Mawi Heart Patch to nowoczesne urządzenie, które ma szansę zdeklasować tradycyjny holter. Jest małe, wygodne, jednorazowe i nie utrudnia codziennego funkcjonowania.
Mawi Heart Patch to jednorazowy monitor pracy serca. Wygląda podobnie do tradycyjnej elektrody, jednak jest urządzeniem jednorazowym i bezprzewodowym. Dzięki jego zastosowaniu lekarze mogą przeprowadzać badania serca na dowolnej liczbie pacjentów, ponieważ nie są ograniczeni liczbą holterów, którą dysponują. Warto dodać, że holter wymagają dezynfekcji po każdym użytkowniku, a także konserwacji, co wydłuża czas oczekiwania kolejnego pacjenta na sprzęt.
CEO firmy Mawi, Andrew Klymenko wskazuje, że ich urządzenie, w przeciwieństwie do holterów, szybko się zakłada i nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu. Dodaje, że można z nim brać prysznic, jeść, iść spać, a nawet uprawiać seks. Plaster Mawi nie ma również możliwości przesunięcia się, w przeciwieństwie do holterów, oraz jest hipoalergiczny.

Urządzenie Mawi Heart Patch łączy się z urządzeniem mobilnym w gabinecie lekarskim. Dane z pomiaru przesyła w czasie rzeczywistym do dysku w chmurze, które następnie sztuczna inteligencja analizuje i sygnalizuje lekarzowi ewentualne nieprawidłowości. Taki system pozwala też bardzo szybko wysłać pacjentowi wiadomość zwrotną oraz planować dalsze leczenie.
Firma nie informuje, ile dokładnie urządzeń już sprzedała. Natomiast Andrew Klymenko mówi, że co miesiąc wysyła duże ilości plastrów Mawi do klientów w Stanach Zjednoczonych, w Unii Europejskiej oraz na Bliskim Wschodnie. Cena badania z wykorzystaniem urządzenia różni się w zależności od kraju oraz modelu opieki zdrowotnej, ale jak wskazuje CEO Mawi, średnio kosztuje ono poniżej 250 dolarów.
Źródło: TechCrunch
Polecamy także:
Lego stworzyło model skanera do rezonansu magnetycznego
Okulary AR dla niesłyszących. Technologia zmieniająca dźwięk w napisy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze