Serial „Ołowiane dzieci” w reżyserii Macieja Pieprzycy to nie tylko poruszający dramat medyczny, który zyskuje popularność na Netflixie. To opowieść o systemie, który próbował ukryć niewygodną prawdę, i o lekarce, która postanowiła stanąć naprzeciw przemysłowemu molochowi oraz aparatowi władzy PRL. Produkcja inspirowana jest prawdziwą historią epidemii ołowicy w Katowicach-Szopienicach – jednym z najpoważniejszych kryzysów zdrowotnych w powojennej Polsce. W roli dr Jolanty Wadowskiej-Król wspaniała Joanna Kulig.
Akcja sześcioodcinkowego serialu rozgrywa się w latach 70. XX wieku w Katowicach. Młoda lekarka pediatra zauważa niepokojący schemat: dzieci z robotniczej dzielnicy masowo trafiają do przychodni z podobnymi objawami - bólem brzucha, anemią, osłabieniem i problemami neurologicznymi.
Gdy zaczyna drążyć temat, odkrywa, że źródłem problemu może być pobliska Huta Metali Nieżelaznych Szopienice. W tym samym czasie do miasta przyjeżdża z wizytą Leonid Breżniew – sekretarz generalny KC KPZR. Władze PRL robią wszystko, by sprawę wyciszyć i nie dopuścić do skandalu.
To historia starcia jednostki z systemem. I pytanie, które pozostaje aktualne: ile warte jest zdrowie obywateli w konfrontacji z interesem państwa?
W rolę Jolanty Wadowskiej-Król wciela się Joanna Kulig, znana m.in. z filmu "Zimna wojna". Postać wojewody Jerzego Ziętka zagrał Marian Dziędziel, którego widzowie pamiętają m.in. z "Dom zły".
W obsadzie znaleźli się również: Agata Kulesza, Michał Żurawski, Zbigniew Zamachowski
To jednak nie tylko nazwiska przyciągają uwagę. Najmocniejszy jest fakt, że scenariusz opiera się na autentycznych wydarzeniach.
W latach 60. i 70. XX wieku huta w Szopienicach emitowała ogromne ilości pyłów zawierających ołów, kadm i cynk. Toksyczne cząstki osiadały na dachach familoków, podwórkach i placach zabaw. Dzieci wdychały je każdego dnia.
Pierwsze systematyczne badania przeprowadzone w latach 1974–1975 objęły około 5 tysięcy dzieci. Według ówczesnych norm aż 20 proc. z nich zdiagnozowano z ołowicą. Według współczesnych standardów liczba ta mogłaby sięgać nawet 90 proc.
Objawy ołowicy były dramatyczne: zaburzenia koncentracji, spowolnienie rozwoju, anemia, problemy neurologiczne, trwałe uszkodzenia narządów.

Jolanta Wadowska-Król była pediatrą związaną ze Śląską Akademią Medyczną. To ona jako jedna z pierwszych powiązała objawy u dzieci z emisją toksycznych metali z huty. Wspólnie z zespołem rozpoczęła szeroko zakrojone badania przesiewowe.
Jej działania spotkały się z oporem władz. Blokowano publikacje, utrudniano rozwój naukowy, a jej praca doktorska zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. W środowisku lokalnym bywała wyśmiewana, później – podziwiana. Nazywano ją „Matką Boską Szopienicką”.
Dzięki jej determinacji:
dzieci kierowano do sanatoriów w Istebnej i Rabce,
wywieziono około 200 tys. ton skażonej ziemi,
przesiedlono setki rodzin,
rozpoczęto rekultywację terenów poprzemysłowych.
Skutki zatrucia ołowiem dotknęły całe pokolenia mieszkańców Szopienic. U wielu osób konsekwencje neurologiczne i zdrowotne były trwałe. Problem skażenia gleby w głębszych warstwach ziemi pozostaje aktualny do dziś.
Po latach działalność Jolanty Wadowskiej-Król została uhonorowana tytułem Honorowej Obywatelki Katowic i doktoratem honoris causa Uniwersytetu Śląskiego. Jej historia wraca dziś do debaty publicznej za sprawą serialu.
Uniwersytet Śląski i Śląski Uniwersytet Medyczny w Bytomiu uruchomiły centra badawcze poświęcone skutkom przemysłowego skażenia dla zdrowia i środowiska, kontynuując dziedzictwo dr Jolanty Wadowskiej-Król. Ośrodki łączą nauki ścisłe i medyczne, prowadząc badania gleby, biologiczne oraz społeczne, a także opracowując strategie profilaktyki i edukacji. Inicjatywa ma nie tylko upamiętnić ofiary szopienickiej ołowicy, ale też realnie chronić przyszłe pokolenia przed konsekwencjami przemysłowego zatrucia.
O czym pisaliśmy tutaj:
W czasach rosnącej świadomości ekologicznej i debat o odpowiedzialności korporacji „Ołowiane dzieci” wybrzmiewają szczególnie mocno. To serial, który łączy dramat historyczny, thriller polityczny i poruszającą historię medyczną. I przypomina, że czasem jedna zdeterminowana osoba może zmienić bieg historii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze