Onkologia wydaje się przyspieszać po pandemii. W 2021 r. do lipca lekarze wydali pacjentom rekordową liczbę Kart Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, uprawniających do szybkiej ścieżki diagnostyki i leczenia. W analizowanym okresie, pacjentom wydano o 23 proc. więcej kart w porównaniu z rokiem 2020 i o 11 proc. więcej w porównaniu do roku 2019.
W 2020 r. z powodu pandemii i ograniczonego dostępu do świadczeń, a także obaw pacjentów przed zakażeniem liczba świadczeń realizowanych w różnych zakresach spadła. Wahało się to w różnych miesiącach. spadek realizacji świadczeń dotknął również pacjentów z obszaru onkologii, gdzie tak istotna jest wczesna i szybka diagnostyka oraz rozpoczęcie leczenia.
Przypomnijmy, że w całym 2020 roku, kart DiLO wystawiono aż o 17 tysięcy 717 mniej w porównaniu z rokiem 2019.
Eksperci podkreślają, że liczba pacjentów z nowotworami jest stała, a więc spadek liczby wystawionych kart DiLO oznacza to, że niestety pacjenci z podejrzeniem lub chorobą nowotworową rzadziej trafiali do lekarza. Najgorsze statystyki pod tym względem były wiosną. Dopiero we wrześniu, po głośnych apelach onkologów i kampaniach społecznych sytuacja wróciła do poziomów z poprzedniego roku. Jednak od października, gdy zaczęła się druga fala pandemii COVID-19, obserwować można było kolejne spadki.
Najwięcej kart wystawionych w POZ i AOS
Co istotne, poziom kart wydawanych w szpitalach między styczniem a lipcem tego roku był zbliżony do poziomów z uprzednich lat. Znacznie więcej kart wystawiali natomiast lekarze podstawowej opieki zdrowotnej oraz w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. To właśnie rekordowa liczba kart DiLO wystawiona w POZ i AOS podniosła ogólne statystyki.
Źródło: NFZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!