Ekspert w dziedzinie immunologii, stołeczny pediatra - Paweł Grzesiowski ma powody do satysfakcji. Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał prawomocny wyrok, w którym stwierdził, że Justyna Socha jest winna zniesławienia propagatora szczepień ochronnych.
- Poznański Sąd Okręgowy wydał prawomocny wyrok uznając, że Justyna Socha, szefowa STOPNOP jest winna zniesławienia mojej osoby skazując ją na karę grzywny w wysokości 2 tys.zł oraz 5 tys. zł na rzecz jednego ze szpitali dziecięcych. Hejtowi mówimy nie!- napisał dziś (23 sierpnia) w serwisie Twitter dr Paweł Grzesiowski.
Poznański Sąd Okręgowy wydał prawomocny wyrok uznając, że Justyna Socha, szefowa STOPNOP jest winna zniesławienia mojej osoby skazując ją na karę grzywny w wysokości 2 tys.zł oraz 5 tys. zł na rzecz jednego ze szpitali dziecięcych. Hejtowi mówimy nie! ✌
Przypomnijmy, że
Dzisiejszy prawomocny wyrok uległ uprawomocnieniu w sprawie karnej. Warto również podkreślić, że wiadomość o uprawomocnieniu się wyroku została pozytywnie przyjęta przez środowisko lekarzy. Pozytywna reakcja środowiska lekarzy
Zdaniem Tomasza Augustyniaka z pomorskiego Państwowego Inspektoratu Sanitarnego to ważny wyrok, dla wszystkich lekarzy pomawianych przez Justynę Sochę.
Paweł, gratulacje! To ważny wyrok dla wszystkich pomawianych przez tą Panią i nie tylko.
— Tomasz Augustyniak (@augustyniaktom) August 23, 2019Natomiast Paweł Doczekaski, członek prezydium Komisji Młodego Lekarza przy Naczelnej Radzie Lekarskiej, przewrotnie zapytał, czy osoba skazana może kandydować do Sejmu. Justyna Socha, prezes Stowarzyszenia Stop NOP, planowana bowiem start w jesiennych wyborach parlamentarnych z list Konfederacji.
Socha nie składa broni
Sama skazana jeszcze kilka godzin temu po wyroku sądu cywilnego została zobligowana do publikacji przeprosin, w których miała wskazać, że pomówiła Pawła Grzesiowskiego "podając nieprawdziwe informacje w przedmiocie posiadania przez dr Pawła Grzesiowskiego instrumentów do niszczenia ludzi oraz represjonowania lekarzy dbających o dobro pacjenta". Miała również oświadczyć, iż ze strony warszawskiego lekarza nigdy nie dochodziło do takich czynów.
Pod sądownie ustaloną treścią przeprosin napisała jednak, że nie zgadza się z tym stwierdzeniem i zamierza złożyć zażalenie do sądu apelacyjnego.
AM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!