcej” zdominowało manifestacje w wielu miastach Polski.
W sierpniu 2024 roku Ministerstwo Zdrowia opublikowało wytyczne dla szpitali i lekarzy dotyczące terminacji ciąży. Zgodnie z nimi:
Do legalnej terminacji wystarczy jedno orzeczenie lekarza, który stwierdzi zagrożenie zdrowia kobiety – może to być także lekarz psychiatra.
Każdy szpital posiadający kontrakt z NFZ na świadczenia ginekologiczno-położnicze ma obowiązek przeprowadzić zabieg – nawet jeśli personel powołuje się na klauzulę sumienia.
Leszczyna zaznaczyła, że nieprawdziwe są tezy, jakoby aborcja w Polsce była możliwa jedynie w „podziemiu” lub wyłącznie dla zamożnych kobiet.
– Szpitale dokonują terminacji zgodnie z przepisami. To zapewnia bezpieczeństwo pacjentkom – podkreśliła ministra zdrowia.
Dane Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują wyraźny wzrost liczby legalnych aborcji w ostatnich latach:
Pierwsza połowa 2025 r. – 411 legalnych zabiegów
Cały 2024 r. – 890 aborcji (NFZ klasyfikuje je jako indukcję poronienia)
2023 r. – 425 przypadków (w tym 423 z powodu zagrożenia zdrowia, 2 z powodu czynu zabronionego)
2022 r. – 161 przypadków (wszystkie z powodu zagrożenia)
2021 r. – 107 przypadków
2020 r. – 1078 przypadków
2019 r. – 1110 przypadków
Widoczny spadek w 2021 roku był bezpośrednią konsekwencją orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r., który uznał za niezgodną z konstytucją przesłankę umożliwiającą aborcję w przypadku ciężkich wad płodu. Orzeczenie to weszło w życie 27 stycznia 2021 roku, znacząco ograniczając dostęp do legalnej aborcji w Polsce.
Choć obecne przepisy dotyczące aborcji w Polsce pozostają jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie, wytyczne wydane przez resort zdrowia mają na celu zminimalizowanie ryzyka powtórzenia tragedii podobnych do tej z Pszczyny.
Współpraca Ministerstwa Zdrowia z Prokuraturą Generalną – kierowaną przez Adama Bodnara – miała służyć przejrzystemu zdefiniowaniu procedur, tak aby lekarze nie bali się podejmować decyzji ratujących życie i zdrowie pacjentek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze