W Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Żywności, podczas którego debatowano o dostępności zdrowej żywności w Polsce oraz problemach małych producentów. Posiedzenie poświęcone było temu, dlaczego zdrowa żywność staje się niszowa i luksusowa, oraz jakie działania mogą wspierać małe gospodarstwa w konkurencji z dużymi sieciami handlowymi. W dyskusji wziął udział Roman Kluska, producent sera owczego z Krynicy Zdrój, który opowiedział o praktycznych problemach związanych z produkcją i sprzedażą zdrowej żywności.
W Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Żywności, które poświęcone było problemom związanym z dostępnością zdrowej żywności w Polsce. W trakcie debaty poruszano trudności, z jakimi borykają się mali producenci, w tym rolnicy i przetwórcy, którzy muszą konkurować z dużymi sieciami handlowymi i rosnącymi kosztami produkcji. Celem spotkania było poszukiwanie rozwiązań, które pozwoliłyby zachować różnorodność rynku oraz umożliwiły dalsze dostarczanie konsumentom zdrowej żywności w przystępnej formie.
Jedną z osób, które przemawiały podczas posiedzenia, był Roman Kluska – przedsiębiorca i producent sera owczego z Krynicy Zdrój. Kluska od lat zajmuje się hodowlą owiec oraz produkcją serów w pełni kontrolując cały proces – od uprawy pasz po przetwórstwo mleka i sprzedaż produktów.
Podczas wystąpienia Roman Kluska zwrócił uwagę na problem weryfikacji jakości zdrowej żywności:
Żaden papier, żaden bardzo skomplikowany system gwarancji, nie da klientowi pewności. Moje doświadczenie mówi, im więcej papierów, tym bardziej świat wirtualny, odbiega od stanu rzeczywistego.
Według niego jedynym sposobem zapewnienia konsumentowi pewności co do jakości produktu jest bezpośrednia relacja z producentem. Dlatego Kluska stawia na sprzedaż bezpośrednią, zarówno w gospodarstwie, jak i przez internet.
Kluska podkreślił, że mali producenci mają coraz trudniejszą sytuację w związku z rosnącymi kosztami i ograniczeniami prawnymi:
Danie rolnikom jakichś śmiesznych limitów na poziomie 100 tysięcy w zasadzie uniemożliwia taką bezpośrednią sprzedaż albo ją bardzo utrudnia.
W jego opinii limity finansowe oraz ograniczenia geograficzne, nie odpowiadają realiom współczesnej sprzedaży, w tym sprzedaży internetowej i za pośrednictwem kurierów.
Producent szczegółowo opisał proces produkcji swoich serów:
Postanowiłem zrobić naprawdę dobry ser. Aby zrobić naprawdę dobry ser, musiałem wziąć w swoje ręce całość łańcucha jego powstawania… Każda owca jest codziennie badana przed dojeniem, czy nie ma stanów zapalnych. Jeżeli ma stan zapalny, mleko jest wylewane.
Kluska inwestuje w najwyższej jakości sprzęt i laboratoria mikrobiologiczne, kontrolując wszystkie etapy produkcji. Zwierzęta mają zapewnione optymalne warunki bytowe, a produkcja jest wolna od antybiotyków i hormonów.
Podczas posiedzenia Kluska zwrócił uwagę, że utrudnienia klimatyczne oraz obowiązki wynikające z dopłat unijnych, dodatkowo ograniczają możliwości małych producentów. Zdaniem Kluski dopóki mali producenci nie zostaną odciążeni od nadmiernych wymagań i ograniczeń, ich szanse na przetrwanie na rynku krajowym i światowym są minimalne.
Na zakończenie Kluska wyraził jasny apel o zmianę podejścia do małych gospodarstw:
Jeżeli mali nie zostaną odciążeni od tego wszystkiego, co duzi powinni robić, to naprawdę nie mamy szans, zwłaszcza w konkurencji światowej.
Przypomniał, że państwo powinno wspierać, a nie utrudniać pracę producentów, a prawdziwa zdrowa żywność powinna być dostępna dla konsumentów w sposób rzetelny i bezpośredni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze