Cukier w UE stał się jednym z głównych tematów debaty o zdrowiu publicznym podczas konferencji w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Eksperci alarmują, że spożycie cukru przekracza normy WHO nawet trzykrotnie, co wpływa na zdrowie jamy ustnej i rozwój chorób przewlekłych. Lekarze dentyści i organizacje zdrowotne apelują o zmiany przepisów oraz ograniczenie marketingu produktów wysokocukrowych.
W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się wydarzenie poświęcone wpływowi cukru na zdrowie publiczne. Spotkanie zorganizował włoski eurodeputowany i dentysta Dario Tamburrano, a współorganizatorem była Rada Europejskich Lekarzy Dentystów (CED).
Celem debaty było wskazanie luk w przepisach dotyczących spożycia cukru w UE oraz podkreślenie roli lekarzy dentystów w profilaktyce zdrowotnej. W wydarzeniu uczestniczyli eksperci z wielu krajów Europy.
Polskę reprezentowała dr Anna Lella, która pełni funkcję wiceprezes CED.
Podczas spotkania wyraźnie podkreślono, że cukier nie jest tylko „słodkim przysmakiem”, ale stanowi jedno z głównych zagrożeń dla zdrowia publicznego w Europie.
Eksperci zwrócili uwagę na konkretne dane: spożycie cukru przekracza zalecenia WHO ponad trzykrotnie, zgodnie z wytycznymi WHO cukry wolne powinny stanowić mniej niż 10% dziennej energii.
Konsekwencje są poważne:
- utrata zębów,
- rozwój cukrzycy,
- choroby serca,
- rosnące koszty systemów ochrony zdrowia.
Starzenie się społeczeństwa UE dodatkowo pogłębia ten problem.
Eksperci podkreślali, że lekarze dentyści powinni odgrywać kluczową rolę w edukacji zdrowotnej i profilaktyce.
Prof. Johan Wölber wskazał jasno:
Ograniczenie spożycia cukru to zatem nie tylko zalecenie stomatologiczne, lecz fundamentalna strategia profilaktyczna dla zdrowia człowieka.
Zwrócił też uwagę, że przez lata stomatologia skupiała się na skutkach, a nie przyczynach:
Nadszedł jednak czas, aby skupić się na ograniczaniu przyczyn.
Według ekspertów cukier to nie tylko element diety, ale także problem biologiczny.
Prof. Wölber podkreślił, że:
Cukier nie jest jedynie składnikiem diety. W swojej współczesnej, udoskonalonej formie reprezentuje on biologiczną niezgodność między ewolucyjnym rozwojem człowieka a jego współczesnym środowiskiem żywieniowym.
Chodzi głównie o: cukier rafinowany, jego wysokie spożycie i oderwanie od naturalnych produktów zawierających błonnik.
Problemem nie jest tylko dostępność cukru, ale także sposób jego promowania.
Anouck Guillou z organizacji Safe Food Advocacy Europe (SAFE) zwróciła uwagę, że europejscy konsumenci są narażeni na agresywny marketing, co utrudnia podejmowanie zdrowych decyzji.
Organizacja prowadzi działania edukacyjne, m.in.:
- programy w szkołach,
- projekt Preventia,
- aplikację BiteWatch, która analizuje skład produktów i poziom cukru.
To narzędzia, które mają pomóc konsumentom lepiej rozumieć, co jedzą.
CED przedstawiła konkretne rekomendacje dla Unii Europejskiej. Wśród nich znalazły się:
- podatek od napojów słodzonych,
- ograniczenie reklamy produktów wysokocukrowych,
- zakaz marketingu skierowanego do dzieci,
- obowiązkowe ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach,
- zakaz sprzedaży słodkich produktów w szkołach i szpitalach.
Dodatkowo rozważane są: cła na importowany cukier i wzmocnienie edukacji zdrowotnej.
Eksperci podkreślili, że zdrowie jamy ustnej nie może być traktowane oddzielnie od reszty organizmu.
To część szerszego podejścia do profilaktyki, które obejmuje: dietę, styl życia i edukację zdrowotną.
Spotkanie w Parlamencie Europejskim miało jeden główny cel: pokazać, że ograniczenie spożycia cukru to nie tylko kwestia stomatologii, ale całego systemu zdrowia publicznego. I jak podkreślano – bez zdecydowanych działań legislacyjnych problem będzie się pogłębiał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze