Czas przedświąteczny dla wielu osób staje się źródłem ogromnego stresu. Dlaczego tak się dzieje i jak to zmienić? O wyzwaniach związanych z przygotowaniami do tego "magicznego" czasu w roku oraz o sposobach radzenia sobie z presją, opowiada Dagmara Potęga-Sidorowicz, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo – behawioralny z Centrum CBT. Przeczytaj ten tekst, zanim wpadniesz w wir przygotowań!
Na początku chciałabym podkreślić, że bardzo się cieszę, że temat świątecznego stresu zaczyna być obecny w mediach upubliczniany. W zaciszu gabinetów psychoterapeutów wielu pacjentów zaczyna martwić się Świętami już w pierwszych tygodniach listopada i odchorowują je aż do lutego
- mówi Dagmara Potęga-Sidorowicz, psycholożka.
Dlaczego? Problemem bywają m.in. napięte relacje rodzinne, które w świątecznym anturażu wychodzą na światło dzienne.
Jeśli Święta są trudne, to na ogół ich toksyczność jest objęta tabu, pewnie tym samym, które utrudnia mówienie o burzliwych relacjach z rodzicami, czy nieszczęśliwym dzieciństwie
Reklama
- podkreśla ekspertka i dodaje:
Bardzo ciekawy efekt mogliśmy obserwować kilka lat temu, na Gwiazdkę w 2021 roku, w szczycie pandemii, kiedy ze względu na kwarantannę lub zalecenia rządowe, wiele osób odetchnęło z ulgą mogąc w Wigilię zostać w domu i nie jechać nigdzie, ani nie przyjmować gości. Najogólniej można powiedzieć, że tym, co stresuje ludzi w czasie Świąt są napięcia w relacjach z bliskimi, a wielkość świątecznego stresu jest wprost proporcjonalna do ogólnej trudności relacji.
Co złego może się zdarzyć przy świątecznym stole? Najczęściej, to samo, co w ubiegłych latach. Padają niewygodne pytania, na które przygotowujemy się już na długo przed Świętami - o dzieci, o pracę, czy komentarze dot. wyglądu. Tak więc nieprzemyślane słowa, powtarzające się niewygodne pytania, czy brak wsparcia w przygotowaniach, to tylko wierzchołek góry lodowej.
Wielkość świątecznego stresu, często jest wprost proporcjonalna do trudności w relacji, z kolei wysiłkowe przygotowania do Świąt często prowadzą do wycieńczenia.
Klasyczny scenariusz świątecznej kłótni jest powtarzalny i można opisać go w kilku punktach. Wysiłkowe, wielogodzinne, często podejmowane w pojedynkę, przygotowania - gruntowne porządki i gotowanie na bardzo dużą skalę, prowadzą do wycieńczenia. Odporność na stres staje się bardzo niska. Wystarczy jedno nieprzemyślane słowo, krzywe spojrzenie, odmowa w drobnej sprawie, aby pomyśleć, że jest się źle traktowanym, lekceważonym, wykorzystywanym i wybuchnąć gniewem. Potem, pomimo tego, że zasiada się wspólnie do stołu i nawet jeśli wszystko wygląda na pozór normalnie, to żal, niesmak i poczucie emocjonalnego wypalenia, pozostają - podsumowuje psycholożka.
Reklama
Media społecznościowe bombardują nas wizjami perfekcyjnych Świąt. Ekspertka przypomina, że to tylko wyidealizowany obraz.
Pamiętajmy, że media prezentują nam tylko wizję Świąt, fantazję, nad której stworzeniem pracują często całe zespoły ludzi. Poza tym nie wiemy, jak naprawdę czują się bohaterowie zdjęć i czy, np. uśmiechnięci, wystrojeni kuzyn z żoną pozujący na tle pięknie przybranego stołu nie pokłócili się przed chwilą - mówi Dagmara Potęga-Sidorowicz.
Presja, by sprostać tym standardom może prowadzić do przemęczenia, które może wpływać na atmosferę.
Przygotowując się do Świąt, warto pamiętać, że „perfekcyjny entourage nie gwarantuje dobrej zabawy, a wręcz jej zagraża” i zamiast być „świątecznym dzwoneczkiem”, stajemy się „tykającą bombą”.
Czy naprawdę musimy robić wszystko, aby "zdążyć na święta"?
Zdaniem ekspertki kluczem do spokojnych Świąt jest priorytetyzacja. Nie musimy robić wszystkiego, by zdążyć na Święta.
Żeby wejść w Święta w jak najlepszej kondycji, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, zamiast myśleć, co jeszcze zrobić, pomyślmy, co odpuścić - podsumowuje psycholożka.
Reklama
Jak odpuścić i po prostu cieszyć się chwilą? Oto kilka praktycznych wskazówek:
Terapię perfekcjonizmu zaczyna się od nauki formułowania priorytetów i rezygnowania z traktowania wszystkich szczegółów, jako równie istotnych. Chodzi o to, żeby zadbać o to, co najważniejsze i jednocześnie nie być tak bardzo zmęczonym i czuć się komfortowo
- mówi Dagmara Potęga-Sidorowicz i dodaje:
Co więc byłoby dla nas priorytetem w temacie świątecznym? Może to, żeby ten czas był dla nas spokojny i wesoły, czego tak często życzymy sobie nawzajem? Co przeszkadza, żeby taki był? Skąd się biorą niepokój, smutek, złość w naszych świątecznych interakcjach z bliskimi? Kiedy już znajdziemy te odpowiedzi, zastanówmy się co możemy sami z tym zrobić, zakładając, że inni się nie zmienią.
Reklama
Ustal priorytety: Skup się na tym, co naprawdę ważne. Wybierz ulubione potrawy, pomiń czasochłonne dania. Sprzątaj tylko te przestrzenie, które muszą być uporządkowane.
Proś o pomoc: Porzućmy myślenie, że musimy zrobić wszystko sami. Nic nie stoi na przeszkodzie, by podzielić się obowiązkami z bliskimi.
Miej realistyczne oczekiwania wobec innych: Nie zakładajmy, że ktoś nagle zmieni swoje podejście pod wpływem naszych wysiłków. Doceniajmy samych siebie zamiast oczekiwać pochwał.
Nie jest możliwe, żeby ktoś w zeszłych latach krytykancki nagle zmienił swoją postawę pod wpływem naszych wysiłków. Tak, jak staranie się i perfekcjonizm są rodzajem strategii podejmowanej w różnych kontekstach, tak samo i niedocenianie innych także jest trwałym sposobem postępowania wobec innych. Zamiast oczekiwać pochwały z zewnątrz i frustrować się, że nie przychodzi, doceńmy samych siebie.
Wyciągajmy wnioski z doświadczeń i modyfikujmy swoje zachowanie – jeśli na przykład świąteczna awantura zdarza się w Boże Narodzenie przed południem pomyślmy, czy nie zmodyfikować agendy Świąt i nie wyjechać od rodziców po Wigilii. Pewnie będą niezadowoleni, ale my wyjdziemy z tego wszystkiego emocjonalnie cało.
Kluczowym celem Świąt jest spokój, aby to osiągnąć, musimy odpuścić perfekcjonizm. Pamiętajmy, że Święta to przede wszystkim czas dla nas i naszych bliskich. Jeśli nauczymy się odpuszczać, zamiast „zdążyć na Święta”, zdążymy w końcu... po prostu je przeżyć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze