Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie alarmuje, że nielegalna promocja nikotyny poprzez e-papierosy i podgrzewacze tytoniu, coraz mocniej uderza w zdrowie młodych. Lekarze wskazują na dynamiczny wzrost uzależnień i chorób oddechowych związanych z ekspozycją na aerozole nikotynowe.
Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie ostrzega, że nielegalne kampanie promujące e-papierosy i podgrzewacze tytoniu stają się coraz bardziej agresywne i coraz częściej celują w młodzież. Według lekarzy takie działania stoją w sprzeczności z polskim prawem, które jednoznacznie zakazuje marketingu wyrobów nikotynowych.
Przypomnijmy, że w przestrzeni publicznej trwa dyskusja nt. projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych oraz ustawy o podatku akcyzowym (UD213), który wrócił 4 grudnia pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów.
O co chodzi? Ministerstwo Zdrowia forsuje najbardziej radykalną od lat reformę ustawy tytoniowej: od zakazu jednorazowych e-papierosów (z nikotyną i bez), przez delegalizację aromatyzowanych woreczków nikotynowych, po wprowadzenie restrykcyjnego reżimu badań i kontroli finansowanych przez branżę. Rząd uzasadnia zmiany „pilną potrzebą ochrony młodych ludzi”.
Jednak wpływ regulacji na rynek, gospodarkę i system podatkowy będzie ogromny. Rosną także skargi i zastrzeżenia napływające do Komitetu RM, a organizacje branżowe mówią wprost o chaosie legislacyjnym.
Jedno z najbardziej szczegółowych stanowisk przedstawił Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP). W piśmie skierowanym do sekretarza Stałego Komitetu RM, Mariusza Skowrońskiego, ZPP przeprowadza wielowątkową analizę projektu. Podnosi m.in., że w stanowisku rządu nie ma danych wskazujących, że to właśnie smaki powodują inicjację nikotynową wśród młodzieży, ani że zakazy aromatów przynoszą skuteczny efekt w innych krajach.
ZPP przypomina również, że wcześniejsza nowelizacja ustawy przyjęta w maju już ograniczyła poziom nikotyny i wprowadziła zakaz sprzedaży nieletnim – i była „regulacją proporcjonalną”.
Tymczasem samorząd lekarski podnosi kwestię reklamowania e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu.
Lekarze podkreślają, że w gabinetach widzą coraz więcej młodych pacjentów z objawami uzależnienia od nikotyny. Rosną także przypadki zaburzeń układu oddechowego u nastolatków korzystających z e-papierosów i podgrzewaczy.
Jak podkreśla Karol Stępniewski, wiceprezes ORL w Warszawie:
W praktyce klinicznej obserwujemy coraz więcej nastolatków uzależnionych od nikotyny i coraz częstsze przypadki problemów oddechowych związanych z e-papierosami czy podgrzewaczami tytoniu. W tej sytuacji promocja nikotyny w jakiejkolwiek formie, niezależnie od sposobu jej maskowania czy pozornego omijania zakazu, jest sprzeczna z interesem zdrowia publicznego.
Reklama
Szczególne oburzenie lekarzy wywołała ostatnia kampania promująca nowy podgrzewacz tytoniu. Zaangażowano w nią kilkunastu influencerów, a wydarzenia odbywały się m.in. w instytucjach kultury, takich jak Zamek Ujazdowski, oraz na fasadach dobrze widocznych budynków – w tym Centrum Bankowo-Finansowego „Nowy Świat” i Warsaw Spire. Lekarze określają takie działania jako próbę obejścia zakazu i normalizowania wśród młodych używania nikotyny.
ORL w Warszawie wzywa organy państwa, w tym Ministerstwo Zdrowia i UOKiK, do podjęcia natychmiastowych działań wobec firm prowadzących nielegalny marketing produktów nikotynowych. Lekarze podkreślają, że „promocja nikotyny w jakiejkolwiek formie jest sprzeczna z interesem zdrowia publicznego”. Wskazują również na odpowiedzialność influencerów i celebrytów, którzy – jak oceniają – za wynagrodzeniem reklamują produkty szkodliwe dla zdrowia i narażają młodych odbiorców na ekspozycję na nikotynę.
Prezydium ORL apeluje o natychmiastowe zaprzestanie nielegalnych działań marketingowych oraz pełne przestrzeganie przepisów chroniących zdrowie publiczne, szczególnie dzieci i nastolatków. Lekarze zwracają uwagę, że Polska powinna jednoznacznie sprzeciwiać się ekspozycji produktów nikotynowych zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w mediach społecznościowych oraz na ekranach smartfonów.
Podkreślają jednocześnie, że tylko konsekwentne egzekwowanie prawa może zahamować rosnącą falę uzależnień wśród młodych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze