Reklama

Lekarze specjaliści też będą w ograniczonym zakresie udzielali teleporad

Polityka Zdrowotna
18/01/2022 10:44

W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad kolejną wersją rozporządzenia w sprawie standardu udzielania teleporady przez specjalistów. Najwięcej zastrzeżeń wzbudza pomysł, zgodnie z którym pierwsza wizyta pacjenta musi się odbyć stacjonarnie, jeśli on tego żąda. 

Minister zdrowia pracuje nad rozporządzeniem w sprawie standardu udzielania teleporady w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej. Jak dowiedziała się Polityka Zdrowotna, projekt wkrótce ujrzy światło dzienne. 

To już kolejne podejście rządu do opracowania takiego rozporządzenia, gdyż poprzednie rozporządzenie trafiło do kosza. A miało zacząć obowiązywać od 1 października.

Osią sporu w kwestii standardu teleporady w AOS jest m.in. pierwszorazowa wizyta pacjenta. Dużym znakiem zapytania pozostaje czy zasady dotyczące pierwszego kontaktu lekarza z chorym zostaną przeniesione z rozporządzenia dotyczącego standardu udzielania teleporady w POZ. Zgodnie bowiem z przepisami regulującymi zasady działania przychodni rodzinnych, które obowiązują od września 2020 r., co do zasady lekarza ma prawo udzielić pierwszorazowemu pacjentowi teleporady, chyba że on lub jego przedstawiciel ustawowy nie zgodzi się na to.

Reklama

Nasuwa się pytanie: co w sytuacji, gdy lekarz uznaje jednak, że pacjent powinien zgłosić się osobiście, ale ten odmawia, bo np. boi się, że zarazi się w przychodni COVID-19.

 

Ingerencja w zawód lekarza

Zastrzeżenie w rozporządzeniu, że pierwszorazowa wizyta musi odbyć się osobiście, nawet jeśli pacjent nie wyraża na to zgody, może być oceniona jako z jednej strony nadmierna ingerencja w wykonywanie zawodu lekarza, a z drugiej - ograniczenie praw pacjenta. Lekarz powinien móc udzielić zawsze teleporady, gdy tylko jest w stanie prawidłowo zdiagnozować pacjenta.  Zgoda pacjenta dotyczy przecież nie tylko samego udzielenia świadczenia, ale także metody leczenia - wskazuje dr Sebastian Sikorski, adwokat specjalizujący się w prawie medycznym, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji UKSW. 

Reklama

Problem ten może dotyczyć np. medycznych firm abonamentowych, do których dzwonią pacjenci informując czasem, że nie chcą przyjść na wizytę, tylko oczekują zdalnej porady, bo mają np. katar.

- Oczywiście zawsze jeśli lekarz podczas teleporady uzna konieczność wizyty osobistej, powinien o tym pacjenta stanowczo poinformować. W obecnym stanie prawnym na tle powyższej sytuacji lekarze mogą mieć zasadne wątpliwości, co do prawidłowego sposobu postępowania - zaznacza Sebastian Sikorski.

Zgadza się z nim Michał Florczak, dr n med, internista, specjalista medycyny ratunkowej i dyrektor medyczny Jutro Medical

Reklama

-Zasady, które obowiązują obecnie w POZ sprawiają, że nie mogę rodzica z małym, chorym dzieckiem wysłać po teleporadzie od razu na badania: ogólne moczu, crp, tylko muszę przyjąć od razu na wizytę a dopiero później kierować na badania. To zbędna procedura- wyjaśnia dr Florczak. 

Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem odnośnie standardu teleporady w POZ, zdalne leczenie jest zabronione także dodatkowo w trzech przypadkach:

w związku z chorobą przewlekłą, w przebiegu której doszło do pogorszenia lub zmiany objawów, w związku z podejrzeniem choroby nowotworowej, u dzieci do 6. roku życia poza poradami kontrolnymi w trakcie leczenia,

 

Poprzednio analogię z POZ chciano przenieść do AOS i wskazać, że teleporady będą zabronione m.in.:

Reklama
w przypadku pacjentów rozpoczynających leczenie w danym podmiocie albo objętych opieką w danym podmiocie, ale zgłaszających nowy problem zdrowotny, w związku z chorobą przewlekłą, w przebiegu której doszło do pogorszenia lub zmiany objawów, w związku z podejrzeniem, zdiagnozowaniem i leczeniem choroby nowotworowej, w przypadku dzieci do 6. roku życia poza poradami kontrolnymi w trakcie leczenia ustalonego w wyniku osobistego badania pacjenta, których udzielenie jest możliwe bez badania.

 

Teleporady potrzebują regulacji

Najwięcej zastrzeżeń wzbudził punkt drugi. Przez niego ze zdalnych konsultacji nie mogliby korzystać pacjenci, którzy korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych i zdalnie mogą przesłać lekarzowi wyniki dotyczące swojego stanu zdrowia, np. pacjenci kardiologiczni przesyłający lekarzom wskaźniki inr dotyczące badania krwi.

Tymczasem po zapoznaniu się z jego wynikami, dzięki zdalnej konsultacji kardiolog jest w stanie zdalnie zmodyfikować nieco pacjentowi farmakoterapię.

Reklama

Dlatego teleporady są potrzebne, ale nie może być ich za dużo. Nie może być tego za dużo. Kilkanaście procent wszystkich wizyt. Powinny obejmować np. przedłużenie leków, wizytę kontrolną w ramach kontynuacji leczenia. Jeśli oczywiście pacjent jest stabilny - zaznacza prof. Jarosław Kaźmierczak, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii.

Jego zdaniem dla AOS też potrzebny jest standard teleporady, ale powinien zakładać pewną elastyczność.

Z badania Fundacji My Pacjenci przeprowadzonego w lipcu 2021 roku wynika, że 40 proc. ankietowanych uważa, że przepisy dotyczące teleporad są respektowane, 25 proc. twierdzi jednak, że nie. Około 32 proc. badanych nie ma zdania.

Reklama

Pytanie jakie zadała Fundacja ankietowanym dotyczyło zasad określonych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia dla przychodni podstawowej opieki zdrowotnej, czyli lekarzy rodzinnych. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości